No po prostu życzyć chciałem. Bo święta przyszły.
Wesołych i Spokojnych Świąt bożego Narodzenia! Graczom udanych sesji i dobrych MG, świetnych scenariuszy i samych udanych walk (tudzież, walek
) . Oby kostka nigdy niewiernie
. wyrzuciła Wam krytyka, który zdekapituje Waszą postać, a Wasze kości niech służą Wam wiernie.
I dziękuję przy okazji. Za przyjaźń, za wspólne granie i za wszelkie miłe chwile. Mojej ekipie za sesje, te udane i te mniej udane, ale za każdym razem wesołe i obśmiane. Za pizze, za sprawą których przybyło mi kilka ładnych kilogramów. Gospodarzom sesji za kawę (wiem Madziu, następnym razem sam ją sobie zrobię, ech
) i za ciągle miłe nastawienie i akceptowanie mnie (wiem, to bywa trudne, Jaro już się nie będę naśmiewał… znaczy postaram się
). Tym graczom, którzy nie mogą z nami grać (Maroooooo!!!!, życze szybkiego powrotu do macierzy, bo tęsknimy
.
LIowiczom, z którymi gram i z którymi rozmawiam, za kontakt, miłe i inteligentne rozmowy (nie przejmuj się Kucia, rozmowy z Tobą też bywają inteligentne. Te o szczurach, ich miłośniczkach oraz o WPG zwłaszcza!!!
). Arango za emocje w sesjach i śmiech podczas rozmów na GG, Mira i Mat – wy już wiecie za co, nie powiem, bo nie będę świntuszył
. Milly – za delikatność i finezję, i za poczucie humoru.
No dobra, dość. Bo wyjdzie, że naprawdę jestem EMO.





