Świat się sypie, kometa lada dzień ma zaprowadzić ostateczny porządek na powierzchni Ziemi. Ludzie rzucają się do panicznej ucieczki lub załatwiania porachunkó między sobą, zarówno na poziomie indywidualnym jak i państwowym. A tymczasem nasi bohaterowie muszą się przedrzeć z Moskwy do Tybetu. Loty pasażerskie są wstrzymane, brakuje paliwa, więc podróż samochodem odpada, ale przecież pozostaje sławetna kolej transsyberyjska. Ostatni skład odchodzi w ciągu kilku godzin, a odejdzie pewnie punktualnie, skoro przynajmniej dwa wagony mają należeć do Temco Corporation. Tym składem będą również podróżować bohaterowie.

Czeka ich dokładnie czterodniowa podróż, ponad 6300 km trasy pomiędzy Moskwą a Ułan Bator, wpier trasą transsyberyjską, potem transmongolską. NAleży pamiętać przy tym, że skłąd pędzący przez Syberię to nie Orient Express. Równie dobrze można tu spotkać młodych Ruskich opływających w bogactwa jak i robotników sezonowych w kraciastych koszulach: drwali, budowlańców, czasem i rolników. Może się okazać, że nikt nie zna angielskiego, ale równie dobrze, połowę pasażerów mogą stanowić turyści z Europy Zachodniej… albo uciekinierzy. A niespodzianki po drodze? Złodzieje, bandyci napadający na pociągi, zbunotwani żołnierz lub po prostu dezerterzy. No i Temco, nie wspominając o Istotach z Mitów.
O klimacie podróży z Moskwy do Ułan Bator (a nawet dalej) sporo można się dowiedzieć z filmu dokumentalnego (prawie dwugodzinnego!):
MOSKWA, podróż przez ROSJĘ
Co nieco o historii kolei, a potem podróż aż do ISZIM:
OMSK, NOWOSYBIRSK, KRASNOJARSK, IRKUCK, jezioro BAJKAŁ
UŁAN UDE
CHINY, no i zmiana podwozia
SHENYANG





