Archiwum dla wrzesień, 2007

28
wrz
07

W służbie Trzeciej Rzeszy

Słowa pną się w nieświadomości, by wydostać się z głośnym wrzaskiem zagłuszającym terkot broni maszynowej, eksplozje pocisków moździerzowych i wycie silników stukasów:

- DOŚĆ! DOOOOOŚĆ!

Żar lejący się z nieba, palący skórę, gdy spędzał kolejną godzinę w płytkim okopie wyrytym w kamienistej ziemi na przedmieściach Iraklionu. I wszechobecny smród rozkładających się ciał. Po raz kolejny widzi twarz kolegi, leżącego w dziwacznej pozie kilka metrów od niego. Oberwał od jakiegoś narwanego Greka ledwie dzień temu, ale już spuchł i zsiniał. Kurt nawet we śnie czuje trupi odór. I kolejna nawała z dwudziestopięciofuntowek. Chowa twarz w piachu zalegającym dno dołka strzeleckiego. Kolejny pocisk eksploduje dwa metry obok. Od razu dociera do niego przeraźliwy ból nogi, zmienionej w krwawy ochłap.

I budzi się w zmiętej pościeli. Powoli podnosi się. Kikut znów boli. Sięga po szklankę z wodą i łapczywie wypija jej zawartość. Znowu. Znowu ten sen. Wstaje, ubiera się. I tak nie zaśnie. Jest trzecia w nocy. Za oknem znów wyją syreny. Pewnie górą leci wyprawa RAFu. Pierwsze głuche eksplozje dobiegają go gdzieś od strony Tempelhof. Kurt siada przy biurku, zapala światło. Delikatny ogieniek lampy naftowej rzuca migotliwy cień na stertę maszynopisów. Kikut rwie straszliwie, wręcz czuje nieistniejącą stopę, może nawet przebierać palcami. Dwa lata po Krecie.

 

Nie. Nie zostałem emo. To wstęp do historii mojej nowej postaci. Ale od początku.

Wśród wielu rozmaitych cech gier fabularnych jedna zdaje się mnie szczególnie fascynować. Owa paradoksalność, która sprawia, iż jeden człowiek może stać się dajmy na to czarodziejem i rycerzem, szaleńcem polującym na Cthulhu, lub potworem Cthulhu polującym na szaleńców (szacun Jaro :) ) .

Można też stać się hitlerowcem i antynazistą. A wszystko przez Greya, który z łaski swej rozpoczął rekrutacją pod pewnie znaczącą nazwą Der Spitzeljager (jako człek nieobyty w języku Goethego i chłopców z Tokio Hotel nie jestem w stanie rozszyfrować znaczenia). Dzięki temu jako porucznik Abwehry będę miał okazję przeszkodzić alianckim służbom wywiadowczym w przeprowadzeniu jakiejś brzydkiej akcji (Kto jeszcze pamięta Allo, Allo i porucznika Grubera, który o lotnictwie fajfokloków mawiał z charakterystyczną miękkością w głosie: “Ten brzydki RAF” :) ). I jakoś nie przeszkadza mi fakt, że równolegle jako sympatyzujący z powstańcami warszawskimi MG eksterminuję kolejne setki szkopów. Paradoks.

A kto zainteresowany jest historią Kurta Waenecke. Czytać i komentować.

22
wrz
07

Spółka kota z myszą

Gdzież za lasami, za górami. Żył sobie kot i żyła sobie mysz. Nie, w zasadzie kotołak i szczurołak, ale to przecież szczegół. Kot rosły był, wielki, pazurzyskami ostrymi u potężnych łap obdarzony. Mysz niewiele mniejsza, o paszczy pełnej zębisk i sękatych łapskach, którymi mogła utrzymać każdą ofiarę.

Jak każde Boże stworzenia i kot i mysz jeść musieli, a zima w Ponurych Ziemiach ciężka. Królowa Śniegu uwięziona przez złego Kaja w Lodowym Pałacu mściła się, wysyłając w świat zimne i gniewne śnieżyce. Toteż kot i mysz podjęli decyzję. Zawiążą spółkę, by przetrwać. Po Ponurych Krainach co i rusz szwendają się dzieci. O tak dziateczki miłe, takie jak wy, co były niegrzeczne i trafiły do królestwa Humpty-Dumpty’ego. To czemuż i nie porwać kilkorga i nie przetopić na garniec pyszniutkiego smalczyku? Tak też uczynili. Trójka dzieci wpadła wprost w sidła kota i myszy. I całą trójkę uwięzili w starym, ponurym gotyckim zamczysku, który stał opuszczony, odkąd hrabia Vlad Tepes przeniósł się do bajki dla dorosłych. Tam też kot w klatce dzieci trzymał, a mysz je co jakiś czas doglądała, przynosząc jadło i wodę. Z chwilą, gdy dzieci zostaną utuczone, trzask-prask trafią do kotła, gdzie tłuszcz im się wytopi, przyprawiwszy potem czosnkiem i ziołami.

