Archiwum dla grudzień, 2008

29
gru
08

Kolej transsyberyjska wita…

Świat się sypie, kometa lada dzień ma zaprowadzić ostateczny porządek na powierzchni Ziemi. Ludzie rzucają się do panicznej ucieczki lub załatwiania porachunkó między sobą, zarówno na poziomie indywidualnym jak i państwowym. A tymczasem nasi bohaterowie muszą się przedrzeć z Moskwy do Tybetu. Loty pasażerskie są wstrzymane, brakuje paliwa, więc podróż samochodem odpada, ale przecież pozostaje sławetna kolej transsyberyjska. Ostatni skład odchodzi w ciągu kilku godzin, a odejdzie pewnie punktualnie, skoro przynajmniej dwa wagony mają należeć do Temco Corporation. Tym składem będą również podróżować bohaterowie. 

Czeka ich dokładnie czterodniowa podróż, ponad 6300 km trasy pomiędzy Moskwą a Ułan Bator, wpier trasą transsyberyjską, potem transmongolską. NAleży pamiętać przy tym, że skłąd pędzący przez Syberię to nie Orient Express. Równie dobrze można tu spotkać młodych Ruskich opływających w bogactwa jak i robotników sezonowych w kraciastych koszulach: drwali, budowlańców, czasem i rolników. Może się okazać, że nikt nie zna angielskiego, ale równie dobrze, połowę pasażerów mogą stanowić turyści z Europy Zachodniej… albo uciekinierzy. A niespodzianki po drodze? Złodzieje, bandyci napadający na pociągi, zbunotwani żołnierz lub po prostu dezerterzy. No i Temco, nie wspominając o Istotach z Mitów.

O klimacie podróży z Moskwy do Ułan Bator (a nawet dalej) sporo można się dowiedzieć z filmu dokumentalnego (prawie dwugodzinnego!):

MOSKWA, podróż przez ROSJĘ

Co nieco o historii kolei, a potem podróż aż do ISZIM:

OMSK, NOWOSYBIRSK, KRASNOJARSK, IRKUCK, jezioro BAJKAŁ

UŁAN UDE

CHINY, no i zmiana podwozia :)

SHENYANG

24
gru
08

Xmas 2008

Znów święta, cholera, jak miło! Pomijając takie aspekty, jak: łażenie po marketach, przedświąteczne dąsy otoczenia (no i bywało, że moje własne) i ogólny rozpieprz. to jeden z fajniejszych okresów w roku. Raz, że wolne, dwa, że wolne no i po trzecie, ma się kilka dni wolnego. Poza tym spędzenie czasu z rodziną też ma swoje plusy (znów kilka kilo więcej, ech).

A przy okazji chciałem złożyć życzenia wszystkim tym, którym zdarza się tutaj zaglądnąć, a że w większości (a może tylko) to erpegowcy, więc:

- samych krytyków,

- pomyślnych rozwiązań akcji,

- przetrwania najbardziej ekstremalnych pomysłów Misiów Gry,

- no i by Gwazdy były wreszcie w porządku (Stars OK!)

A personalnie:

- udanych samotnych wycieczek Damianie.

- pomyślnych łowów na księży oraz strzelania w tyłek własnemu dowódcy, Beatko :) .

- przetrwania dąsów Indianki oraz wesołego pobytu w wariatkowie, Grzegorzu :)

- Pablo, udanych szarż frontem, bokiem i tyłem oraz nadal równie ciekawych reakcji na mrugnięcia okiem własnego dowódcy :) ,

- dalej tak wrednych i złośliwych komentarzy, Jaro,

- zachowania takiego samego humoru , Madziu (nawet jeśli to moim kosztem się odbędzie :( ),

- Kamilu, udanego przerżnięcia czarnych dupsk (niech żyje Husqvarna :) !)

- Maro, powrotu do macierzy i wyrzynania orków :) (wątrobę szykuję:))

No i czego sobie kto zamarzy :) .

 

Ekipie z LI szczęśliwych i spokojnych świąt, ale nadal tak ogromnej ilości pomysłów, jakimi bombardujecie użytkowników forum :) .

02
gru
08

Mother Russia rain down

Czas goni dzielnych obrońców ludzkości, Ziemi i wszelkich wartości terrańśkich (pewnie coś takiego istnieje, a jeśli nie, to stworzymy). Przebyli Kopenhagę, umknęli siepaczem z TemCo pod wodzą demonicznego Gerarda Moore’a. Wyrwali się nawet z pułapki zastawionej przez mityczne Norny. Teraz Wschód. Mały trawler dowiózł ich do Rygi. Łotwa, niewielki kraik oparty o bok wielkiego i zaborczego sąsiada. Sąsiada, któy zawsze źle reagował na wszelkie zachwiania geopolityczne, a czy może być większe zachwianie od perspektywy bliskiej zagłady Ziemi? Bohaterowie w ostatniej chwili opuścili Łotwę, widząc pancerne zastępy z flaga Rosji zajmujące po raz kolejny republiki nadbałtyckie. Ostatni pociąg opuścił Rygę i ruszył w kierunku Moskwy, a na jego pokłądzie garstka śmiałków, któzy już raz mna platformie wyrwali się z śmiertelnych objęć dziwnych istot rządzących korporacją TemCo. W tym samym pociągu jedzie jedna z nich, a przy okazji stary “przyjaciel” bohaterów – Kage, bestia kryjąca się w ciele buddyjskiego mnicha.

A w Rosji sytuacja wymyk asię spod kontroli. Armia na ulicach, czołgi na rogatkach. Zamieszki, starcia z policją. Kaukaz płonie, nad Bałtykiem walki, Białoruś i Ukraina w ogniu. Miedwiediew postawił w stan gotowości siły strategiczne. Czyżby nadszedł czas rozliczenia długów za zimną wojnę z USA i Chinami? “Skoro świat i tak ma zginąć, to przynajmniej my będziemy ostatni!”

Rosja 2012:

I kolejna wizja zagłady autorstwa Jara. Tym samym Jaro trafia do obozu zwolenników oczyszczającego ognia z Kosmosu :) .

Koniec jest bliski! Gwiazdy będą w porządku (w wersji skróconej: Stars OK! :) )




O mnie

Na co dzień belfer (yuck!), wykładowca (mniejsze yuck) no i erpegowiec. Miłośnik kultury popularnej we wszelkim wydaniu, domorosły badacz nowych mediów oraz zjawisk kulturowych z nimi związanych. Tutaj uwidzisz głównie moje rolplejowe wcielenie. Enjoy. GG 1823828

 

grudzień 2008
P W Ś C P S N
« paź   sty »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Archiwa

Kategorie

free counters