Sylvania – preludium przed sesją odc. V

Baśnie są mądrością narodów, ale nie należy zapominać o tym, iż należy je odczytywać metaforycznie. Nasi bohaterowie nie polegli w grobowcu, nie byli też rycerzami, ale raczej zwykłymi łupieżcami, jakich wówczas wielu przemierzało trakty Starego Świata. Czy wynieśli coś cennego z grobowca? Ba! Czy grobowiec, który odkryli i którego spokój naruszyli krył resztki kogoś znacznego? Wiele legend uporczywie powtarza wariant opowieści o wyprawie do Sylvanii wspominający, iż kurhan należał do legendarnego Drannusa, jednakże stuprocentowej pewności nigdy mieć nie będziemy.

Co się w takim razie wydarzyło później? Niemal każda z opowieści wspomina o wyruszeniu wprost do Waldenhof, gdzie bohaterowie zatrzymali się na dłużej. Ponownie nie ma jednak żadnego potwierdzenia w kronikach, rodowych silvae rerum czy chociażby ludowych bajkach.

I tu pozwolę sobie na niewielką dygresją. Będzie dwadzieścia lat temu, gdy kierowałem katedrą Historii Chaosu w Wydziale Historii i Magii na Uniwersytecie Morlenfurckim. Już wówczas historia Sylvanii była moją niebywałą pasją, ze szczególnym naciskiem na czasy panowania Karla Franza i Heinricha X, czyli tzw. Wielkie Inkursje Chaosu. Morlenfurt, potężny ośrodek przemysłowy i górniczy, ma swoje bogate tradycje związane m.in. z atakiem skavenów, wojną domową i wreszcie z inwazją jaszczuroludzi, która obróciła miasto w perzynę. Właśnie to ostatnie wydarzenie jest główną inspiracją dla Gadziego Karnawału, kiedy to mieszkańcy przebierają się za mitycznych jaszczuroludzi i próbują się siłą wedrzeć do Katedry Sigmara pw. Błogosławionego Gunthera Dulscha. Towarzyszy temu szaleńcza muzyka, tańce korowodowe, pokazy teatrów ulicznych oraz pokazy magii. Wtedy pierwszy raz brałem udział w tym święcie, toteż z zapałem godnym domorosłego antropologa obserwowałem obyczaje, które zapewne wyrosły z autentycznych smutnych i dramatycznych wydarzeń. Co mnie tknęło? Nie wspaniałe stroje, nie ruchome konstrukcje wyobrażające potężne gadzie bestie zwane koxigorami, które jakoby miały zburzyć miasto. Poruszyła mnie prosta opowieść mówiąca o bohaterach, którzy bronili ludzi przed gadami. W tej opowieści padło zdanie: „Maja, była tak wielka jak jej imię…”

Zaraz po powrocie przeszukałem cały mój księgozbiór w poszukiwaniu niewielkiego wierszyka, który niegdyś, dawno temu wpadł w me ręce. Zapisan ów był w starej książeczce wydrukowanej ponad sto lat temu w Waldenhof. Nosiła ona tytuł „Wierzyki umne ku pouczeniu dziateczek” i jak tytuł wskazywał należała do nurtu parenetycznej literatury dziecięcej. Jeden z wierszyków brzmiał następująco:

Poprzez wzgórza szła Olbrzymka,

Na swych plecach niosąc synka.

Wielka była niebywale,

jednak bez rozumu wcale.

W bazyliszka wlazła norę,

Za nic mają tę potworę.

Bazyliszek ślepia mruży,

patrząc wrogo na Olbrzymkę.

Już z Wielgachnej posąg duży,

Zamieniona w kamień z synkiem.

Morał dla dziateczek płynie,

Kto ma rozum, ten nie zginie,

Kto go nie ma, choćby wielki,

Słuch zaginie po nim wszelki.

Ot, klasyczne poezja dziecięca XXXII wieku, zacofana, prymitywna, nastawiona na dość przebrzmiałe dzisiaj wzorce pedagogiczne. Rzecz w samej opowieści, wedle autora, to trawestacja jednej z ludowych bajek podgórza sylvańskiego. Trzeba było jednak karnawału w Morlenfurcie, by zrozumieć, że mowa tutaj jest o bohaterach Wyprawy Sylvańskiej. Wszak w języku klasycznym „wielka” to nie inaczej, jak „maia”. Tak, tak! Maja! Prawdopodobnie ktoś zadał sobie trud przetłumaczenia jej imienia w opowieści (któryś z druidów, miejscowy urzędnik-Sylvańczyk wykształcony w Waldenhof, ale sercem bliższy prostemu ludowi Sylvanii?), co z czasem przerodziło się w opowieść o Olbrzymce i jej niewinnej latorośli.

Wynikałoby z tego, że po opuszczeniu grobowca (kurhanu) Maja z towarzyszami miała nieprzyjemną przygodę z bazyliszkiem. Trudno uwierzyć we wspomnianą petryfikację, która jest niczym więcej jak upostaciowionym lękiem przed uwięzieniem duszy w ciele. Prędzej w wyniku starcia nasza bohaterka została ciężko ranna, co zmusiło bohaterów do przeczekania na podgórzu, aż ich towarzyszka stanie na nogi. To zarazem wyjaśnia długi czas, jaki minął od wejścia do grobowca po przybycie do Waldenhof. Kto wie, może w tym czasie dokonali jakiegoś wielkiego czynu, może spotkali się krasnoludami lub inszym ludem zamieszkującym Góry Krańca Świata?

