Nalibocki Batalion Śmierci

Jedna z najsłynniejszych jednostek AK została zorganizowana na bazie samochowy, czyli nalibockiej samoobrony, która powstała w celu ochrony przed grabieżą ze strony partyzantów sowieckich i bandytów. Dwie daty najpełniej wyznaczają początek być może najbitniejszej jednostki Amii Krajowej, która w ciągu  ponad siedmiu lat starła się w zażartych bojach z dwoma najstraszliwszymi reżimami, jakie kiedykolwiek widział świat – faszystowskimi Niemcami i sowiecką Rosją.

8 maja 1943 roku partyzanci sowieccy z Brygady im. Stalina prawdopodobnie wsparci przez bojowców z oddziału Bielskich przeprowadzili pacyfikację wsi Naliboki (stołpecki powiat, województwo nowogródzkie) liczącej podówczas niemal 4000 mieszkańców. Samochowa pod dowództwem Eugeniusza Klimowicza stawiła zbrojny opór, zabijając kilku napastników, jednakże pacyfikacja zakończyła się masakrą ponad 128 Polaków podejrzanych o przynależność do AK, w tym kobiet i dzieci.

6 sierpnia 1943 miała miejsce kolejna pacyfikacja wsi, tym razem przez siły niemieckie. Przeprowadzona w ramach „Akcji Hermann” operacja wysiedleńcza doprowadziła niemal do wyludnienia Naliboków. Większość mieszkańców została wywieziona w głąb III Rzeszy.

Nalibocka samoobrona przekształciła się w pełnoprawny oddział partyzancki Armii Krajowej w październiku 1943 roku (15 kompania AK) i do nadejścia Armii Czerwonej już jako 9 batalion 77 pułku piechoty Armii Krajowej wzięła udział w kilkudziesięciu akcjach bojowych, zdobywając reputację jednego z bardziej zdeterminowanych zgrupowań partyzanckich na Kresach Wschodnich. Należy pamiętać, w jak ciężkich warunkach przyszło walczyć kresowiakom. Obok niemieckiej armii wrogiem była sowiecka partyzantka oraz kolaboracyjne oddziały białoruskie i litewskie. Legendarny dowódca IX/77pp, major Leopold Rekutycz ps. „Zadra” okazał się doskonałym zagończykiem, ale i świetnym organizatorem. Oddział „Zadry”, który ze względu na bitność i pogardę dla śmierci najczęściej był zwany Nalibockim Batalionem Śmierci w połowie 1944 roku liczył ponad trzystu dobrze uzbrojonych i wyszkolonych partyzantów o niezachwianym morale. Wówczas, wykonując rozkazy dowództwa, przekroczył Linię Curzona, by na nowo podjąć walkę z okupantem.

Do stycznia 1945 roku „zadrowcy” stoczyli dwie duże bitwy oraz kilkanaście potyczek z wycofującymi się oddziałami niemieckimi, idąc za nimi aż za Wisłę.

Wreszcie nadszedł maj 1945 roku. Kiedy na Zachodzie mieszkańcy Londynu i Paryża świętowali zakończenie wojny, partyzanci „Zadry” szli na kolejną akcję, tym razem przeciw reżimowi sowieckiemu, który zajął się utrwalaniem władzy ludowej w Polsce. W tym czasie batalion „Zadry” liczył 250ciu żołnierzy zorganizowanych w szwadron kawalerii, dwie kompanie szturmowe, oddział zwiadu oraz pododdziały pomocnicze.

W ciągu następnego roku ta garstka potrafiła sparaliżować cały białostocki aparat Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (UBP), dokonać szeregu rajdów na tereny Warmii i Mazur oraz przeprowadzić kilka brawurowych akcji na terenie Pomorza. Akcje nalibockich żołnierzy przeszły do legendy: kilkugodzinny bój pod Jurewiczami, gdzie zniszczono ekspedycję karną NKWD; rozbicie banku w Hermaszowie Podlaskim czy zasadzka na konwój więzienny, z którego uwolniono kilkudziesięciu akowców. Nalibocki Batalion Śmierci został uznany przez reżim komunistyczny za jeden z najgroźniejszych „oddziałów reakcyjnego i antypolskiego podziemia”. Do jego likwidacji skierowano dwa pułki Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW), istriebitielnyje bataljony NKWD, pododdziały Ludowego Wojska Polskiego (LWP) oraz szereg grup operacyjnych UBP – łącznie ponad osiem tysięcy ludzi. Na próżno. Doskonała siatka informacyjna, w tym wtyczki w UBP pozwoliły „Zadrze” i jego żołnierzom wydostać się z najkoszmarniejszych obław.

