A w Trieście wietrznie i cthultystycznie…

Stało się. Po dłuższym oczekiwaniu (zła Mistrzyni, niedobra) kolejna odsłona Orient Expressu. Nasza dzielna czwórka, zawitawszy do pogranicznego Triestu (“Zawsze tu tak piździ?”), poszukuje kolejnego podzespołu wspaniałej figury niejakiego Sedefkara. Strzelam, że tym razem to druga ręka. Włochy są dość monotonne. W zasadzie każde miasto oferuje naszym dzielnym Badaczom Tajemnic to samo. W Mediolanie śledztwo, [...]

Welcome back in the school! – czyli nie dajmy się zwariować!

Jasne, nie dajmy. Tylko jak. uprzedzam, że jako klasyczny humanista i człek o wyjątkowej wręcz cierpliwości, sympatii dla małoletnich oraz ogólnie zrozumienia dla błędów, nie jestem w stanie zarówno zrozumieć jak i zdzierżyć tego, co moje kochane dziateczki sprokurowały mi w zadanych wypracowankach.
No zgoda. Może z tą cierpliwością przesadziłem, ale myślę, że nawet głaz by [...]

Hepi Niu Jer

Samo przejście to chwila. Wybija zegar, leje się alkohol i tyle. Niewiele więcej. Ale zawsze kilka godzin później zamyślam się nad czymś innym, że to nowe połączenie cyferek ma posmak wyjątkowej świeżości, że obowiązujące ledwie od pół doby zestawienie jest rażące, obce, no po prostu nieoswojone.
A od nowego roku trudniej tylko kobietę oswoić, o czym [...]