Broń palna w Starym Świecie

Podręcznik do pierwszej edycji Warhammera (a tylko pierwszą się zajmuję) broń palną traktuje dość po macoszemu i to na różnych płaszczyznach. Raz od strony mechaniki, nie dając jej w porównaniu do innej broni strzelczej w zasadzie żadnych profitów. Dwa, od strony zróżnicowania, wprowadzając w podstawce zaledwie dwa rodzaje broni prochowej – pistolet i rusznicę. Przy okazji tutaj można się spierać z tłumaczem, bowiem w oryginale jak byk stoi „blunderbus”, czyli zasadniczo translacja powinna brzmieć „garłacz”, ale rozumiem ideę (mechanika nijak nie oddaje specyfiki obrażeń zadawanych przez tromblony lub garłacze). Błąd mechaniki skorygowano w Księdze Wiedzy Tajemnej, lecz tłumacz pozostawił mylną nazwę „rusznica”…

 

Do pobrania artykuł o broni palnej w pierwszej edycji WFRP. Wszelkie uwagi mile widziane, zawsze przecież błędy można poprawić :).

Reklamy

Komentarzy 9

  1. hym hym bardzo ciekawe to jest , proszę mnie poprawić jeśli się mylę… „specjalna broń prochowa” czy tak kategoria nie jest troszkę zbyt ogólna?Znam takich którzy pod tą nazwę wsadzą wszystko od bomby do falkonetu :)Z łukami w WH to rzeczywiście lekka przesada, czytałem w książce o Azincourt o tym jak rozpoznawano łuczników wśród ofiar bitwy – szkielety miały charakterystyczne zwyrodnienia (ach ta specjalizacja). Inna sprawa że gracze chyba dość często używają broni palnej właściwie jak współczesnej.Strzelanie z przyłożenia ,często tak jakby broń mieli zawsze naładowaną.Zaryzykowałbym że broń palna w tym czasie nie nadawała się dla snajperów lub przynajmniej nie tak jak to dzisiaj rozumiemy co też od czasu do czasu można by przypomnieć graczom.. Po pierwsze dystans ,po drugie efekty pirotechniczne, snajper po oddaniu jednego strzału w zasadzie byłby trupem ,odległość niewielka ,błysk duży ,czasu na zwiewanie – mało.Nie wiem czy dobrze myślę ale tacy strzelcy mieliby równie ciężkie życie jak drużyny rpg w zasadzce na konwój.Paradoksalnie można by się ukryć jedynie podczas palby bitewnej albo na tle płonącego miasta?(najlepiej bombardowanego) Użycie takich broni ma swoja specyfikę ,chyba przyznasz. Zgadzam się że ważne jest wyszkolenie przy strzelaniu z muszkietów (te chwyty) ale czy z pistoletów też jest to tak ważne żeby wlepiać minusy?

  2. Odpowiednikiem Strykera bylby model LAVa „Haman” 😉 (ostatnio się unowocześnił i trenuje broń palną, huehuehue ) a humvee to powiedzmy von usingen 😉

  3. Jasne Amer, w większości przypadków masz rację. Ta broń nie nadaje się do używania jej wedle współczesnych koncepcji, dlatego to, co robię to anachronizm, ale dobrze mi z tym :). Natomiast jak ktoś nie lubi, to może bardziej realistycznie sobie grać. Choć po części obronię swoją wizję snajperów. Podczas wojny trzydziestoletniej pojawili się już samodzielni strzelcy z muszkietami walący z zasadzki, a np. podczas rewolucji amerykańskiej Minutemeni z karabinami z kentucky (lub jak kto woli z Pennsylwanii, bo to druga ich nazwa) solidnie przetrzebili maszerujący oddział Angoli pod Lexington, strzelając właśnie z zasadzek. Czyli coś tam można było ugrać (oczywiście nie aż tak nowocześnie, jak mi to się zdarza bawić na sesji, kiedy wprowadzam antyterrorystów :))

    Co do chwytów w muszkiecie, to był element musztry i to niezbędny jeśli żołnierz miał sprawnie współpracować z towarzyszami w oddziale, a zwykłe używanie broni, to w zasadzie podobna kwestia jak z pistoletem, stąd te minusy (mimo wszystko lamer, który pierwszy raz ma broń w dłoniach, wyszkolonym strzelcem nie jest, więc trza go jakoś za to ukarać :))

    „Specjalna broń – prochowa” – rzecz jasna chodzi tutaj o ręczną broń palną. Za bomby odpowiada „specjalna broń – bomba”, a za artylerię inna umiejętność (nazwy w tej chwili zapomniałem).

  4. nie zły artykuł. Tylko sugeruje pancerze to już przeszłość chyba nie w młotku

  5. Nie rozumiem. Pancerze to przeszłość ? W zasadzie tak to realnie wyglądało. Odchodzenie od pancerzy nastąpiło ok. XVI w., ale ostatecznie zakończyło się dopiero w XIX. To był proces a nie jednorazowa decyzja.

  6. Tak to prawda kiedy przeszło się na walka liniowa już piechota nie potrzebowała ochrony pancerze to było zbyteczne. Jedynie kawaleria utrzymywała ten sten do XIX. Ale w przypadku WH Piechota będzie dalej miała pancerze. Bo nie które nacie będę skuteczniejsze niż Szkoci (XIX):D

  7. Ciekawe, wykorzystam u mnie, 🙂

    Sama broń w tym wypadku, bez amunicji jest do niczego, a cena prochu (5zk) w porównaniu z resztą kosztów to cholernie dużo (tyle co żarcie na dwa tygodnie, żołd prawie 3 miesięczny szeregowego… itd) Moim zdaniem to jakaś paranoje, cena prochu to zdecydowanie przesada…

  8. Cena prochu może być do zmiany, ale z ceną to wiesz, kwestia tego, ze u BG panuje inflacja. 5 ZK to niby kupa kasy, ale gracz szasta tym jak cholera, za to za wykonanie prostego zadania żąda 100 ZK. No to już moja wina/

    Pozdr

  9. […] zdecydowanie mniej imponujących i ciekawych niż te dwa. Z polskich ciekawostek warto wspomnieć artykuł Smartfoxa traktujący o broni palnej w […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s