Karnawał RPG odc. 8 – Marzenie

W chwili obecnej marzenia raczej wyznaczają mi cel praktyczny, możliwy do osiągnięcia, inaczej niż niegdyś. Dlatego, mimo iż początkowo temat zaproponowany przez Paladyna wydawał się i ciekawy, i łatwy, z czasem pozostał już tylko ciekawy.

Marzenia związane z RPG? Niegdyś to był dostęp do większej liczny systemów, które wyrywają się z objęć klasycznych i oklepanych do wyrzygania konwencji. W chwili obecnej marzenie spełnione, systemów mam aż nadto, a i sporo kolejnych w planach do zdobycia. I choć są wśród nich typowe fantasy czy SF, to również można odnaleźć perełki, które proponują grę w naprawdę nietypowych rolach tudzież sceneriach.

Na graczy nie mam prawa narzekać. Chociaż przez jakiś czas (kilka lat temu) graliśmy w 3, czasem cztery osoby, to teraz jest nas łącznie osiem osób, a wkrótce powróci do ekipy kolejna (oby jak najszybciej :)). Mało tego, każda z nich, to nie tylko świetny erpegowiec, ale i dobry kumpel/kumpela. Osobiste obawy, iż lata konwencjonalnej gry usztywniła ich, okazały się bezzasadne. Sandboksują, bawią się indiowymi myszami, SWEXa zaakceptowali, strzelali się w warhammerowej II Wojnie Światowej (nie moim projekcie, lecz bardzo udanym settingu kumpla).Cholera wie, może kiedyś i sesja w Burning Empires dojdzie do skutku?

No to o czym marzę? O większej ilości czasu wolnego, który przynajmniej częściowo mógłbym poświęcić na własne projekty, od których pęcznieje notes i twardy dysk. Rozgrzebałem kampanię powstaniową, rozpisałem założenia pod sandbox postapo, marzy mi się kampania w Grimm RPG, a to przecież tylko niektóre z pomysłów. Mam też pomysły na jednostrzałówki do kilku zakupionych systemów. Nic tylko grać, byle doba była czterdziestogodzinna.

Marzę też, by jeszcze pograć w ZC. Powrócić do cthulhowego świata, jak za dawnych dobrych orientexpressowych czasów. A najlepiej rozegrać epicką kampanię, w której punkty poczytalności sypałyby się niczym budynki w moim mieście :).

No i wciąż marzy mi się sandbox conanowski, gdzie od nagromadzonego w postaciach graczy testosteronu kwaśniałoby mleko, upadały imperia, a do stóp rzucałyby się haremy pełne nieodzownie chętnych hurys.

Ale to marzenie bliskie zrealizowania (sandbox nie kurysy:()

Reklamy

Komentarzy 17

  1. Bardzo dziękuję za wpis, dodałem do Karnawału!

  2. Od początku roku znajomy prowadzi CoC, właśnie w ramach takiego powrotu do długiej, fabularnej formy. „Sanity” może się nie sypie jakby chciał każdy Keeper, ale jest „straszno i śluzowato”. Pewnie umrzemy albo zniknie New York. 😉 Powodzenia w realizacji marzeń (i SBoxowaniu, wiadomka 😉 ).

  3. Właśnie… Myszki! Kiedy Myszki? Bo Dalia wisi na tej żerdzi, niesiona przez łasice… wisi i wisi i jest niesiona… łapki odpadają… niedługo wyjdziemy gdzieś w Australii… ;D

    A Conan… też dobre marzenie. Popieram ;D Kiedy planujesz je spełnić? ;D

  4. CONAN!!! OOOO YEAHHH!!!! 😀
    ….What is best in life????
    To crush your enemies, see them driven before you, and to hear the lamentation of their woman….

  5. CONAN !!! Tak, tak będę prężyć nagie pośladki w kolorze miedzi 🙂 wystające z pod kusej, seksownie dopasowanej lecz cholernie niewygodnej kiecki, machać ogromnym mieczem i odgarniać burze rudych loków z twarzy( jak widać zarys postaci już mam ) …i te jednostrzałówki …zrywałabym się dziecku jak nic :D. Piękne marzenia normalnie łza sie w oczku kręci mniam :).

  6. Anooo… ;] Albo czarna jak heban odziana w skąpe skóry z tygrysa kapłanka jakiegoś krwawego kultu… :] Heh… :]

  7. conan moje młodość i te kobiety 😀

  8. @ Ekipa
    Jezuuu, chłopaki, po wizji Atki i Madzi Conan będzie szybko. Ja chcem pośladkuff i miedzi, i hebanu :).

