Nic tak nie ożywia akcji, jak kilka trupów. W “Zewie Cthulhu” dołożyłbym jeszcze poddawanie graczy największym wyzwaniom, przeciwstawianie najgorszym i obowiązkowo bluźnierczym mocom oraz ukazywanie najbardziej przerażających wizji tudzież stworzeń:
Strażniczka Tajemnic (ST): (po dłuższej wędrówce BG podziemnymi jaskiniami) Czujecie się zgubieni. Ja: Wolę określenie zagubieni. Gracz 1 (G1): A to różnica? Gracz 2 (G2): Taka jak pomiędzy “lost” a “doomed”.Tak się zaczęła wczorajsza sesja w “ZC”, a potem… a potem nastąpił, z przykrością to stwierdzam, festiwal złośliwości i wredoty w wykonaniu naszej Keeperess of Secrets. Poniżej publikacja ku potomnym. Strzeż się Graczu kobiety jako Mistrza Gry, albowiem wpada czasem w furię przerażającą, która przysparza męczarni Twym postaciom. Oto pierwszy w swoim rodzaju katalog brudnych sztuczek pewnej Mistrzyni Gry, podczas pewnej sesji:

Gracz (maniak książek): Co widzę? ST: W komnacie znajdują się sterty monet, amulety, naszyjniki… aha [obojętnie] i książki . G: Niczego nie ruszam ! ST: [uwodzicielskim głosem] Książki, stare książki. Wyglądają na bezcenne, zawierają z pewnością wiele ważnych informacji… G: No dobrze, otwieram jedną, by tu poczytać. ST: W swoje głowie słyszysz straszliwy, syczący głos: “Mówiłem, byś tego nie ruszał!” (Oczywiście coś wylazło i oczywiście zaczęło nas gonić. To “coś” z triku 1go)
Trik 5: Bądź bezstronny (pozornie!)
ST: Ja wam tu włazić nie kazałam.
Trik 6: Okazuj troskę (również pozornie!)
ST: To ile wam jeszcze zostało wytrzymałości?
Trik 7: Doceń wysiłki graczy, przecież każdego potwora można zabić, ale to kosztuje.ST: No, po około czterdziestu ciosach udało wam się zabić tego Turka. Aha, rzućcie sobie na Poczytalność… Trik 8: Rozsądnie dobierz przeciwników twoich graczy. ST: Uciekacie w panice w dół zbocza. Ale trąba powietrzna wciąż jest zaraz za wami. Aha, rzućcie sobie na Poczytalność. Trik 9: Zasugeruj, że przecież nie było ciężko. (Już po całej jaskiniowej eskapadzie, 3 ucieczkach, dwóch walkach, jednym spotkaniu z czymś po czym połowa ekipy zaczęła się ślinić i myśleć o samobójstwie) ST: To ile wam jeszcze zostało wytrzymałości? G1: 6 G2: 5 G3: 5 Ja: 8 ST: Hej, chyba za łatwo wam poszło? (Jasne, a jeden krótkotrwały obłęd w ekipie i łącznie ok. 50 punktów Poczytalności w piach to pikuś? Nawet nie wiemy, co spotkaliśmy!) Trik 10: Pal, niszcz, rabuj… a przynajmniej zmuszaj do popełniania błędów. (Scena jeszcze z wcześniejszej sesji. Cała ekipa poszukuje pewnego tajemniczego amuletu przypominającego starą monetę) ST: Stajecie przed ścianą, pod nogami chrzęszczą jakieś odpadki, gruz. G1: Zaczynam rozgarniać. (Trochę to trwało, ale dzielny G1 w końcu odsłonił amulet. ST wyciągnęła spreparowany amulecik, prześliczny i rzuciła na stół. Realnie, podczas sesji. G1 wziął go odruchowo do ręki i, przyglądając mu się, mówi): G1: Oczywiście, nie dotykam go. ST: (z tryumfem) Nie po to go zrobiłam i dałam wam, byś teraz mówił, że go nie dotykasz.

Jako rzekłem na początku, strzeżcie się Strażniczek Tajemnic.




