Sylvania – preludium przed sesją odc. IV

Minęło niemal siedemset lat. Wybuchło pięć dużych wojen, w tym jedna światowa. Chaos kilkukrotnie wpadał z niezapowiedzianą wizytą na nasze ziemie, raz zostając na kilka ładnych lat. Altdorf przynajmniej trzykrotnie ulegał zniszczeniu, Wurtbadu do dziś nie odbudowano. Kraj jak i cały Stary Świat zmienił się w ciągu tych kilku wieków diametralnie. W tej sytuacji praca archeologa, historyka czy też badacza niewyjaśnionych tajemnic z przeszłości nie jest prosta. Jako dowód na poparcie własnych słów pozwolę sobie przypomnieć, iż dopiero od dwudziestu lat z całą pewnością wiemy, że Skavenblight to nie legenda, a od dziesięciu wiemy, która z komet cyklicznie przelatuje w pobliżu naszej planety i jakie prawa fizyki decydują o tym, iż wydaje się, że posiada ona dwa ogony.

Tym samym stwierdzenie ze stuprocentową pewnością co uczynili bohaterowie Sylvańskiej Wyprawy, jaką marszrutę obrali, czego dokonali, nie jest proste. Wiadomym jest, że odwiedzili Klasztor Sigmariańskich Sióstr Św. Heleny. Do tego wydarzenia wrócimy jeszcze w stosownym czasie.

Następnie skręcili na południe i kilka dni później stanęli u podnóża majestatycznych Gór Krańca Świata, przemierzywszy pierwej niegościnne Nawiedzone Wzgórza. Prawdopodobnie wtedy też spotkali się z młodziutką jeszcze Królową Imperium Krasnoludzkiego – Ranifrą Złotogłową, po której pozostały nam bezcenne memuary. Oddajmy przy tym głos świadkowi epoki. Ledwie siedemnastoletnie Ranifra, wówczas księżniczka ze Zhufbaru, wyrusza incognito do Waldenhof:

„Młódką jeszcze będąc, świata niemal nie znałam, a że krew nie woda, ciągnęło mnie do ludzi. Wszak dziwni dla mnie byli, wysocy, chuderlawi, wedle mojego ojca niesłowni i nielojalni. Obawiał się, iż może podczas podróży stać się mi coś złego, toteż przydzielił obstawę a na jej czele postawił Glorunda Wygnańca, już wówczas opromienionego sławą zabójcy Haugira – Żmija z Karaz Theugrim.

Glorund, podjął się zadania niechętnie, co wówczas było dla mnie niezrozumiałe. Właśnie z jego powodu podróżowaliśmy przez niezamieszkałe Nawiedzone Wzgórza, spotykając po drodze tylko grupę nietypowych poszukiwaczy przygód. Był wśród nich rycerz Ulryka, posępny i ponury niczym katakumby pod Karak Varn. Ludzka kobieta-wojownik, mała, lecz uzbrojona po zęby. Wygadana, a przecież ciągle wahająca się i niezdecydowana. Była także niewiele starszy ode mnie czarodziej, zachowujący się niekiedy wyjątkowo arogancko. Dwu innych wojowników nie wyróżniało się początkowo niczym. Jeden jednakże, odziany niczym zwykły najemnik, okazał się być szlachcicem, którego brat bronił naszej twierdzy. Drugi,  wydawał się znać na wszystkim, a przynajmniej takie wrażenie starał się sprawić. I wreszcie snotling lub mały goblin, którego pozostali traktowali jak kompana. Wygadane cuchnące zwierzątko, które wyjątkowo starało się być grzeczne. Wtedy pierwszy raz się z nimi spotkałam.”

Dzięki Ranifrze mamy mocny dowód potwierdzający moją hipotezę na temat wyboru trasy przez bohaterów. Wedle pewnych przekazów, głównie ustnych mających charakter legend czy baśni, bohaterowie odnaleźli grobowiec Drannusa – wodza Fennonów i splądrowali go. Trudno znaleźć na to dowód, bowiem po dziś dzień nie wiemy, gdzie znajduje się miejsce pochówku tego, który stał się założycielem Stirlandu. Najprawdopodobniej kurhan leży gdzieś pośród Gór Krańca Świata, co w chwili obecnej czyni go dla nas niezbyt osiągalnym.

