Kaiserschlacht – kalendarium kampanii, część II

 

C.d. kalendarium kampanii (część I tutaj). Poprowadzone aż do momentu przerwania kampanii (chwila obecna w naszym Starym Świecie).

Sommerzeit 2517 KI – Powstanie Linii von Gleivitza w Ostlandzie. Wojska ostlandzko-imperialne budują front przeciw orkom w oparciu o kilkanaście ufortyfikowanych stanic w północno-wschodnim Ostlandzie.

Koniec Erntezeita 2517 KI – Seria zorganizowanych przez bretońską Czarną Komnatę zamachów w Middenheim. M.in. zabójstwo ambasadora bretońskiego i zrzucenie winy na elfy z Laurelorn, zdobycie cekhauzu cesarskiego, seria starć agentów bretońskich z Grupą Reakcyjną SDIM i ostatecznie bitwa o manufakturę muszkietów West-Uhrst.

15 Brauzeita 2517 KI – księstwa Norski uznają Wolne Państwo Leśnego Ludu Laurelorn. Nawiązanie kontaktów dyplomatycznych.

Kaldezeit 2517 KI – Jahrdrung 2518 KI – Ofensywa skaveńska na krasnoludzkie fortece w Górach Krańca Świata. W wyniku zmasowanego ataku krasnoludy, mimo wsparcia oddziałów Imperium, tracą kontrolę na kilkanaście dni nad przełęczami prowadzącymi do Imperium. Sojusz między skavenami a goblinami z Góry Gunbad.

Zima 2517 KI – Wyjątkowo ostra zima daje się we znaki północnym i wschodnim prowincjom Imperium. W niektórych regionach głód staje się poważnym problemem. Na czas zimy ustają walki w Ostlandzie i Ostermarku. Grupy Bretończyków atakują wybrane transporty kupieckie i wojskowe na traktach Talabeklandu, Reiklandu i Middenlandu.

Ulriczeit 2517 KI – Wedle doniesień wywiadu cesarskiego zielonoskórzy ze Złych Ziem szykują się do przekroczenia Przełęczy Czarnego Ognia. Tym samym ostatnia granica Imperium, południowa, przestała być bezpieczna.

20 Ulriczeita 2517 KI – Bretoński pułk lekkiej kawalerii przerywa granicę z Imperium w Middenlandzie i zaszywa się w lasach Nordlandu, w Górach Środkowych, dzieląc się na niewielkie grupki uderzeniowe.

28 Ulriczeita 2517 KI – kolejne uderzenie Bretończyków. Seria zamachów na agentów SDIM w Middenheim. Śmierć w bretońskiej obławie w Górach Środkowych synów Wielkiego Mistrza Zakonu Białego Wilka von Kurtwallena oraz marszałka Imperium von Genschera. Ostatecznie zniszczenie przynajmniej połowy sił bretońskich, które przeniknęły granicę tydzień wcześniej.

12 Nachexena 2518 KI – Kislev zrywa stosunki dyplomatyczne z Imperium. To pokłosie akcji ex-marszałka Ostermarku Klajana von Wolfenburga. Cesarz skazuje Klajana von Wolfenburga na śmierć. Wyrok ma być wykonany 24 Pflugzeita 2518 KI.

26-30 Nachexena 2518 KI – Rewolta miejska w Altdorfie sprowokowana przez kult Tzeentcha, krwawo stłumiona (tzw. „Krwawy Nachexen”) przez Gwardię Cesarską pod wodzą marszałka von Lichtenberga. W tym samym czasie wywiad bretoński zdobywa plany mobilizacyjne Imperium.

1 Jahdrunga 2518 KI – Cesarska misja dyplomatyczna rusza na wschód. Oficjalnie do Kislevu, ocieplić stosunki z dawnym sojusznikiem.

Początek Jahrdrunga 2518 KI – Buntownicy chłopscy z Kislevu znów przekraczają Talabek. Kilka osad zostaje spalonych, w  tym miasteczko Dolzschen. Rzeź mieszkańców. Wedle plotek, wśród buntowników widziano zwarte oddziały kozaków kilsevickich.

12-28 Jahrdrunga 2518 KI – Inwazja jaszczuroludzi na Morlenfurt (Reikland). Kompletne zniszczenie miasta.