Nadszedł marzec 1947 roku. Po przezimowaniu na kwaterach w zaprzyjaźnionych wsiach pododdziały Nalibockiego Zgrupowania szykują się do koncentracji w rejonie wymienionym rozkazem „Zadry”…

.

.

.

To taka rekrutacja do sesji dla grających ze mną. Już informuję. W zamierzeniu przygoda na jedną sesję:

System – SWEX, Weird War II (Mechanika bardzo prosta, intuicyjna i wydaje mi się, że dość szybka)

Czas – marzec 1947 r.

Miejsce – gdzieś na wschodnich krańcach Polski

Temat – walki podziemia niepodległościowego z reżimem

Fantastyka – a jakże, będzie, w końcu to Weird War II 🙂

Postacie – przygotowane przeze mnie, raczej zwykli żołnierze, jeśli nawet dowodzący to max. drużyną. W razie, jeśli komuś nie przypasują postacie, dopuszczam stworzenie własnej (W SWEXie to nie zajmuje dużo czasu).

Uwagi –  wiem, że tematyka dla niektórych może być dziwna tudzież kontrowersyjna. Nie zamierzam politykować, moralizować etc. Interesuje mnie rozrywka i to w domyślnie w konwencji mocno akcyjnej z elementami horroru (vide filmy Deathwatch, Bunker czy Outpost lub przygoda, którą nam ostatnio prowadził Kamil), być może wyjdzie nam z tego coś w rodzaju easternu (film Prawo i pięść etc.).

Czekam na deklarację, kto by chciał zagrać. Tak z 3-4 graczami już chętnie bym zagrał. Kiedy? 2 stycznia może? Ewentualnie jeśli by było więcej chętnych w któryś z naszych standardowych wtorków (miecze herosów sylvańskich by odpoczęły :)).

Aha. Nalibocki Batalion Śmierci to rzecz jasna wymyślona jednostka. Jakoś nie bardzo chcę wciskać do scenariusza RPG którejś z istniejących jednostek. Z różnych przyczyn.

Oczywiście inspirowałem się historią wybranych oddziałów, głównie 5. i 6. Brygady Wileńskiej, oddziału „Szarego” czy Konspiracyjnego Wojska Polskiego kapitana „Warszyca”. Zdjęcia wykorzystane przeze mnie pokazują żołnierzy „Łupaszki”.

Advertisements

komentarzy 13

  1. Bardzo chętnie zagram! Proszę o przyjęcie do oddziału!

  2. Ja też zagram

  3. Super sprawa, szkoda że u nas się tego typu sesje nie zdarzają…

  4. Czad! Bardzo fajny tekst i pomysł na sesję 🙂

  5. @ Amer, Pablo
    Przyjęte, dzięki:)

    @ Robert, Omlet
    Wielkie dzięki, w zasadzie to ma być próba systemu, pod który chciałbym zrobić kampanię pod Powstanie Warszawskie.

    Omlet, nie wiem, czy to tylko mój problem, ale nie mogę na Twoim blogu komentarza dodać. Może coś w ustawieniach masz nie tak?

  6. już sprawdzam czy się da, czy coś się ze skórą wywaliło…

  7. OK, czyli kolejna przebudowa, bo coś nie gra :/

  8. Zrobione (sorry za zaśmiecanie komentarzami) 🙂

  9. z podowu ostatnich brakow, deklaruje swoja obecnosc w w/w przedsiewzieciu. przy okazji chce przeprosci cala grupe za nie zawiadomienie o nieobecnosci i za sama nieobecnasc na sesji. w styczniu powinno byc juz lepiej. szczyt paczkowy mamy juz za soba. na szczescie.
    do zobaczenia we wtorek.

  10. No problemo, domyśliliśmy się, że to z powodu świąt.

  11. Ja sobie daruję. Jakoś tak nie moje klimaty. ;]

  12. A ja zagram :D:D:D a co mi tam. Madzia klimat chyba sami stworzymy 🙂

  13. Madzię rozumiem, wiem, że wojny jakoś nie lubi (choć tu to raczej film akcji z wojną w tle będzie:)). No i marzy mi się ten westernowy klimat.

    Ata, napisz mi na GG jak sobie wyobrażasz swoją postać. Realnie mogłabyś grać jeno sanitariuszką lub łączniczką, ale tu możemy trochę nagiąć i uczynić Twoją dziewoję nieco bardziej bojową:)\

    Pozdr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s