nie powinno więc dziwić, iż mysz wściekła się, gdy przybywszy na zamek ujrzała, że tylko dwoje dziateczek zostało. Wnet oskarżyła kota o przedwczesną i samolubną komsupcję. Kot zarzekał się, że nie pożarł dziecka i wreszcie przyznał skruszony:

- wybacz, faktycznie to ma wina, lecz dziecka nie zjadłem. Ono same uciekło. Przeszło po wierzchu klatki i uciekło z zamku.

Mysz westchnęła nad nieporadnością kocią, lecz pogodziła się z myślą, iż smalczyku mniej będzie. Ale cóż to?! Dzień później kolejne dziecko zniknęło i ponownie mysz zarzuciła kotu, że zjadł owo dziecię. kot jednakże rzewnie zapłakał i powiedział:

- Ot, klatki żem nie zamknął. Drzwi otwarte były do połowy, toteż dziecię uciekło.

Mysz wybaczyła kotu i tym razem, ale kiedy następnego dnia ostatnie dziecko uciekło, zezłościła się nie na żarty. nie chciała słuchać tłumaczeń kocich, że i to dziecię czmychnęło, że wyskoczyło z murów zamkowych do jeziora u podnóża góry, że popłynęło do dna, by kto go nie widział. Puściła tłumaczenia mimo uszu i pognała na zamek, a kot wraz z nią.

Można rzec, iż to Opatrzność kazała zejść myszy do najgłębszej z komnat, gdzie straszliwa prawda wyszła na jaw. Bo dzieci nie uciekły, o nie! Kot, straszny i okrutny pierwsze przeciągnął swymi pazurami po wierzchu, zrywając skórę i ciało. Drugie zeżarł do połowy, a trzecie wrzucił do zamkowej studni, by wpadło aż do dna, a truchło wydobył i zaniósł do komnaty. Wielki gniew ogarnął mysz na tę kocią niegodziwość, bo przecież to były dzieci. Ich dzieci, z których mieli zrobić smalec!

Widzisz, tak to na świecie bywa.

***

Czy tak będzie w krainach Grimm RPG? Ja to tak przynajmniej widzę. Potraktujcie to jako zapowiedź rekrutacji. Aha, a tu macie oryginał bajki braci Grimm. Enjoy!

02
wrz
07

Perwersyjne i złe bajki dla dużych dzieci?

 

Rysunek 1 Humpty Dumpty, Zgniły król.Od razu powiem, iż to nie recenzja setingu do D20 noszącego tytuł “Grimm”. Tę można znaleźć m.in. natwisted_humpty.jpg Poltergeiście. Ale przypomnę, że bohaterami erpega nawiazującego do baśni braci Grimm są dzieci w wieku 8-12 lat, które trafiły do krainy Kopciuszka, Brzydkiego Kaczątka czy Jasia i Małgosi. Jest jedno “ale”, ci bohaterowie są hmmm nieco inni niż bajeczki zwykły nam mówić. Brzydkie Kaczątko to okrutna hybryda ptaka i człowieka w służbie Zgniłego Króla, czyli Humpty’ego-Dumpty’ego. Matka Gąska ma zwyczaj brać dzieci na przejażdżkę, a następnie zrzucać je z kilkuset metrów na ziemię. Wszak pogniecione mięsko łątwiej jest pożreć, nieprawdaż? Nie ma też za bardzo co ufać Czewonemu Kapturkowi. Bo nie dość, że wąpierz to do tego paskudny, w chłeptaniu dziecinnej krwi rozmiłowany. Tak me dziatki, to nie kraina braci Grimm, lecz kraina grim and twisted. Jeśli polubiłeś grę kompterową “American McGee’s Alice” albo “Niesamowitych Braci Grimm” Gilliama,to jest to setting dla Ciebie. Pełen nawiązań, intertekstów, ironii, a jednocześnie niepozbawiony uroku i dziecinnego zachwytu nad wyobraźnią i baśnią. Bo właśnie siłą bohaterów jest wyobraźnia. Z każdą kolejną przygodą z wrednym krasnoludkiem, który śmiał naszczać do mleka czy po kolejnym pokonanym Kopciuszku, który nie wiadomo czemu na co dzień chodzi z pejczem, nasi bohaterowi uczą się obcować ze światem baśni. Dostrzegają, że ich wyobraźnia może zdziałać cuda, a przedmioty wyniesione z normalnego świata, tu uzyskują zgoła magiczne zdolności.