17 Jahrdrunga – Podpisanie umowy handlowej z Sartosą. Koniec wojny celnej.

Koniec Jahrdrunga 2518 KI – Wielki Książę von Gelivitz, Elektor Ostlandu wraca z Altdorfu do Wolfenburga z cesarską obietnicą wsparcia kilkoma pułkami piechoty. Szykuje się kolejna ofensywa księcia, którego żołnierze nazywają „Panzer Hasso”. Cel: wyrzucić orki z Imperium.

Advertisements

komentarzy 27

  1. Kaldezeit 2517 KI – Jahrdrung 2518 KI – Ofensywa skaveńska na krasnoludzkie fortece w Górach Krańca Świata. W wyniku zmasowanego ataku krasnoludy, mimo wsparcia oddziałów Imperium, tracą kontrolę na kilkanaście dni nad przełęczami prowadzącymi do Imperium. Sojusz między skavenami a goblinami z Góry Gunbad.
    Tego nie wiedziałem

  2. Gdzieś się w plotkach pojawiło w przygodzie o seryjnym zabójcy w Altdorfie (w tle rewolucja) i kilka przygód wcześniej o wysyłaniu wojsk na pomoc kraśkom.

  3. chodzi mi bardziej ten sojusz. to jest bardzo istotna informacja jeżeli jest prawdziwa

  4. „Panzer Hasso”. Cel: wyrzucić orki z Imperium. chce tej operacji uczestniczyć i nazwę zbroje jak tygrysa Królewskiego

  5. Wracają do tej informacji jest bardzo ważne do pokazuje że orki z złych ziem wkraczają do akcji. I zaczynają sojusze to oznacza zagęszczenie sytuacji geopolitycznej na starym kontyngencje. Już zające po pszełączy to porażka i to burza . Ozna że przes te dni dużo wojska przerzucić

  6. Zagęszczenie to następuje od początku kampanii. W zasadzie powinno być widać, że coś dziwnego się dzieje. Nigdy w historii Imperium nie miało tylu wrogów. Bretonia, Marienburg, zieloni, kulty, skaveni, jaszczuroludzie, po części już nawet Kislev. Takie komiksowe: sam przeciw wszystkim 🙂

    Pozdr

  7. jaszczuroludzie to tylko incydent ma taką głupią nadzieje. A reszta to tylko następstwa pewnych wydarzeń których nie wiemy.

  8. Hey ,mozna liczyc tez na jakies eventy natury spolecznej i naukowej ? Wszak wchodzimy w epoke nowożytną 🙂 Pojawiaja sie nowe technologie i rosnie liczebnosc zaciaganych armii uzbrojonych w bron palna a co za tym idzie pojawia sie problem logistyki ktora musi byc bardziej wydajna niz ta sredniowieczna a kraj jest zmeczony wojną – nie mozemy rabowac tego co juz wczesniej rabowaly przechodzace watachy, no i trza produkowac bardziej skomplikowane rzeczy niz kopia i miecz.
    „a wielkie armie pochlanialy zdumiewajace ilosci jedzenia i paszy.Armia zlozona z 30.000 ludzi w ktorej bylo 10.000 koni kawaleryjskich i taka sama liczba koni pociagowych ,konsumowala codziennie 45.000 racji chleba i 200 ton suszonej albo 500 to zielonej paszy”.
    Skad kaiser wezmie na to wszystko kase ? Pisza ze w rzeczywistosci rozwiazaniem byla centralizacja wladzy ktora zapewniala sprawniejsza dystrybucje zywnosci i broni .Dzieki temu armie nie byly ograniczone w czasie i przestrzeni jak dawniej. Nie sadze zeby to sie podobalo elektorom ktorych trza by bylo zdyscyplinowac ,ale czasy sa nieciekawe ,niemniej jakis opor chyba by byl . To ze Czesiek jest żywym bogiem a jego słowo jest święte to moze i podziala ale na prostych ludzi i wielbicieli gejm łorkszopa.
    Czy mozna liczyc na jakies nowe strategie i metody walki ? Chciałbym sobie wyobrazic Tercio jaka przykladowa Wunderwaffe imperialna.Stalbym na wzgorzu i pekal ze smiechu patrzac jak narodowa Bretonska specjalnosc kuchni – ciezka jazda feudalna szturmuje czworobok pikinierow z muszkieterami na rogach 😀

  9. Amerilias nie docenienie Bretonska ciężka jazda feudalna jest błędem i to dużym. a co do logistyki to prawda od tej wojny wyprawy po kasa i takie tam nie będę wiały sensu

