10 brudnych trików Mistrzyni Tajemnic
5 marzec, 2008 autor smartfox
Nic tak nie ożywia akcji, jak kilka trupów. W “Zewie Cthulhu” dołożyłbym jeszcze poddawanie graczy największym wyzwaniom, przeciwstawianie najgorszym i obowiązkowo bluźnierczym mocom oraz ukazywanie najbardziej przerażających wizji tudzież stworzeń:
Strażniczka Tajemnic (ST): (po dłuższej wędrówce BG podziemnymi jaskiniami) Czujecie się zgubieni. Ja: Wolę określenie zagubieni. Gracz 1 (G1): A to różnica? Gracz 2 (G2): Taka jak pomiędzy “lost” a “doomed”.Tak się zaczęła wczorajsza sesja w “ZC”, a potem… a potem nastąpił, z przykrością to stwierdzam, festiwal złośliwości i wredoty w wykonaniu naszej Keeperess of Secrets. Poniżej publikacja ku potomnym. Strzeż się Graczu kobiety jako Mistrza Gry, albowiem wpada czasem w furię przerażającą, która przysparza męczarni Twym postaciom. Oto pierwszy w swoim rodzaju katalog brudnych sztuczek pewnej Mistrzyni Gry, podczas pewnej sesji:

Gracz (maniak książek): Co widzę? ST: W komnacie znajdują się sterty monet, amulety, naszyjniki… aha [obojętnie] i książki . G: Niczego nie ruszam ! ST: [uwodzicielskim głosem] Książki, stare książki. Wyglądają na bezcenne, zawierają z pewnością wiele ważnych informacji… G: No dobrze, otwieram jedną, by tu poczytać. ST: W swoje głowie słyszysz straszliwy, syczący głos: “Mówiłem, byś tego nie ruszał!” (Oczywiście coś wylazło i oczywiście zaczęło nas gonić. To “coś” z triku 1go)
Trik 5: Bądź bezstronny (pozornie!)
ST: Ja wam tu włazić nie kazałam.
Trik 6: Okazuj troskę (również pozornie!)
ST: To ile wam jeszcze zostało wytrzymałości?
Trik 7: Doceń wysiłki graczy, przecież każdego potwora można zabić, ale to kosztuje.ST: No, po około czterdziestu ciosach udało wam się zabić tego Turka. Aha, rzućcie sobie na Poczytalność… Trik 8: Rozsądnie dobierz przeciwników twoich graczy. ST: Uciekacie w panice w dół zbocza. Ale trąba powietrzna wciąż jest zaraz za wami. Aha, rzućcie sobie na Poczytalność. Trik 9: Zasugeruj, że przecież nie było ciężko. (Już po całej jaskiniowej eskapadzie, 3 ucieczkach, dwóch walkach, jednym spotkaniu z czymś po czym połowa ekipy zaczęła się ślinić i myśleć o samobójstwie) ST: To ile wam jeszcze zostało wytrzymałości? G1: 6 G2: 5 G3: 5 Ja: 8 ST: Hej, chyba za łatwo wam poszło? (Jasne, a jeden krótkotrwały obłęd w ekipie i łącznie ok. 50 punktów Poczytalności w piach to pikuś? Nawet nie wiemy, co spotkaliśmy!) Trik 10: Pal, niszcz, rabuj… a przynajmniej zmuszaj do popełniania błędów. (Scena jeszcze z wcześniejszej sesji. Cała ekipa poszukuje pewnego tajemniczego amuletu przypominającego starą monetę) ST: Stajecie przed ścianą, pod nogami chrzęszczą jakieś odpadki, gruz. G1: Zaczynam rozgarniać. (Trochę to trwało, ale dzielny G1 w końcu odsłonił amulet. ST wyciągnęła spreparowany amulecik, prześliczny i rzuciła na stół. Realnie, podczas sesji. G1 wziął go odruchowo do ręki i, przyglądając mu się, mówi): G1: Oczywiście, nie dotykam go. ST: (z tryumfem) Nie po to go zrobiłam i dałam wam, byś teraz mówił, że go nie dotykasz.

