The Last Valley – Ostatnia Dolina

511jktjbzcl

Są filmy, które zapadają w pamięć na lata. Choć widziałeś je eony temu, kiedy gwiazdy wciąż nie były w porządku, a Cthulhu wesoło chrapał na dnie oceanu. Chociaż byłeś wtedy ledwie szczylem, który wlepiał ślepia w bezbrzeżnym zachwycie w kineskop Rubina (pamiętacie jeszcze ów cud techniki zza Buga?), to pamiętasz.

„Ostatnią dolinę” Jamesa Clavella (taaa, to ten od „Shoguna” i „Króla Szczurów”) oglądałem wieki temu, jeszcze w czasach, kiedy bez większego niesmaku włączałem telewizor na któryś z publicznych kanałów. O wojnie trzydziestoletniej wiedziałem wtedy tyle, ze kiedyś się potoczyła. Michaela Caine’a znałem może z dwu filmów a Omar Sharif kojarzył mi się tylko z rolami szejków. I oniemiałem.

Dziś chyba niewiele się zmieniło a rzadko zdarza mi się już podchodzić do filmu z dawną naiwnością, fascynacją, bezwarunkową akceptacją czy zniechęceniem. Filmy podobnie jak książki rozbieram na czynniki pierwsze. Analizuję motywy, zastanawiam się nad konstrukcją, montażem etc. Zapomnijmy o spontaniczności.

Poza ukochanym „Blade Runnerem” … a dziś „Ostatnią Doliną”.

W Europie od ponad dwudziestu lat szaleje wojna pomiędzy protestantami a katolikami (akcja filmu toczy się albo w 1641 albo 1638 roku), która przejdzie do historii jako trzydziestoletnia. Niemieckie państwa, pustoszone przez walki, najazdy, bezpańskie bandy najemników, głód i zarazę stały się piekłem na Ziemi. Piekłem, którego doświadcza Vogel, nauczyciel z uczelni w Heidelbergu (w tej roli Omar Sharif). Niejako jego oczyma obserwujemy apokalipsę w imię Boga. Stosy trupów, szubienice przy drogach, wyrżnięcie w pień wioski przez najemników. To przed nimi ucieka w góry, głodny, sponiewierany chorobą zanurza się w zamglony las, przekracza rowy pełne trupów i umierających, by wreszcie wyjść w ogrodzie rajskim.

Tytułowa Ostatnia Dolina. Zapomniana osada w Alpach ukryta za lasem, mgłą, pośród niebotycznych, ośnieżonych szczytów. Prawdziwa Arkadia pośród piekła. To tutaj dopadają Vogla najemnicy pod wodzą enigmatycznego Kapitana (Michael Caine), dla których wioska jest tylko kolejną osadą, którą można złupić a mieszkańców wymordować albo … przeczekać w niej nadchodzącą zimę. Ukryć się w zapomnianej osadzie, która nie doświadczyła okrucieństwa wojny.

Okrutni żołdacy prowadzeni przez ateistę i nihilistę a po drugiej stronie wieśniacy, dla których autorytetem jest fanatyczny, katolicki ksiądz. Vogel chcąc nie chcąc staje się w zasadzie jedynym mediatorem. Kierując się swoimi ideałami, etyką tak piękną pośród uczelnianych murów, a tak bezużyteczną w rzeczywistości stara się ocalić to, co w jego oczach jest jedynym prawdziwym dowodem na to, że Bóg może jednak istnieje.

Czy to faktycznie podobne dzieło do „Ciała i krwi”? I tak, i nie. Temat podejmuje podobny, okrucieństwo wojny staje się jednym z bezimiennych bohaterów filmu, ale film Clavella jest zdecydowanie głębszy. Choć nie epatuje naturalistycznymi scenami, to przecież jest dużo bardziej ponury, przerażający. Sceny walki o ogarnięte płomieniami Rheinfelden przywołują skojarzenia z obrazami Brueghla czy Boscha. I wtedy człowiek faktycznie czuje, jakim bydłem potrafi być ludzkość.

mv5bmti5nje2nzu3mf5bml5banbnxkftztywmjaxnzm2_v1_sx320_sy400_1

Kapitan (Michael Caine)

 

Nie sposób nie wspomnieć o dwu wielkich kreacjach aktorskich – Voglu i Kapitanie. Kompletnie się od siebie różniący, lecz podobnie doświadczeni przez wojnę. Pierwszy pozostał idealistą, choć zgorzkniałym, pragnącym już tylko przeżyć. Gdziekolwiek. I Kapitan, dla którego wojna stałą się sposobem na życie i zapomnienie, który jest nihilistą, ateistą, który wykrzykuje księdzu w twarz, że Boga nie ma.

Captain: KiII the priest. QuickIy, he is the reaI danger.
Vogel: Have you no soIution to anything but kiII?!
Captain: Is your answer better? Run?