  10. Ciekawe jak przemiany społecznej i naukowe będę śród Orków i Goblinów , Skaven i pozostałych ras. To mnie ciekawi jak tam pójdę zmiany, już na całej kompani widać jak się zmieniają orki. I też można na zobaczyć zmiany śród skavenów. Widać ze cały świat się zmienia a to nie jest zasługo chaosu. Ale to są zmiany zachodzące w obrębie imperium tesz mozemy zakładać ze na pozostałych komtynetach też zachodzą zmiany ale nie wiemy jakie też będą miały wpływ na imperium. Nie chce więcej pisać bo mogą wyjść bzdury.

  11. Ciężka jazda nie przez przypadek zniknęła z pola bitwy. Jej skuteczność jest tylko w zwarciu a metody walki preferuję broń dystansową. Oczywiście jak każda dobrze wykorzystana formacja może być śmiertelnie skuteczna ale na przeszkodzie jej elastycznego wykorzystania stoi szlachta bretońska której metody są równie skostniałe i nie do ruszenia jak PZPN. 🙂

  12. Później nieco się rozpiszę, ale na razie w skrócie:

    1. Kamil możesz liczyć, ale to z czasem. Tutaj zebrałem wydarzenia , który mają duży związek z kampanią, która przeciez mocno militarystyczna i wywiadowcza jest. Toteż póki co nie opisuję reform w narracji, powstanie powieści nowożytnej oraz nowych form wersyfikiacji. Nie skupiam się także na odkryciach naukowych i wynalazkach, o ile nie są stricte związane z fabułą kampanii. Powód jest smutny, lecz prawdziwy. JEstem sam, a czasu w dodatku brak.

    2. Na armie kaiser bierze kasę. Scentralizowanie władzy właśnie nastapiło, masz to w kalendarium. Powołanie rządu, odbieranie władzy prowincjom a przywilejów wolnym miastom. Właśnie rodzi się państwo nowożytne, a Heinrich X to być może pierwszy władca absolutny. Ale to z czasem, na razie sporo problemów przed nim. Dlatego zaczyna od reformy armii.

    Owszem wybrani Elektorzy się burzą. Stąd takie a nie inne przygody w Talabheim, intrygi w Altdorfie w Bestii w Atłasach etc.). Co i rusz Wam mówię, że niektórzy Elektorzy się sprzeciwiają planom Cesarza. Wyjście? Zobacz ilu Elektorów Cesarz sam osadził na tronach prowincjonalnych. W nich ma oparcie, są wobec niego lojalni: von Gleivitz, von Ridenbaum a nawet Alberich Haupt-Anderssen, któremu przebaczył zdradę. W zasadzie wszystko, o czym piszesz pojawia się w kampanii. Tylko trzeba słuchać, kurde!

    3. Co do strategi, eeej Kamilu. Tercio to ja już od Wewnętrznego Wroga pokazuję, właśnie piechotą cesarską z muszkieterami jeszcze na flankach, a nie jak zrobili później Szwedzi, z pikinierami na flankach.

    A nowych taktyk i strategii to masz u mnie mrowie przecież, niektóe mocno anachroniczne, wybiegające zanadto w przyszłość:
    a) Działanie małych oddziałków w OStlandzie i Middenlandzie (taktyka motti w ostlandzie)
    b) stosowanie karakolu przez dwa pułki cesarskich pistolierów (czyli po naszemu rajtarów)
    c) ciężka jazda nowego typu (tu wzorowałem się na francuskich „gens d’armes”, czyli późniejszych gendarmes)
    d) Powołanie landwehry, czyli sygnalizowanie powstania armii narodowej z poboru
    e) Pojawienie się na morzu pierwszych galeonów bojowych i fregat.
    f) Nowoczesne fortece z fortyfikacjami ziemnymi (Schloss Herzig chociażby)

    Mało, mam dalej wymieniać? 🙂

    Jaro, nie tyle ciężka jazda zniknęła, bo kirasjerzy byli początkowo bardziej opancerzeni od rycerzy średniowiecznych, a już na pewno bardziej od naszej husarii. Zniknęła jazda feudalna. Nadal kawaleria miała dużą rolę podczas bitwy, nadal szarża przełamująca byłą jej atutem (aż po XIX wiek, chociażby 10 000 jazdy napoleońskiej szarżującej na ruskich pod Iławą Pruską), przecież karakol szybko okazał się być niezbyt skuteczny (nasza husaria cudownie sobie radziła z szwedzkimi rajtarami :)). Ale jazda feudalna nie była zdyscyplinowana, nieelastyczna (o czym wspominasz), nie umiała współdziałać z piechotą (casus Crecy, gdzie Francuzi rozjechali swoją najskuteczniejszą de facto formację – kuszników genueńskich).