Jak mówi jedna z ludowych opowieści, szczególnie popularna w rejonie Talmaciji:

„Razu pewnego siedmiu wielkich rycerzy, świetlistych aniołów samego Sigmara zdecydowało się zmierzyć z najgorszym, najbardziej przerażającym Złem z samych czeluści Piekieł. Pokonali smoka, lecz nie ukoił on ich pragnienia. Zabili dziewięciogłowego demona, lecz i ten był dla nich zbyt małym wyznaniem. Wreszcie odpieczętowali piekło wybudowane przez karły i zeszli w otchłanie, gdzie przez siedem niedziel walczyli z hordami szkieletów. Schodzili w głąb katakumb, znacząc swój szlak stosami ubitych potworów.  Ginęli przy tym jeden po drugim z Dobrym Słowem na ustach. Ostatni, który przeżył, stanął w potężnej ogromnej komnacie, cały poraniony. Pancerz jego był pogięty i popękany, krew lała się na posadzkę z głębokich ran, lecz on odważnie zmierzył się z ostatnim potworem., Gigantycznym Kamiennym Bogiem. Swój bój toczyli przez sześćdziesiąt dni i sześćdziesiąt nocy. A gdy wreszcie Kamienny Bóg rozsypał się w drobny pył, ostatni rycerz podczołgał się ostatkiem sił do wielkiej, wysadzanej drogocennymi kamieniami skrzyni, której strzegł bóg. Otworzył ją, ujrzał, że jest ona pusta i wydał ostatnie tchnienie.”

G.D.A. Vies, Wojaże po krainie bogów, nekromantów i demonów, Nuova Imperia,Talabheim 3217, s. 40-42.

Grobowiec Drannusa - sytuacja

Grobowiec Drannusa - sytuacja

A teraz ogólnie o sytuacji, bo Kamil prosił o plan etc.:

1. Jak widać na planie trochę się machnąłem. Średnica komnaty 15 metrów, a nie dwanaście, jak pisałem w komentarzu do poprzedniego wpisu.

Wysokość: 6 metrów

2. Po obrocie komnaty korytarze zostały zasłonięte, ale zaznaczyłem ich przypuszczalne położenie za ścianą.

3. Golem jest z KAMIENIA! Nie wygląda na zbyt zręcznego, ale za to niezwykle silnego no i odpornego (jak walczyć z kamieniem? jak przewrócić statuę, która waży pewnie z kilka ton?)

Reklamy

komentarze 52

  1. …Otworzył ją, ujrzał, że jest ona pusta i wydał ostatnie tchnienie… no do @#Uja !!! ale to pomijamy bo… zaciukal gada!!!! Tylko , ze potem wykitowal… ciekawe..! NO BOHATYRY! Bedziemy napierdzielac! Chociaz raz przywalilem w kamienna sciane i bolalo, to jednak nie ostudzi naszego zapalu w odkrywaniu (czytaj: plondrowaniu) nieodkrytego!!!
    Moim zdaniem trzeba odnalezc „cus” co wylaczy tego golema. Bo raczej nie ma co liczyc ze sie zmeczy ganianiem za nami!

  2. z tego co pamietam z podan o tym z pragi to chyba mial za wylacznik swiety kamien i zwoj z modlitwa tylko jest taki problem ze Żydów nie ma w Warhammerze.

  3. @ Amerillias
    Co do Żydów! Nie waż się tak mówisz, bo wyjdzie na judeosceptyka ;P

    @ Bulgo
    Pewnie golem ma wyłącznik. Głęboko w…

  4. Nie, nie brakuje, mnie tam nie ma… mówiłem, ze do kurhanów nie wchodzę, masz z tym problem? Twoja sprawa, ale nie licz, że będę wyciągał cię z gówna, tylko dlatego, że się SAM uparłeś aby w nie wdepnąć, a że pociągałeś innych za sobą… no cóż, o to pretensji do ciebie nie mam. Gdyby link dotyczył Usingena przemilczałbym sprawę, a że dotyczy mnie to sam się domyśl co mam ci w tej sprawie do powiedzenia, wulgaryzmów na blogu nie umieszczę z szacunku dla reszty graczy.

  5. „Drugi, wydawał się znać na wszystkim, a przynajmniej takie wrażenie starał się sprawić.”
    rozumiem, ze to o Kyllanie Zlotoglowa mowila.