Pozostaje jeszcze jedna niewiadoma. Kto kryje się pod postacią synka? Raczej trudno oczekiwać, by Maja podróżowała z latoroślą. Jednakże wiemy dzięki przekazom Ranifry, krasnoludzkiej królewny, że z bohaterami podróżował niewielki goblin lub nawet snotling. Może to właśnie jego niosła Maja? Cóż, to wszystko jeno domysły.

Tylko one nam pozostały.

G.D.A. Vies, Wojaże po krainie bogów, nekromantów i demonów, Nuova Imperia,Talabheim 3217, s. 51-54.

Reklamy

Komentarze 22

  1. Hahaha…. ale się komuś wierszyk rzucił.:p
    Fajny.. ;]
    Niech zgadnę, „latorośl” to Jorgul. ;D

    W kwestii formalnej: w związku z remontem w tym tygodniu u nas grać się raczej nie da, a i my zajęci będziemy. Tak wiec bez nas i nie u nas… 😦

  2. No cóż, trudno się mówi. W takim razie widzę cztery możliwości:
    1. Nie gramy, bo nie ma gdzie.
    2. Gramy, bo ktoś oferuje miejsce.
    3. Gramy, ktoś oferuje miejsce, ale gramy w coś jednostrzałowego. Mógłbym coś wykminić, znaleźć coś etc. Na chwilę obecną przychodzi mi do głowy coś krótkiego w Conana ew. Midnighta na spróbowanie. Oba systemy są na D20, czyli niemal bez różnic do Moderna (tak Kamil, wiem! Excell:))
    4. Ktoś coś poprowadzi? Ja bym chętnie zagrał :).

    Proszę o szybkie wypowiedzenie się.

  3. ja jestem gotowy zagrac w cokolwiek. miejsce tez moge zaoferowac. zapraszam do swiebodzic. ewentualnie moge pogadac z ojcem i zagramy na podzamczu. czy ktos moze dac mi znac smsem co ustaliliscie, bo w tygodniu to raczej nie siedze przy kompie.

  4. mozecie przyjechac do mnie.

  5. Oki opcja Kamilowa jest mi bliższa kilometrami niźli Świebodzice :). Pytanie, czy u Ciebie Kamil da się jakoś Mara podłączyć.

    Rozumiem, że normalnie WFRP, czy inna opcja?

    Pozdr

  6. zawsze można u mnie

  7. Mysle ze sie da mara podlaczyc 🙂 Może być jednostrzałówka jeżeli ktoś odpadnie ale jeżeli np ktoś się spóźni to optowałbym za WH bo możemy się z jednostrzałówką nie wyrobić?

  8. Oki, czyli wstępnie Sylvania, tak? To ważne o tyle, ze w jednostrzał nie zagra Grzegorz (przyjedzie raczej tylko na WFRP), więc musimy teraz jasno ustalić.

    Aha, Kamilo masz kamerę, bo jak coś wezmę lapka Asi, on ma wbudowaną.
    Pozdr

  9. zawsze mazemy zagrać w chaos in the old world

  10. W środę do wrocka jadę, więc jak pisał Tomasz. WH- jestem, coś innego – odpuszczam.

  11. Pozwolę sobie podsumować. Jeśli się mylę dajcie znać.

    Za WFRP – Grześ i Kamil (?)
    Ja – za poprowadzeniem przez kogoś 🙂
    Pablo – za planszówką (hmm o tyle problematyczne, że skazuje Mara na banicję)
    Damian – bez różnicy, chce po prostu zagrać.

    Brak wypowiedzi Mara, ale pewnie chce po prostu poerpegować

  12. co będzie to będzie

  13. Pablo jak masz coś do napisania, to pisz. Jak tylko popierdzielić chcesz, to nie na blogu i nie w chwili, gdy próbuję konkretnie ustalić coś. Grześ musi DZIŚ widzieć, w co gramy. Myślę, że Marek też. Więc „co będzie, to będzie” dla nich nic nie znaczy.

    Pozdr

  14. młotek

  15. Oki ot już konkret, czekam na potwierdzenie od innych.
    Pozdr

  16. kamerke posiadam ale na wsz wypadek wez lapa

  17. aha i kamerka co prawda dziala ale mikrofonu odpowiedniego to ja nie posiadam niestety

  18. eee Ja jestem za! 😀 Młotkowanie czy tez Conanienie i tak bedzie klawo 😀 😀

  19. to na czym w końcu stoimy?

  20. Mikrofon mogę pożyczyć.. ;D

  21. mikrofon wezme ze soba. ja jestem za mlotkiem. do kamila jakos dojade, no chyba ze moze znow Grzegorz po mnie przyjedzie. ale to juz bede dzwonil.

  22. Ja będę mieć lapka Asi z kamerką i majkiem, więc powinno pójść bezproblemowo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s