Pozostali bohaterowie są równie wyraziści, a przy tym niejednoznaczni. Najemnicy, choć poznajemy ich, kiedy wrzynają wieśniaków, widzimy przerażające sceny, gwałty. Mordy popełniane z imieniem Boga na ustach (w jedenj ze scen najemnik przebija pałaszem wieśniaka, a potem klęka nad jego ciałem, składa dłonie do modlitwy i w natchnieniu spogląda w niebo), to przecież z czasem widzimy i ich ludzkie oblicze. To, w jaki sposób zżywają się z mieszkańcami Doliny, jak zaczynają o nich dbać. Co ciekawe żołdacy Kapitana to menażeria nacji i wiar. Niemcy, Włosi, Czesi. Katolicy, protestanci, ateiści.
Ksiądz (Per Oscarsson) nie jest prostym fanatycznym klechą, okrutnikiem i hipokrytą. Wręcz przeciwnie, każdy ze swoich czynów popełnia w imię wyznawanej wiary. Nie manipuluje ludźmi w imię własnej korzyści, lecz z myślą o ich nieśmiertelnej duszy. Tak naprawdę na każdym z bohaterów odcisnęło piętno historia.

Vogel: This vaIIey is so peacefuI. It wouId be easy to become possessed by it. Does it make you feeI in the presence of God, Captain?
Captain: Don’t taIk to me of God. We kiIIed God at Magdeburg. We Iaid that city fIat… Butchered men, women, and chiIdren… 20,000, 30,000.
And then we burned the Iot.
Vogel: Why?
Captain: Vengeance. You know, that was vengeance for one of our cities which was vengeance or one of their towns… for one of our viIIages, for one of their hamIets, which was probabIy destroyed in the first pIace to give some fat IittIe princeIing a better view of the Rhine.
Magdeburg is that simpIe.
Vogel: My famiIy were there. My father, mother, my wife, and my son.
Captain: Then they have been dead for 12 Iong years.

Strona wizualna i dźwiękowa wyraźnie wspomaga przekaz. Mrok, rozpacz bijąca ze scen ukazujących spustoszone Niemcy kontrastują ze spokojem i pięknem Doliny. Symbolicznie zaznaczony został moment przekroczenia granicy między światem spustoszonym i osadą pośród gór. Vogel zanurza się w gęstą mgłę, by po drugiej stronie wyjść na skąpane w słońcu łąki pełne stogów siana.
Warta polecenia jest także ścieżka dźwiękowa Johna Barry’ego (swoją drogą świetnie będzie pasować do sesji WFRP :)).

„Ostatnia Dolina” to świetna inspiracja dla warhammerowych MG. Wojnę trzydziestoletnią można z łatwością przełożyć na niepokoje religijne pomiędzy ulrykanami a sigmarytami. Postać Vogla to wspaniała inspiracja dla wszelkich postaci akademickich w WFRP a jednocześnie dowód na to, że choć pozornie bezbronni, mogą pełnić kluczową rolę w przygodzie, nawet jeśli wokół roi się od najemników :). Podobnie ksiądz to po niewielkich przeróbkach wspaniały NPC – fanatyczny kapłan Sigmara, który może być zarówno sprzymierzeńcem jak i wrogiem postaci graczy.

„Ostatnia Dolina” to wedle mnie drugi, obok „Ciała i Krwi”, film epatujący prawdziwie warhammerowym nastrojem.

Advertisements

komentarze 2

  1. Świetny film – mimo ze ma już swoje lata dalej trzyma klasę. No i jeszcze soundtrack -własciwie motyw przewodni.Co do klimatu WH to jest jak najbardziej ok,tyle że to nie będzie przygoda-ucieczka od naszego świata ale raczej smutna refleksja nad naszą rasą dla dojrzałych graczy ,bo tak niestety to się u nas dzieje i się nie zanosi żeby cokolwiek miało się zmienić (poza kalibrem). Przesłanie raczej ponure ale za to tło ciekawe ,prawdziwe no i akcja ,postacie (jak Kapitan) – to się zapamiętuje.Clavell ciekawy człowiek , szczęściarz jeden z 10.000 którzy ocaleli ze 125.000. Pisał o ważnych rzeczach ale dla zwykłych ludzi….Dobrze że mimo tego co przeżył umiał opowiedzieć tyle ciekawych historii .Oprócz ciała i krwi przetrwała także i dusza 🙂

    Aha,Tomku jest i piosenka naszego barda Kaczmarskiego ,tak mi się widzi inspirowana właśnie tym filmem:

  2. Clavell, tylko reżyserował (a może aż?), ale historia wzięta z powieści Picka. a historia, jako mówisz, prawdziwa i smutna, toteż pisałem ,że wnioski z filmu płyną dla nas mało fajne. Ludzkość nie brzmi wcale dumnie

    OSTa mam, jak coś to polecam się :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s