  6. Oczywiście Jorgulu, zwłaszcza, że Kyllana tam nie było 🙂

    @ Amer, Using

    Apeluję o poziom w dyskusji (tak na wszelki wypadek). W przypadku jego braku ulegniecie cenzurze na blogu.

  7. Heeej nie chcialem Ciebie obrazic -Ciebie a nie Twojej postaci .Jezeli tak to prosze foxa o skasowanie linka i przepraszam. Prosze tez zebys wyraznie rozroznial stosunek postaci z gry czyli Teuba (bo Kamila nie ma w zadnej krypcie,wyluzuj prosze) i Usingena . Nie bylo Ciebie niestety na ostatniej sesji i szkoda poszloby latwiej .I teraz tak:wedlug postaci Konrada Teuba druga postac z druzyny tj Usingen wypiela sie na reszte i zostawila ja w krytycznej chwili . Teub nie zamierza sie o to klocic z tego wzgledu ze JA chce miec zabawe w odgrywaniu swojej postaci a nie tracic czas na klotnie podczas sesji.Niemniej to ze Usingen dowodca zostawia swoje dzieciaki w krytycznej chwili to jest troche nie fair , przypomne ze Teub o pomoc prosic w tym wypadku nie bedzie.Mam nadzieje ze w sylwanii pozostaniemy jeszcze dlugo i bedzie spokoj z ta cala struktura ,rozkazami itp i wrzeszczeniem na siebie.

  8. a i jeszcze jedna rzecz – to nie moja postac weszla pierwsza do krypty , nie wiem skad Ci sie to wzielo ???? Powtorze jescze raz granie w rpg polega dla mnie na granie druzyna , nawet jesli nie zgadzam sie ze zdaniem reszty graczy to nie zostawiam ich postaci samych bo dla mnie rpg to granie w zespole ,razem sobie pomagamy nawet jak idzie zle .

  9. Usunąłem komenta z linkiem, swój z odpowiedzią zedytowałem, wedle prośby Kamila. Jak mi tu flejm rozpętacie z dowodzeniem, decyzjami, kto jak gra, w grupie czy nie, to ubiję :).

  10. Kamil
    1) Pięknie przekręcasz fakty
    2) Moja nieobecność na sesji nie ma wpływu na moją obecność w kurchanach
    3) Gdybyś słuchał uważniej wiedziałbyś o 2)
    4) Próbujesz obarczyć winą porucznika, wzbudzić w nim poczucie winy? Zapomnij…
    5) W d… mam powyższe bo dotyczą gry

    6) W linku nie było imienia mojej postaci tylko moje a jak masz problem z rozgraniczeniem jednego od drugiego i rozróżnieniem mnie od mojej postaci to masz poważny problem…
    7) Next time… pomyśl, nie będziesz musiał przepraszać.
    8) Przeprosiny przyjęte
    9) Temat zamknięty

  11. nie bylo go tam? hymmm. z tego co pamietamz resztek spotkania na ktore zdazylem sie zalapac to wszyscy nocowali przy ognisku. nie przypominam sobie, zeby ktokolwiek dolaczal do druzyny dnia nastepnego. ale nie mnie to roztrzasac. niesety nie bylo mnie na pierwszej polowie sesji. 😦

    dobrze Amer mowi. to zabawa i gra druzynowa. bawmy sie psia mac. jasny gwint to ma byc gra a nie konkurs wackow.

  12. Grzegorz, w razie jakbym znowu sie spoznil (niestety jest to bardzo prawdopodobne), a niemialbys jak dolaczyc do grupy i nudzil bys sie na sesji, czy mozesz poprowadzic moja postac. jesli tak, to unikaj walki, chowaj sie za plecami kamyka. w razie koniecznosci odciagaj rannych od walki i opatruj rany. a w miedzy czasie jak nie bedzie kogo leczyc to szukaj wylacznika tego monstra.

  13. Czy Elfy posiadają kulturę ? setki lat po wydarzeniach z krypty w Lesie łaknienia odnaleziono tajemniczą stele która zdaje się potwierdzac te ryzykowną teorie ..

