Lisia nora

Zlewnio-odsiewnia pomysłów?

Kolej transsyberyjska wita…

Świat się sypie, kometa lada dzień ma zaprowadzić ostateczny porządek na powierzchni Ziemi. Ludzie rzucają się do panicznej ucieczki lub załatwiania porachunkó między sobą, zarówno na poziomie indywidualnym jak i państwowym. A tymczasem nasi bohaterowie muszą się przedrzeć z Moskwy do Tybetu. Loty pasażerskie są wstrzymane, brakuje paliwa, więc podróż samochodem odpada, ale przecież pozostaje sławetna kolej transsyberyjska. Ostatni skład odchodzi w ciągu kilku godzin, a odejdzie pewnie punktualnie, skoro przynajmniej dwa wagony mają należeć do Temco Corporation. Tym składem będą również podróżować bohaterowie. 

Czeka ich dokładnie czterodniowa podróż, ponad 6300 km trasy pomiędzy Moskwą a Ułan Bator, wpier trasą transsyberyjską, potem transmongolską. NAleży pamiętać przy tym, że skłąd pędzący przez Syberię to nie Orient Express. Równie dobrze można tu spotkać młodych Ruskich opływających w bogactwa jak i robotników sezonowych w kraciastych koszulach: drwali, budowlańców, czasem i rolników. Może się okazać, że nikt nie zna angielskiego, ale równie dobrze, połowę pasażerów mogą stanowić turyści z Europy Zachodniej… albo uciekinierzy. A niespodzianki po drodze? Złodzieje, bandyci napadający na pociągi, zbunotwani żołnierz lub po prostu dezerterzy. No i Temco, nie wspominając o Istotach z Mitów.

O klimacie podróży z Moskwy do Ułan Bator (a nawet dalej) sporo można się dowiedzieć z filmu dokumentalnego (prawie dwugodzinnego!):

MOSKWA, podróż przez ROSJĘ

Co nieco o historii kolei, a potem podróż aż do ISZIM:

OMSK, NOWOSYBIRSK, KRASNOJARSK, IRKUCK, jezioro BAJKAŁ

UŁAN UDE

CHINY, no i zmiana podwozia :)

SHENYANG

29 grudzień, 2008 Opublikował/a smartfox | RPG, Zew Cthulhu | , , , , , , | 3 komentarzy

Mother Russia rain down

Czas goni dzielnych obrońców ludzkości, Ziemi i wszelkich wartości terrańśkich (pewnie coś takiego istnieje, a jeśli nie, to stworzymy). Przebyli Kopenhagę, umknęli siepaczem z TemCo pod wodzą demonicznego Gerarda Moore’a. Wyrwali się nawet z pułapki zastawionej przez mityczne Norny. Teraz Wschód. Mały trawler dowiózł ich do Rygi. Łotwa, niewielki kraik oparty o bok wielkiego i zaborczego sąsiada. Sąsiada, któy zawsze źle reagował na wszelkie zachwiania geopolityczne, a czy może być większe zachwianie od perspektywy bliskiej zagłady Ziemi? Bohaterowie w ostatniej chwili opuścili Łotwę, widząc pancerne zastępy z flaga Rosji zajmujące po raz kolejny republiki nadbałtyckie. Ostatni pociąg opuścił Rygę i ruszył w kierunku Moskwy, a na jego pokłądzie garstka śmiałków, któzy już raz mna platformie wyrwali się z śmiertelnych objęć dziwnych istot rządzących korporacją TemCo. W tym samym pociągu jedzie jedna z nich, a przy okazji stary “przyjaciel” bohaterów – Kage, bestia kryjąca się w ciele buddyjskiego mnicha.

A w Rosji sytuacja wymyk asię spod kontroli. Armia na ulicach, czołgi na rogatkach. Zamieszki, starcia z policją. Kaukaz płonie, nad Bałtykiem walki, Białoruś i Ukraina w ogniu. Miedwiediew postawił w stan gotowości siły strategiczne. Czyżby nadszedł czas rozliczenia długów za zimną wojnę z USA i Chinami? “Skoro świat i tak ma zginąć, to przynajmniej my będziemy ostatni!”

Rosja 2012:

I kolejna wizja zagłady autorstwa Jara. Tym samym Jaro trafia do obozu zwolenników oczyszczającego ognia z Kosmosu :) .

Koniec jest bliski! Gwiazdy będą w porządku (w wersji skróconej: Stars OK! :) )

2 grudzień, 2008 Opublikował/a smartfox | RPG, Zew Cthulhu | , , , , , | 6 komentarzy

Na miesiące, dni przed impaktem

Z dawien dawna nie pisałem. Lenistwo i tyle, bo na niwie RPG dzieję się co nieco. Oto fascynacji chtultystycznych ciąg dalszy. Od wakacji rozgrywamy kampanię Nocturnum (pierwotnie na klasyczne ZC, z czasem przerobione na D20 Call of Cthulhu. W zasadzie to nasza pierwsza rozgrywka na D20 Modern).

Kampania wydaje się interesująca. Ot gracze jak zwykle ratują świat. Jest XXI wiek, tajemnicza korporacja wprowadza swój nieodzownie bluźnierczy i tajemniczy plan w życie. W kierunku Ziemi zmierza gigantyczna kometa SH01, wciąż przyspieszając już wkrótce zmieni nasz świat w wypalony wrak. Gdzieś pośró tego wszystkiego są gracze. Osamotnieni, jak to bywa w tego typu historiach. Sami przeciw wszystkim. Z mojego punktu widzenia ta kampania w dużej mierze przypomina mi dawne nasze rozgrywki w CP2020. Gracze to w większości fajterzy, ich przeciwnikiem nie są kultyści (a raczej nie oni głównie :) ), lecz wykwalifikowany personel bojowy korporacji, na czele której stoi rasa dziwnych i złowieszczych istot. Sporo akcji, mniej klasycznego grzebania w foliałach i manuskryptach.

Obecnie BG skończyli scenariusz, który toczył się na pokładzie duńskiej platformy wiertniczej atakowanej przez setki Istot z Głębin z samym Dagonem na czele. Ludzie na całym świecie od kilku dni wiedzą, że w za jakiś czas ich cywilizacja przestanie istnieć. Napięcie rośnie, ludzkość wpada w spiralę nieopanowanej agresji i przemocy:

A co za parę miesięcy? Nadleci Zagłada :) :

Być może będę miał okazję zniszczyć świat, jeśli BG nie spiszą się jak należy.

20 październik, 2008 Opublikował/a smartfox | RPG, Zew Cthulhu | , , , , , , , | 20 komentarzy