    Uffff, miało być krótko. Jak coś mogę niektóre odpowiedzi uzupełnić. Dyskutować, dyskutować.

    Pozdr

  13. Ciężka jazda zniknęła tylko temu brań palne stała się celniejsza. Szybko się zmodernizowała. Co do szlachty bretońskiej myślę że wiedzą co robią.

    ps. chyba ma przewidzenia

  14. Kurde, uparł się.
    Nie zniknęło, w pytę jeża. Rajtaria ciężka, kirasjeria, nasza husaria, późniejsi karabinierzy. Trochę sobie jeszcze pojeździła. Natomiast zmieniła się koncpecja, sposób użycia, wyszkolenia i wiele innych elementów.

  15. To jest dostosowanie się do warunków pola walki. I my wiemy jak się zmieniała na prze szczeni lat. Gorzej z drugą stronę konfliktu jak to pytanie jak ona się będę zmieniać to mnie bardziej interesuje. ludzkiej ewolucji mamy dużą wiedzę a drugą stronę prawie żadnej wiedzy

  16. hej – na czesci przygod mnie nie bylo (najazd irlandzki) a poza tym dobrze rozpetac mala dyskusje i uzupelniec dane z kalendarium 🙂 a poza tym pamiec juz nie ta a z moich notatek na karcie troche trudno cos odczytac 🙂 Dodam jeszcze tylko ze ciezka jazda w starym stylu zaczela byc passe kiedy na pole bitwy wrocila piechota z pikami w w wielu czworobokach po kilka,kilkanascie szeregow ktore oprocz obrony byly w stanie atakowac i to jeszcze przed bronia palna.Szarze sie zrobily szalenie kosztowne – najazd nawet b.ciezkiego rycerstwa w plytach konczyl sie fatalnie (szwajcarzy i nie tylko).
    Co do ludzi to mozna cos przewidziec ale jesli chodzi o inne rasy? Trudno cos wymyslec bo innych nie znamy :)No to tu mozna by pogdybac
    Chyba mozna by bylo zalozyc ze : 1) skansen militarny i cepelia skazana na wyginiecie (zakladam ze mowimy o cywiliacjach) 2) wejda na kolejny ,dalszy etap rozwoju militarnego dalej niz ludzie by poprostu przetrwac ,ew. beda wyznaczali nowe trendy (chocby i na zasadzie konfrontacji badz krazdziezy technologii od starszych ras czy poprostu przez jej rozprzestrzenianie)

    P.S Wymadrzam sie bo czytam sam-wiesz-jaka ksiazke 🙂 jest super

  17. „tercio to ja już od Wewnętrznego Wroga pokazuję, właśnie piechotą cesarską z muszkieterami jeszcze na flankach, a nie jak zrobili później Szwedzi, z pikinierami na flankach.”
    Mógłbyś przypomnieć gdzie to było bo już zapomniałem? (za dużo masła w diecie tyrana a może mnie wtedy nie było)
    Co do taktyki fińsko-komandoskiej to raczej nie mój klimat ale fakt sporo tego było przy orkach,troche mnie zdziwiło że generał zamknął się w twierdzy ,chyba to była już ostatnia baza w okolicy ,innych powodów juz nie pamiętam:)
    Co do rozwoju to jeszcze może hmm moja postać szukała zasypanej twierdzy krasnoludzkiej z prasą parową do produkcji stali jeszcze z czasów starożytnych:)Założenie było takie że stare dupy z rady krasnoludzkiej (rytuał ale też i wiedza o globalności skutków różnych wynalazków ,powiedzmy że jest tam paru huntingtonów i innych chomskich w dużym cudzysłowiu:)mają wiedze o różnych technologiach ale przeciwnie do ludzi mają też świadomość implikacji i dopiero trzeba będzie obalić lub przynajmniej mocno wstrząsnąć kraśnym porządkiem społecznym by zacząć ich ratować. Ponieważ rozwój w tym świecie w porównaniu do naszego toczy się hmm nierównomiernie może następnym etapem byłaby już rewolucja przemysłowa i coś w stylu steam punku?