  14. KAMIL SRAMIL I GRZESIO SRESIO 🙂 a teraz mozecia mi nakopac BUUUHAHAHAHAHAHAH

  15. @ Jorgul
    Przyszedłeś w trakcie rozmowy, a wcześniej Kyllan odmówił przybycia do ogniska krasnoludów. Kilkukrotnie zresztą go upominałem, by nie zabierał głosu przy tej rozmowie, może pamiętasz?

  16. Damian…
    Kurde… nie masz PP a sytuacja krytyczna, będą trupy…
    Co jeśli zrobię coś głupiego i się zwiniesz? Czasami jedno przekręcone albo źle usłyszane słowo… a konsekwencje nieodwracalne…
    Zastanów się czy tego chcesz…

  17. tak pamietam, ale nie pamietam aby dolaczal. malo istotne. hi hi hi. wazne jest dlaczego niby tak o mnie pomyslala. czy ja tam cos mowilem, wymadrzalem sie czy jak?

    odnosnie golema, to jesli bedzie taka mozliwosc, to ja bym chcial sie wspiac na niego uikajac oczywiscie jego ciosow (choc watpie zeby czul jak bede sie po nim wspinal, w koncu to tylko kamien lub glina) i poszukac jakiegos bezpiecznika na nim. w razie jakby chcial mnie zgniesc, to mam stadtlauf i akrobatyke, powinno to wystarczyc aby uniknac zgniecenia o sciane. do wspiecia moge sprubowac uzyc liny.zazucic mu ja na glowe.

  18. Grzegorzu, w zadnym wypadku nie rob nic glupiego.

  19. @ Jorgul
    Chyba się nie wymądrzałeś, ale zwróć uwagę, ze wszystkie te preludia to zabawa formą. Nie wiadomo co jest prawdą, a co kłamstwem, co faktem, a co hipotezą. Wreszcie co jest na serio, a co moją zabawą w nawiązywanie do stereotypowych zachowań niektórych postaci.

  20. …………………….

  21. No Pablo, to było wielkie milczące niedomówienie. Ale absolutnie się z Tobą nie zgadzam, źle wyraziłeś swoje emocje. W dodatku nieprzystojnie zaatakowałeś rozmówców. Ilość kropek wyraźnie wskazuje na Twój brak szacunku do współgraczy . Nieładnie. ;P

  22. To nie jest obrażenie rozmówców tylko komutuje rozmowę

  23. zostala jedna fiolka kwasu trolla (teub) i ladunki z prochem ktore ktos zwinny moze zarzucic mu na kostke . Podejde z bliska i zdetonuje .

    Wiec tak :
    1.Bulgo jest maly i zwinny zawiesi ladunki i kwas.
    2.Podbiegne Teubem z boku i strzele Konradem z bliskiej odleglosci z FB w zawieszony pas z ladunkami ,tak zeby cala fala uderzeniowa w jak najwiekszym stopniu poszla na niego(wydaje PP )
    3.JEsli golem bedzie okaleczony i bedzie sie powoli poruszal bez stopy bedzie czas zeby przesunac dzwignie albo zeby Jorgul nie narazajac sie az tak na zgon poszukal na nim czegos …

  24. I w dodatku nie widzisz emotów ;P

  25. niby dobry plan. tylko niestety nie oslonisz nas swym cialem przed wybuchem. za male pomieszczenie, za duzy wybuch. male bum niestety nic mu nie zrobi.

  26. hmm przed detonacja reszta mogla by sprobowac uciec mu za plecy ? Bede na niego szarzowal wiec moze uda mi sie odwrocic od niego uwage ?

  27. Bulgotniak gotowy do akcji „Bucik dla golemka”!!!

  28. Jorgul ,mozna Ci dac ten kwas trolla jezeli znajdziesz na nim jakies runy to mozna je sprobowac uszkodzic za jego pomoca ,rzucic w nie,oblac…
    Moja postac moze sprobowac wepchnac w szczeline miedzy stawami (jezeli takowe posiada) rog z prochem i zdetonowac go zeby uszkodzic go na tyle zeby byl wolniejszy.