 

Czy to setting na długą sagę? Nie, ale na pewno na wspaniałą kampanię, która może stać się lepszym horrorem niż “Zew Cthulhu”. Jak ją zacząć? A może niech dzieci bawią się w domu starego Profesora w chowanego, a mała dziewczynka niech schowa się w starej szafie, gdzie śmierdzi naftaliną i futrami? Zaraz, to już było? No i co z tego? Gracz ufnie zaśnie w szafie, potem wyjdzie w pięknym świecie. Ale to nie Narnia, tu każda napotkana istota może być zła niczym Sauron, szpetna niczym Grendel i złośliwa niczym Kutak… tfu, on niestety postać niemityczna :) .

A czy trzeba się więzić tylko baśniami Grimmów? Niby dzięki temu będziemy mieli spójny świat. Tylko pytanie skąd w settingu Humpty-Dumpty z “Alicji w Krainie Czarów”? A czemu nie mielibyśmy spotkać Piotrusia Pana, który jest ohydnym porywaczem małych dzieci zwanych Zaginionymi Chłopcami? Albo biednej Królowej Śniegu, na którą Czewony Kapturek, mrrrrrrr :)polujeRysunek 2 Czerwony Kapturek, mrrrrrrr ogarnięty obsesją Kaj? A może coś z polskiego folkloru? Diabeł Rokita wciągający na konsumpcję do wierzby napotkane dzieciaki? Albo bazyliszek, czterotonowa smocza bestia, która ma brzydki zwyczaj wprasowywać swą masą dzieciaki w kamienie (“Jak zobaczysz bazyliszka to skamieniejesz” powiadaja). Można pójść jeszcze dalej. Zbój Rumcajs słynący z tego, że napotkanych podróżnych obdziera ze skóry lub żeński utopiec o żabiej mordzie zwany Świtezianką. Już Gaiman zauważył, że dzisiejsze elfy i duszki niegdyś były krwawymi bogami.

Marzy mi się przygoda, w której dzieci pomogą biednej wiedźmie z chatki piernikowej, którą podżera rodzeństwo trolli: Yash i Mal-Gosha. A żeby jej pomóc trzeba odnaleźć lustereczko prawdy. Jeśli trollowe wszeteczniki się w nim przejrzą, to zejdą na apopleksję. Jest jeden problem. Lustereczko opętało już Dobrą Królową, która zmieniła przydomek i jako ZłaKrólowa poluje na śliczne dzieweczki, trując je neurotoksyną w jabłkach. Krasnale są temu przeciwne, bo jeśli Śnieżki im zabraknie, to kogo będą… Ale wtedy to na pewno nie będą baśnie dla dzieci :) . Dorzućmy jeszcze idiotkę, która łabędziom szyje koszule z pokrzyw i księżniczkę, która urzeczywistnia wszelkie swe niegrzeczne zachcianki, bo zniewoliła spełniającego życzenia karła Rumpelstixtina. A Złota Rybka? A byłaby złota, gdyby spełniała wszelkie życzenia gołodupcom?

 


Tylko jednej rzeczy nie róbmy. Nie wprowadzajmy dwu gówniarzy, którzy ukradli księżyc. Bo to nie bajka niestety.

Ps. Tak przy okazji odeślę na LI do sesji, która nie jest pokręconą i chorą baśnią, ale na pewno sporo w niej parodiowania wątków baśniowych. I to wszystko napisane z klasą. Polecam – sesja “Odskrzydlenie”!




O mnie

Na co dzień belfer (yuck!), wykładowca (mniejsze yuck) no i erpegowiec. Miłośnik kultury popularnej we wszelkim wydaniu, domorosły badacz nowych mediów oraz zjawisk kulturowych z nimi związanych. Tutaj uwidzisz głównie moje rolplejowe wcielenie. Enjoy. GG 1823828

 

wrzesień 2007
P W Ś C P S N
« sie   paź »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Archiwa

Kategorie

free counters