  18. Co do skevenów myślę że będzie dożyć do działań terrorystycznych lub do szybkich punktowych na terytorium wroga. Raczej będą unikać liniowej walki lub będę walczy na wyniszczenie wroga. Inżyniera genetyczna.
    P.S Jaro zawsze lubi ścianę kul. Ciężka jazda i pancerników nie wydmą kiedy będę ogry trolle i ogroszczury

  19. z ta prasa parowa to troche przesadzilem 🙂 ale fakt tak chcialem bo wszystkie te skarby i magiczne artefakty juz mi sie przejadly a bylem po lekturze „bogactwa i nedzy narodów” landesa 🙂
    Aaa czy mi sie wydaje czy juz wprowadziles kiedys dragonów a moze myla mi sie systemy 🙂

  20. @ Pablo, staraj się nie wrzucać komentarza pod komentarzem.

    @ Kamil,
    W Wewnętrznym wrogu w jednej z bitew pod Wolfenburgiem, całe prawe skrzydło armii Imperium złożone było z piechoty. Część regimentów utworzyły z grubsza takie tercia. Muszkieterzy działali, osłaniając ich flanki. Dopiero wraz z rozwojem broni palnej stali się główną częścią pułku piechoty, a pikinierzy zaczęli przydawać się do osłony ich skrzydeł lub obrony przed kawalerią. W WFRP broń palna jeszcze nie weszła w ten stopień rozwoju. A być byłeś. Czyj to mag miotał czarami ze szczytu wzgórza? 🙂
    To samo pokazane było podczas Władcy Zimy, w Bitwie pod Pomnikiem, ale na dużo mniejszą skalę. Realnie rzecz biorąc, w naszym świecie niektóre tercia liczyły więcej żołnierzy niż całą armia Imperium :). Kwestia skali. Wojska Heinricha X liczą przy max. wysiłku mobilizacyjnym do 14-15stu tysięcy woja. Siłą rzeczy obniżyłem stany jednostek etc. (pułki 20-500osobowe, kompanie 40-100osobowe etc.)

    Generał zamknął się w twierdzy, bo nie miał wyjścia. Gdzie miał się zamknąć? W Altdorfie? Nordvorposten była ostatnią stanicą w tym regionie, blokowała orki, stanowiła bazę zaopatrzeniową.

    Aha, nie rozpędzajcie się. To mimo wszystko RPG i rozrywka. Nie uzurpuję sobie prawa do symulacji rzeczywistości. Nie pokażę tym bardziej przemiany i przejścia przez kilka epok. Zobacz, ze nasza kampania trwa ponad dwa lata świata gry. To w zasadzie niewiele, patrząc ile czasu musiało upłynąć, by zmienił się sposób myślenia w różnych dziedzinach. Autor książki, którą czytasz (wiem, że świetna :)) ukazuje to nieźle, omawiając jako ostatnią z bitew jedno ze starć wojny 30letniej, choć w tytule książki jak byk pisze „Wojny średniowiecznego świata”.

    Pozdr

  21. może tak to jest skarb narodów ludzi skavenów zielnych chaosu elfów krasnoludów , ogrów ,jaszczuroludzi nieumarłych kultura wiedzę i ich wynalazki normalne i te magiczne. I wjakim kierunku to będzie się rozwija. Przy tym nasze ewolucja cywilizacyjna jest niczym.

  22. Pablo:Inżynieria genetyczna? No bez jaj! Ja na poczatku mialem skromne ambicje ,może jakaś pompa parowa do osuszania kopalni krasnoludzkich albo obrabiarka….
    aha oczywiscie piszac o rozwoju to mialem na mysli duzo dluzsza (kilkadziesiat, moze i sto kilkadziesiat lat) perspektywe niz nasze skromne poczynania

  23. czasem myślę ze ja pisze brednie i nic tego nie bierze pod uwagę.

  24. tak jak postał ogroszczury. nie wiemy jaki od setek przeżywa. Wydaj ni się to jest metoda prób i błędów. Tu może my spokojnie dygować na ten temat

  25. może jak się zmienię imperium to cały świat też. cze na czym się skupimy to jest pytanie

  26. @ Pablo
    Po raz drugi proszę. Przemyśl najpierw komentarz i napisz jeden, cały. Od razu. Nie trzy pod rząd.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s