  29. Co do oslaniania cialem to oczywiscie masz racje ,nie wystarczy ale mozna rzucic kule z tylu golema podczas gdy gracze beda z przodu ,wysadzajac w powietrze róg z prochem z około 9, 11 ładunkami (musze sprawdzić na karcie) wówczas (tak mi sie wydaje) golem przechwyci wiekszosc sily fali uderzeniowej ,wiekszosc pojdzie do tylu na rzucajacego i na boki,podczas gdy reszta postaci powinna byc po przeciwnej stronie gdy slysza rzucana inkante. Jezeli moj maly plan sie powiedzie i zmniejsze w ten sposob jego mobilnosc da nam to czas zeby sprobowac znowu otworzyc komnate badz jezeli golem zostanie chociazby czasowo obalony ,przewrocony umozliwi (plan Bulga, Jorgula)poszukanie runow ,artefaktu czy czegokolwiek co sprawia ze sie porusza i zniszczenie/usuniecie tegoz badz za pomoca sily fizycznej badz przez wytrywienie przez kwas trolla ktory moja postac moze zostawic na podlodze badz do kogos poturlac po podlodze.

  30. A ja mam inny pomysł. Może moglibyśmy wykorzystać golema do zrobienia nam wyjścia i wtedy nawiać. Przygotować się odpowiednio i wrócić. Trzeba by go było tylko nakierować na ścianę gdzie powinno być wyjście i niech w nią walnie. Albo uszkodzi ścianę albo siebie, tak czy owak zyskamy. Tyle, że to ryzykowne bo ktoś będzie się musiał nadstawić.

  31. to ja sie moge poswiecic i sie nadstawic bo z pewnych powodow moja postac ma najwieksze szanse przezycia,dodatkowo moge w momencie kiedy mnie stuknie zdetonowac proch fbalem przy scianie, bedzie wieksza szansa na uszkodzenia golema i sciany ,pytanie tylko jak chcesz go na moja postac nakierowac.

  32. aaaa maly mik – jarek co jesli ta komnata cala sie obraca i tam w tym momencie nie ma zadnych drzwi tylko lita skala? Przesunela sie nie na kolejny korytarz tylko na skaly? Moze chociaz ktos by to sprawdzil czy slychac poglos?

  33. nie no kurna popitolilo mi sie sorry , powinna byc sciana – tylko trzeba dobrze sie ustawic ,na szczescie jest rysunek..

  34. Skończyliśmy w takim momencie że niewiele wiadomo ale z rysunku Tomka wynika, że wyjścia są i pomieszczenie raczej się nie obraca. Oczywiście gwarancji nie daję 🙂
    I to nie musi być akurat Twoja postać. Zobaczymy na kogo się skieruje, zawsze można go tym FB zainteresować 😀
    Na początek zalecałbym rozproszyć się by zminimalizować szansę że trafi kilku na raz. A podpalać prochu nie trzeba FB, mamy jeszcze kupę lontu. Mniej ryzykowne i skuteczniejsze.

  35. eee Kamil sprawdź zasięg FB w małym pomieszczeniu albo zabije was FB albo odłamki golema bo schować to się raczej nie macie gdzie …tak mi się nasunęło.

  36. Tak czy siak na poczatek proponuje rozejrzec sie za owym „wylacznikiem” a akcje „bucik dla golemka” traktowac jako plan B. Mysle ze nie bedzie wiekszego problemu z wymanewrowaniem takiego kloca…
    ps: moja postac ma odpornosc na grzybki…. jaki zbieg okolicznosci 🙂 🙂 🙂

  37. @ Driada
    To tłumaczyłęm Kamilowi, że FB działa wedle mechaniki na grupę, co znaczy, ze oberwie golem i każdy kto jest z nim w zwarciu. A trochę trudno sprawić, by w takim pomieszczeniu nikt nie był z nim w zwarciu

    @ Jaro
    Komnata obróciła się o 45 stopni, tak jak na to wskazuje plan

    @ Bulgo
    Racja, nie będzie problemu z wymanewrowaniem kloca, o ile będziesz mieć pole działania. A tu wystarczy że kloc rozbuja miecz i jednym atakiem pociąga wszystkich w promieniu 4-4,5 metra.