Jako rzekłem na początku, strzeżcie się Strażniczek Tajemnic.
Boje się ze Zewie Cthulhu. I to bardzo.
No przepraszam, nie chciałam nikomu przykrości robić… Obiecuję, że następne istotki jakie spotkacie, będą miłe, pluszowe, i będą się chciały przytulić… :] O ile po takiej reklamie ktoś jeszcze zechce zagrać… ;D
A ja mam znowu skojarzenie. Z tekstem Johna Tynesa “Pod ścianę, sukinsynu!”
http://www.inkluz.pl/archiwum/zew1/dg8.html
Pozdr dla Mistrzyni
Adr
Ojoj to faktycznie Wam się dostało…
DOBRZE WAM TAK!!!
I z obcasika, z obcasika między oczy! :D:D
Adr, Mira, a gdzie kurde współczucie?
Madzia, humor miałaś ekstremalnie złośliwy. Jeśli to przez piwo, to będę po zgrzewce przynosić. Super sesja:). Było cholernie paskudnie i ciężko. Dla mnie bombeczka (Heeej i ta trąbka powietrzna zadawała , hehe, K100 obrażeń!!! :))
Adr, artykułu nie znałem, a pisał go mistrz Tynes, świetny. Wykorzystam we własnych sesjach
Powiem, że było ciężko ale za to ubaw po pachy :). Pozdrowienia dla Mistrzyni Tajemnic.
A zapomniałbym najlepszego tekstu MT (mistrzyni tajemnic), który dotyczył “hodowania” graczy … kurcze szkoda, że dokładnie nie pamiętam ale brzmiało to ….
Toho, faktycznie coś było, tez nie pamiętam. Coś klasycznie pełnego pogardy i przeświadczenia, że postacie to zwierzaki hodowlane. Chyba jest w nas coś z masochizmu
Pozdr
Tak widzę że lis wraca do guzowatych macak. nie dlaczego??
Macki? Pół biedy macki, tu raczej chodzi o klimat systemu. faktycznie Cthulhu ma to coś w moim mniemaniu. I nie są to macki.
“Nie po to Was hodowałam, żebyście sie teraz pozabijali.” I było pełne troski. ;D A dotyczyło chyba Tyberiusza, który z uporem godnym lepszej sprawy przeszukiwał zwłoki pod gradem kul. Ale nie jestem pewna… tak czy siak, dziękuję za uznanie, bo już sie martwiłam, że nieco przegięłam….;]
Zawsze coś lisa korciło ZC. Chyba ta poczytalność.
http://youtube.com/watch?v=-KBT8BEvqAk&feature=related
To jest straszne.
JA chcę do macek !!! Madziu nie zapominaj,że ja sobie teraz czekam …spokojnie pogrążona w błogiej nieświadomości ale …jeśli znajdziesz czas do dam się po hodować
MAdziu nie przegięłaś, gicior był. A Tyberiusza sam zastrzelę. Powstrzymuje mnie tylko jedno, że za mało by wtedy cierpiał. Ja przez niego dostałem postrzał, potem walnąłem banią w nawis, potem musiałem po dziada wracać, bo go Turek dusił. Parę razy jeszcze traciłem wraz z nim Poczytalność, a na koniec dał się złapać na książki i spieprzaliśmy przed trąbą powietrzną!!! Ja kupię te kajdanki i będzie łaził ze mną na uwięzi:).
Beata, nie wiesz, co mówisz. Macek się zachciało! Przed mackami się ucieka:D, a niestety Cthulhu ma dłuuuuugie macuszki.
Pablo, to ja już wolę macki niż przerażające dziewczynki z anime, brrrrrrrrrr
Pozdr
E tam, macki jak macki tu sie utnie tam odstrzeli
…serio coraz bardziej zaczyna mi się opcja zagrania w ZC podobać:). Jakoś tak mrocznie, ciemno, wrednie …i Magda za sterami …Skoki adrenaliny zagwarantowane:).
Madzia ma fajniusie pomysły, zwłaszcza jak modyfikuje scenariusze, a ostatnio jeszcze jaja pokazała i naprawdę było super
Ja też chce Beatę do macek !!! hehe
Do smartfoxa: ZE CO MISTRZYNI POKAZALA ?

O rany ,jakby macki nie byly dosc straszne ,brrr
Beatka, jeszcze jeden okaz przygarnę, jeśli tylko reszta sie zgodzi. Więc jeśli chcesz zobaczyć, jak prowadzę po piwie i melisce (tak, ciągle jeszcze jadę na melisie
) to teraz miałabyś okazję żeby dołączyć, więc pytaj reszty ekipy. ;D
To nasza Keeperess of Secrets, ech, marzenie. Nawalona, naćpana, zwariowana, mrrrrau
Pozdr
Madzia ja cię kocham
kupie ci sześciopak ŻUBERKA:)
i paczkę melisy:)
Reszta ekipy słucha…
PODANIE
Ja niżej podpisana będąc w pełni władz umysłowych oświadczam, że pragnę do was dołączyć. Z własnej i nieprzymuszonej woli marzę o spędzaniu czasu w towarzystwie potworów,Foxa i innych.
Czy mnie przygarniecie???
Ps. Będę chodzić przodem, podnosić amulety itp. itd. itp.
Hehe, no przyda się kolejny nowicjusz do rozminowania pułapek i potworów
Pozdr
hmmm ” Lis Minerski - jednorazowy”
INSTRUKCJA
Łapiesz Lisa za kitę, rozkręcasz nad głową po czym sprawnym ruchem nadgarstka ciskasz do celu ( sprawdza się przy minach, pułapkach, wściekłych psach itp.).
Następnie zbierasz szczątki ( ekologicznym trza być), zakopujesz zanim zaśmierdną, otrzepujesz macki …tfu łapki i idziesz dalej.
Mogę rozbrajać a co mi tam
Taaaaaaa, na pewno, he he, na pewno. Pamiętaj, że masz do czynienia z weteranami. Z Jarem nie takich na minę naprowadzaliśmy w ZC :). Nawet się nie zorientujesz, kiedy w coś paskudnego, obśluzionego z mackami wdepniesz
Pozdr
Zaczynam pojmować o czym mówiłeś drogi weteranie :]