    @ Madzia
    Myszki, trza się zmówić, powiedzmy za 2-3 tygodnie spokojnie reflektuję.

    @ Jarl
    Dzięki, bez wiadomej pomocy SBoxowanie byłoby mało udane :).

  9. Cześć Kits 🙂

    Coś kolorki się tu pozmieniały chyba było na czarno

    „marzy mi się kampania w Grimm RPG” –

    Chciałbym zobaczyć scenariusz do takiej kampanii 🙂

    Pozdrawiam Adr

  10. Conan – yes! yes! and more yes 🙂 Chętnie chętnie ….

  11. @smartfox
    Chętnie bym zobaczył jak sobie poradzicie z sandboxem w Erze Hyboryjskiej. Coś bliżej o tym myślałeś? Na jaką skalę byłaby to gra? Może zdradzisz jakieś jakieś ramowe założenia?

    Na alabastrowe piersi Ishtar! Na tę okazję, to Pań w drużynie zazdroszczę Wam jakoś bardziej 🙂

    W sumie ostatnio wahałem się trochę, czy zabrać się za kampanię fantasy, czy postapo. Jak widać po pierwszym AP-ku, na razie zwyciężyło fantasy, ale postapokalipsy nie zamierzam pogrzebać na zawsze.

    No i Cthulhu. Kurde – miałem takiego pecha, że nigdy nie udało mi się rozegrać czegoś dłuższego niż 1-2 sesji pod rząd 😦

  12. a tak wogóle – na pożegnanie snotlinga Bulga ! Jego zdrowie!
    Bądź pozdrowiony!!!!!!

  13. @ Robert
    no właśnie sandbox, ale zastanawiam się nad mechaniką, czy DiDi3.5 nie będzie za porypane. Ogólnie nie myślałem o szczegółach, ale marzyło mi się granie w pasie od Cymerii po Południowe Królestwa, większość podręczników do tego rejonu mam.

    Pań w drużynie to ja sam sobie zazdroszczę. To taka nasza kobieca loża szyderców :).

    A Cthulhu to ja czekam…

    @ Madzia
    … właśnie, pomyśl o Cthulhu 🙂 Trza by znów zobaczyć drzewa niesione pionowo przez bobry 🙂

    @ Adr
    No lejałta zmieniłem :). Kampania do Grimm, się zobaczy. Na pewno napiszę jednosesjówkę, która pewnie wyląduje na blogu.

  14. ZC? Będę myśleć… Szczerze mówiąc, zaczęłam coś nawet tworzyć, ale jakoś tak zaległ ten pomysł pod stertą gruzów w trakcie remontu i już nie wróciłam do niego. W sumie może warto zasiąść znowu do pisania, by spełnić czyjeś marzenia.. 🙂 Ale to niestety jeszcze trochę potrwa.

    A na jakąś jednosesjówkę w ZC – to nawet ostatnio mi się coś przyśniło (znowu) – jak się ubierze w słowa i lekki sens to może coś z tego wyjdzie, o ile mi na to nerwy pozwolą i trema nie zabije. 😀

    Na razie trzymam za słowo jeśli chodzi o Myszki.

  15. @smartfox
    Jeżeli chcesz stosować „czystą” mechanikę D&D, to nie jestem pewien, czy wyjdzie to najlepiej. Modyfikacje zaproponowane przez Mongoose są moim zdaniem bardzo dobre i wpasowują się w konwencję. Oczywiście przydałby im się lekki tuning, o którym pisałem u siebie na blogu. Największym problemem, jest co zrobić ze scholarem. W skrócie bez jakiejś dopaki mechanicznej, dającej wyparowania, mag w bitwie albo się będzie nudził, albo leżał z rozwalonym łbem.

    Sorry, że dopiero teraz odpowiadam – jakoś przeoczyłem Twój komentarz.

  16. @ Robert
    Nie ma problemu, komenty na maila mi idą, nie przeoczę :).

    Hmmm, jak zacznę, na pewno się do Ciebie zwrócę z prośbą o porady, co zostawić, co wyrzucić. Na pierwszy rzut oka strasznie przypasowało mi, jak zbroje zrobiono. Oddano to, co jest charakterystyczne u Howarda – zbroja to potęga.

  17. Ja myślałem, że mi komentarze spod tego posta też idą na maila. Jak widać się myliłem. Z chęcią pomogę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s