  38. Moim zdaniem podpalanie lontu pod ziemią nigdy nie jest bezpieczne :]

  39. kwas sie napewno przyda. w razie jakby co, to moze chociaz mu na oczy wylac. chociaz watpie zeby to cos dalo. przeciez to kamien. a z tego co wiem, to troli kwas tylko kamieni nie rozpuszcza. chyba ze to gliniany golemik. hi hi hi. z tym nakierowaniem na sciane to niezly pomysl. jesli jest kto odwazy, to niech probuje. trzeba tylko zlokalizowac miejsce ktoredy weszlismy.
    tak sobie tez pomyslalem, ze poki nie zaczal atakowac, poki sie jeszcze budzi, to moze mu ten miecz do nogi przywiazemy, kilkadziesiat metrow liny nie tak latwo zerwac. a moze sam przy okazji sobie cos urwie, albo noge albo w nadgarstku cos mu peknie. chyba cos podobnego widzialem w jakims filmie.
    co do machniecia i ciagniecia wszystkich za jednym ciosem, Tomaszu wystarczy ze nigdynie bedziemy stac w jednej lini i juz mu tak latwo nie bedzie sciac wszystkich naraz. moze i potezny ten miecz, ale grubosc ostrza nie ma dwoch metrow, tylko przypuszczam jakies 10 do 20 cm. czyz nie?

  40. Jakoś tak, nie ma 2 metrów grubości, ale ataku i tak trzeba unikać. Dalej, owszem nie trzeba stać w jednej linii, ale że przypomnę Waszą ostatnią walkę – koordynacja nie jest Waszą najmocniejszą stronę. Ktoś biega, ktoś wpada do zapadni, ktoś ucieka i zostawia kogoś naprzeciw 5ciu szkieletów 😛

    A golem się wybudził i już ruszył, więc numer z liną mało realny.

    Pozdr

  41. Nie bedzie mnie na sesji. mace szczęście pomagam wam w walce z golemem

  42. Komunikat na dziś i od dziś obowiązujący. Nie kieruję żadnymi postaciami BG, kiedy gracze są nieobecni. Nie decyduję o ich działaniach, pytaniach, rozmowach etc. O niczym. Nawet o tym, czy idzie na stronę zrobić siku. Jeśli ktoś chce, by postać podczas jego nieobecności coś robiła, to niech załatwia to z pozostałymi graczami nie ze mną. Mnie to N I E O B C H O D Z I.

    Nie dyskutuję na GG na temat zachowań i motywacji postaci, to Wasza sprawa. Nie doradzam, nie prostuję mylnych wniosków, nie mediuję w konfliktach wewnątrzgrupowych. Nie biorę na siebie odpowiedzialności za działania postaci BG pod nieobecność gracza poza sytuacjami, gdy jest to konieczne (przykład z golemem, tu niestety nawet nieobecni poniosą konsekwencję nieudanej walki, wedle logiki, gdyż wszyscy są uwięzieni w komnacie).

    W innym przypadku, jeśli gracz nie oddał postaci pod czyjąś opiekę, to jego postać jest maksymalnie bierna. Nie bierze udziału w żadnej akcji. Nawet piwa się w karczmie nie napije.

    Powyższe deklaracje proszę odczytywać jako ostateczne. Ja zajmuję się światem, Wy postaciami. Po prostu wyciągam wnioski z działań postaci. Za dużo stresów mnie kosztuje w niektórych przypadkach dyskutowanie na powyższe tematy. Gra ma być przyjemnością również dla mnie.

  43. to kto przejmuje hamana i jorgula ?

  44. Jak ruszcie trumnę księcia to nie liczcie na potwierdzanie lub potwierdzanie waszych moralności

  45. Magda mną kieruje pod czas walki.

  46. „Jak ruszcie trumnę księcia to nie liczcie na potwierdzanie lub potwierdzanie waszych moralności”
    Eeee… ale my właśnie jesteśmy w jego trumnie, chowali ich w kurchanach 😀
    Zresztą naszą moralność bardzo łatwo zakwestionować, co nie Bulgo? 🙂

  47. i nich tam zostanie

  48. Nie zrozumiałeś. Już ją otworzyliśmy. W momencie wejścia do kurchanu.

  49. wiec zostańmy w tym kurhanie na zawsze

  50. Ooooo dla mnie lepiej, nie wiem, dlaczego ja miałem z Pawłem roztrząsać problem trumny, skoro o pozostałych członków chodziło. Teraz przynajmniej nie wyjdzie na to, że trzymam czyjąś stronę, kuffa!

  51. a jezeli to będzie sarkofag ?

  52. Jesli chodzi o trumienke to wszystko zwiazane jest z jej zawartoscia :D, no a ta wlasnie sama w sobie nas interesuje wiec… ale co tam trumna jak kamyk nam tu biega i bryka!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s