02
gru
08

Mother Russia rain down

Czas goni dzielnych obrońców ludzkości, Ziemi i wszelkich wartości terrańśkich (pewnie coś takiego istnieje, a jeśli nie, to stworzymy). Przebyli Kopenhagę, umknęli siepaczem z TemCo pod wodzą demonicznego Gerarda Moore’a. Wyrwali się nawet z pułapki zastawionej przez mityczne Norny. Teraz Wschód. Mały trawler dowiózł ich do Rygi. Łotwa, niewielki kraik oparty o bok wielkiego i zaborczego sąsiada. Sąsiada, któy zawsze źle reagował na wszelkie zachwiania geopolityczne, a czy może być większe zachwianie od perspektywy bliskiej zagłady Ziemi? Bohaterowie w ostatniej chwili opuścili Łotwę, widząc pancerne zastępy z flaga Rosji zajmujące po raz kolejny republiki nadbałtyckie. Ostatni pociąg opuścił Rygę i ruszył w kierunku Moskwy, a na jego pokłądzie garstka śmiałków, któzy już raz mna platformie wyrwali się z śmiertelnych objęć dziwnych istot rządzących korporacją TemCo. W tym samym pociągu jedzie jedna z nich, a przy okazji stary “przyjaciel” bohaterów – Kage, bestia kryjąca się w ciele buddyjskiego mnicha.

A w Rosji sytuacja wymyk asię spod kontroli. Armia na ulicach, czołgi na rogatkach. Zamieszki, starcia z policją. Kaukaz płonie, nad Bałtykiem walki, Białoruś i Ukraina w ogniu. Miedwiediew postawił w stan gotowości siły strategiczne. Czyżby nadszedł czas rozliczenia długów za zimną wojnę z USA i Chinami? “Skoro świat i tak ma zginąć, to przynajmniej my będziemy ostatni!”

Rosja 2012:

I kolejna wizja zagłady autorstwa Jara. Tym samym Jaro trafia do obozu zwolenników oczyszczającego ognia z Kosmosu :) .

Koniec jest bliski! Gwiazdy będą w porządku (w wersji skróconej: Stars OK! :) )


6 Odpowiedzi do “Mother Russia rain down”


  1. 1 jarekm
    4 grudzień, 2008 o 8:46

    He he. Pierwszy komentarz. A ostatnia sesja udowodniła że nasze kung-fu jest silniejsze niż ich. :) Przynajmniej na razie (żegnaj Kage, to będzie bardzo bolesne :) rozstanie).

  2. 2 Amerilias
    4 grudzień, 2008 o 14:26

    No nareszcie udało mi się coś trafić a nie przepiłować Bogu ducha winnego murzyna :) (biedaczysko, połamał się kiedy trzeba było wyskakiwać z pociągu) Kage zdjęty ale po pracy zespołowej która trwała dwie sesje !
    Ufff
    P.S
    Filmiki świetne !

  3. 3 smartfox
    7 grudzień, 2008 o 2:00

    Ale zdjęty :) . Ot, spanikował :) . W końcu macie 6ty level, jest się kogo bać :) .

    A co do przeżynania. Póki co, rekordowy rzut na obrażenia – krytyk z piły łańcuchowej. Podziwiać, podziwać :)

  4. 4 BeataNIeSpam
    8 grudzień, 2008 o 15:06

    Straszni jesteście. Rasizm w czystej formie i co.. czarną robotę( czytaj : zszywanie czarnucha – ciekawe czy ma badania na HIV) odwala czerwonoskóra, podczas gdy wy bawicie się w cięciem “opakowania” po Kage na plasterki.
    Jestem z was dumna :) :D:D:D moje wy szerokie plecy, mocne ramiona i inne takie fajne części :)

  5. 5 Amerilias
    8 grudzień, 2008 o 16:23

    Mniej więcej w tym samym czasie po drugiej stronie atlantyku :
    http://pl.youtube.com/watch?v=gcxrsl0RoeU&feature=iv&annotation_id=event_645211

    dokladnie na 72 godziny od chwili na ktora czekamy :) Jeszcze nie widzialem tego filmu ale cos mi to przypomnina :D “Od jakiegoś czasu nie ma sygnału telewizyjnego. Nagle nadany zostaje komunikat specjalny. Oprócz nagłych zmian w polu magnetycznym Ziemi naukowcy mają jeszcze gorszą wiadomość. Oto w stronę Ziemi zmierza olbrzymi meteoryt, przypuszczalnie pięciokrotnie większy od tego, który zgładził dinozaury. Aby ratować planetę, wysłane zostały dwie misje z zadaniem zniszczenia zagrożenia, niestety obie zakończone niepowodzeniem. Już nie da się nic zrobić. Oficjalnie ogłoszono, że zderzenie nastąpi w przeciągu najbliższych 72 godzin”

  6. 6 smartfox
    8 grudzień, 2008 o 19:27

    Teee, czerwony zszywa czarnego, biali się bawią. Właściwy porządek rzeczy. Wiesz, nie mam nic przeciw murzynom, sam bym sobie kupił kilku :) .

    A trailer niezły. Hiszpańska produkcja. Przeczytałem recenzję i to w zasadzie thriller z globalną katastrofą w tle. Ja tam czekam na “Drogę” wg McCarthy’ego. Premierę przesunięto na marzec .
    Pozdr


Dodaj komentarz




O mnie

Na co dzień belfer (yuck!), wykładowca (mniejsze yuck) no i erpegowiec. Miłośnik kultury popularnej we wszelkim wydaniu, domorosły badacz nowych mediów oraz zjawisk kulturowych z nimi związanych. Tutaj uwidzisz głównie moje rolplejowe wcielenie. Enjoy. GG 1823828

 

grudzień 2008
P W Ś C P S N
« paź   sty »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Archiwa

Kategorie

free counters