Sylvania – preludium przed sesją odc. III

Zastanówmy się przez chwilę, co czyni człowieka bohaterem? Kiedy przekracza tę granicę i przestaje być byle łachudrą, najemnikiem czy zgoła bandytą? W momencie, gdy po raz pierwszy pomyśli o heroicznym czynie, czy też dopiero w chwili, kiedy splot nieoczekiwanych okoliczności zmusi go do niego? Historia pokonania Wielkiej Hydry Tempelhofskiej jest jedną z najsłynniejszych baśni sylvańskich. Nie powinno to dziwić, skoro opowieść ta realizuje niemal wszystkie składniki mitu heroicznego. Mamy tu i herosów i przeszkodę ponad ich siły, a nawet inicjacyjne starcie bohaterów z pomniejszym potworem (w tym wypadku z watahą kilkudziesięciu trolli), które niejako udowadnia siłę bohaterów i poniekąd pozwala im na zmierzenie się z dużo większym wyzwaniem.

Mamy nie tylko historię, ale i materialne pozostałości po tej historii. Gdyby zebrać wszystkie spreparowane łby i czaszki hydry znajdujące się w muzeach oraz prywatnych kolekcjach w Imperium, to niewątpliwie okazałoby się, iż bestia posiadała ich przynajmniej dwa tuziny i łączyła w sobie cechy przynajmniej sześciu gatunków, w tym tak egzotycznych jak zębacz lustriański czy ventrodyl wielki. Problem analogiczny jak w przypadku św. Adehelma, który po złożeniu wszystkich relikwii posiadałby po dziesięć palców u dłoni i trzy serca.

Możemy więc bez zastrzeżeń stwierdzić, iż hydra istniała i w interesującym nas okresie została ubita w okolicach Tempelhof. Pewne światło na jej fizys rzucają wnioski płynące z wykopalisk przeprowadzonych przez profesor Jennę Schwartz. Otóż na terenie dzisiejszego przemysłowego centrum Tempelhof odkryła ślady po swego rodzaju basenie o wymiarach 10 a 14 metrów i głębokości 2-3 metrów. Niecka nijak nie była umocniona, toteż tym trudniej było dokładnie określić jej rozmiary. Co ciekawe na jej dnie odkryto ślady po pożarze – nadpalone belki, resztki zżarzonej słomy, mikroskopijne ślady mieszanki zapalającej pochodzenia biologicznego etc. Poza tym odnaleziono także groty oszczepów i rohatyn oraz kilka kos ze specyficznie przekutymi na sztorc ostrzami. Wyjaśnienie tego dziwnego znaleziska kryło się w kilku odłamkach kostnych. Badania wykazały, iż należały one do istoty spaczonej wpływem Chaosu, najprawdopodobniej hydry. Tym samym basen okazał się być ogromną pułapką, do której zwabiono istotę Chaosu i tu ją uśmiercono, niewątpliwie w okrutny, lecz skuteczny sposób. Jak widać na terenie Sylvanii przynajmniej do XXVI wieku utrzymywały się metody łowieckie (w odniesieniu do wielkiego zwierza) charakterystyczne jeszcze dla jaskiniowców polujących na mamuty.

Przeprowadzono kolejno badania genetyczne i magiczne pozwoliły ustalić, które z przechowywanych łbów hydry Tempelhofskiej z całą pewnością do niej należały. Wreszcie za sprawą Katedry Historiomagicznej z Uniwersytetu w Nuln zdołano zrekonstruować bestię. Posiadała osiem łbów, z czego jeden z nich obdarzony był mocą ataku mieszanką zapalającą na dystans kilkudziesięciu kroków. Mierzyło ok. 10 metrów długości, 6 szerokości i przynajmniej 3-4 wysokości, a ważyła najprawdopodobniej 11 ton.  Ponówmy więc pytanie, co czyni człowieka bohaterem? I pozwólmy sobie odpowiedzieć, że z pewnością jest to szaleństwo.

Nie jest jednak przedmiotem mojej rozprawy ustalenie , czy bohaterowie byli zdrowi na umyśle czy też nie. Porzućmy więc nasze dywagacje i skupmy się na ciągu dalszym owej wyprawy, tak ważnej, a przecież tak mało znanej. Po ubiciu hydry grupa bohaterów opuściła Tempelhof – wówczas maleńką osadę rolniczą i skierowali się… No właśnie tropy mamy trzy. Wedle ustaleń dra Jachima Huggensa ruszyli w kierunku Nawiedzonych Wzgórz zainteresowani eksploracją legendarnych kurhanów. Natomiast według roczników waldenhofskich ponownie przekroczyli rzekę Eisig i, ominąwszy główny trakt oraz Mikalsdorf, w którym przebywał wrogi im baron von Fennwart, skierowali się w stronę stolicy Sylvanii. Wreszcie w jednej z kronik kultu Morra odnalazłem lakoniczny zapis z sommerzeita 2518 roku: „Grupa intruzów próbowała się wedrzeć do ruin Vanhaldenschlosse”. I nic więcej. Pytanie, ile grup awanturników mogło się wówczas znajdować w okolicach ruin zamku Vanhalden? Tak czy inaczej przyjrzymy się każdemu z tropów, by ustalić ponad wszelką wątpliwość, którym podążyli nasi bohaterowie.

G.D.A. Vies, Wojaże po krainie bogów, nekromantów i demonów, Nuova Imperia,Talabheim 3217, s. 21-22.

Proszę Państwa Graczy na koniec małe podsumowanie waszych dotychczasowych wojaży:

  • 4 sesje
  • ok. 19-20 questów (w tym 11, którymi się blizej zainteresowaliście, a 3 zrealizowane)
  • 23 NPCów
  • przebytych 155 mil
  • spenetrowanych ok. 3,36 % powierzchni Sylvanii 🙂
Reklamy

komentarzy 9

  1. Nooo i niech badaja kosci.. bo troche ich bedzie 🙂 Smoki, minotaury… i jeszcze kilka gatunkow ktore niestety ubijemy ! Ale rispekt rosnie! 🙂

  2. no tak hydrę maję ciekawe czego im jeszcze dostarczymy

  3. Coś mi się wydawało, że więcej spenetrowaliśmy… 😀 Przy okazji, może zrobimy kapsułę czasu, skoro już po nas wykopaliska robią? Zakopiemy coś… np. Hamana. 😀

  4. Policzyłem ilość heksów, więc wyszło, ze tyle tylko :).

    Heh, zakopać Hamana? A gdzie tak wielką kapsułę znajdziesz?

  5. zakopcie mnie. będę karabiny i techno. szybkie auto:d

  6. Taka Hamanowska puszka Pandory?

  7. Bo Haman to miał klawe życie i puszeczkę całkiem ładną ! Gdy był na sławy szczycie zarżnął Hydrę całkiem zgrabną :D, Snot mu pierdział do pałatki, Jorgul swe nadstawiał tyły…Kyllan gdy szło o spichlerze całkiem być potrafił miły :D.Maja się Hamana bała i w poślady nie strzelała 😀 …
    dobra kończe :D. Pablo ja tak z głupawy i nudów 😀 bez obrazy mam nadzieję 😀

  8. nie obraziłem się . już się przyzwyczajam że umiem 3 wyrazy i tylko macham bronią.
    Oni czekają
    http://benwootten.deviantart.com/art/Karrnath-On-the-March-134549482

  9. E tam przesadzasz 😀 kurde raczej Jorgul się może obrazić za te tyły

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s