Sylvania cz. XXVI – schadzka, pojedynek i raptus puellae

Gracze:

Madzia – Maja, kotołak, zwiadowca, skrytobójczyni.

Jaro – Volker Tillmans, nowicjusz Morra, który już przekwalifikował się na członka morryckiej straży świątynnej.

Kamil – Konrad Teub, czarodziej-kombinator, żywe wsparcie ogniowe.

Maro – Thorgrim Thorgrimsson – mężny, tajemniczy i dość archaiczny wojownik krasnoludzki z Gór Krańca Świata.

Damian – Anton Bykow, kislevicki kozak abstynent.

Grzegorz – Jurgen von Usingen, porucznik SDIM, twardy wojownik, potrójny agent, czołowy sylvański “qui penis aquam turbat”

Pablo niestety był nieobecny.

Działo się niewiele, bardzo dużo przegadaliśmy na sesji. Kilka spotkań z NPCami plus naprawdę długie dysputy graczy mocno ograniczyły działania postaci.

Mimo to na tyle dużo się wydarzyło, że cała kampania stanęła pod znakiem zapytania, ale po kolei.

Zaczęło się od tego, iż rozegraliśmy scenę spotkania Volkera z baronessą Falstein, któremu przyglądali się z ukrycia Maja i Thorgrim. W pięknym ogrodzie różanym baronessa wyznała miłość osłupiałemu Volkerowi. Po dłuższej rozmowie wyszło na jaw, iż dziewczyna tak naprawdę chce uciec od starego męża, któremu została sprzedana przez ojca. W ten oto sposób za błogosławieństwem władczyni Sylvanii połączono dwa rody i złamano serce młodej, pięknej dziewczynie. Teraz dziewczyna poprosiła Volkera o pomoc w ucieczce, a Volker dał jej słowo, że pomoże jej w ucieczce.

Następnej nocy.

Klasyczne nabijanki z Volkera (ex-nowicjusza) i jego braku doświadczeń seksualnych:

Thorgrim: Nigdy nie widział, jak to się robi.

MG: Bo miał opata za plecami.

Tymczasem mijały godziny. Maja jeszcze pośledziła młodą baronessę i pod postacią kota zajrzała przez okna do jej sypialni w pięknym kasztelu von Falsteinów. Dowiedziała się w sumie niewiele, choć faktycznie okazało się, ze mąż baronessy jest niezwykle szpetny.

BG przespali noc w karczmie „Kwiat Stiru”. Rankiem Anton udał się na miasto, gdzie wysłuchał plotek (o smoku, krasnoludach, ale i nadchodzącym pojedynku von Usingena z von Chemnitzem). Następnie udał się do dzielnicy szlachty, by obejrzeć kasztel von Chemnitzów. Po drodze wmieszał się w konflikt pomiędzy pewnym truwerem wyśpiewującym serenady pod oknem pięknej szlachcianki, a służbą ojca tejże dziewczyny. Dość rzec, że kiedy służba zaczęła być agresywna, Anton pokazowo wklepał ciurom , a następnie, po interwencji patrolu żołnierzy baronowej, oddalił się dumnie w stronę karczmy.

Usingen: Kładę się spać, nie chcę mieć podczas pojedynku worów pod oczami z niewyspania.

Konrad [z przekąsem]: Będziesz je miał, jak ci je von Chemnitz na ręce poda pod oczy.

W południe odbył się na Placu Szubienicznym pojedynek pomiędzy von Usingenem a von Chemnitzem. Początkowo adwersarze mieli się bić na miecze dwuręczne, co raczej nie wróżyło zwycięstwa naszemu herosowi (nie umiał walczyć zweihaenderami). Jednakże Thorgrim, jako sekundant zdołał wpłynąć na con Chemnitza i broń zamieniono na tarcze i półtoraręczne miecze.

Dyskusje na temat ewentualnych sprzymierzeńców, tym razem o smoku Glaurungu:

Konrad: Ech, nie mamy tego, czego potrzebuje smok.

Thorgrim: Taaaa, dziewicy, bo ta…. ech (spojrzenie pełne zdegustowania na Maję)

Sam pojedynek był dość długi i nawet ciekawy. Początkowo Usingen poważnie zranił rycerza, ale potem zwyczajny pech sprawił, że choć von Chemnitz sam był poważnie ranny, to BG gonił resztkami sił.

O desperacji gracza świadczy, że wydał dwa punkty przeznaczenia, a potem zebrał dwa krytyki nim padł na zlany krwią plac. Tłum przyjazny BG, ze smutkiem przyjął zwycięstwo von Chemnitza.

Po pojedynku. Komentarz Thorgrima: Idzie Usingen, a za nim czołga się jego ego. Zbite!

Sam Usingen potraktowany eliksirem leczenia, wrócił do siebie. Całe szczęście, bo konwencjonalnie leczyłby się przez kilka ładnych tygodni.

Dalszy ciąg sesji zdominował plan Volkera porwania baronessy, od którego Anton oraz Usingen próbowali go odwieść. Na próżno.

Plany co trzeba będzie zrobić z baronessą po jej uwolnieniu z domu męża. Pada propozycja, by ją wysłać do Altdorfu:

Konrad: Mogę jej kupić bilet.

Usingen: Bilet?! Kurwa, to nie jest kino!

Thorgrim: Kino to będzie za kilka godzin! Komediodramat! Tragedia!

Sam Usingen wraz z Mają, Konradem i Antonem wieczór spędzili na odwiedzaniu NPCów w celu zdobycia poparcia i żołnierzy do akcji odblokowania krasnoludów pod posterunkiem Zanund oraz odzyskania transportu rudy żelaza. Pomoc zaoferowali m.in. Ulf von Norden (Zakon Białego Wilka) oraz Adhelm von Brautzein (miejscowy rycerz przeciwny polityce baronowej von Walden). Komtur komandorii Zakonur Zasłużonego Odpoczynku (ramienia zbrojnego morrytów), Wenceslaus von Himmel również skłonny był pomóc, ale potrzebował jasnego i konkretnego powodu, dla którego mógłby wmieszać kult Morra w wojenkę przeciw goblinoidom.

Konrad tłumaczy, jak wielki potencjał posiada: Może nie znam się na niektórych rzeczach, ale na uciekaniu tak. Poza tym jestem artystą fajerbola. Taki Rembrandt granatu.

Usingen również usilnie pracował nad tym, by przeszkodzić Volkerowi w realizacji porwania dziewczęcia. Wpierw doniósł o planach Volkera komturowi von Himmelowi. Ten jednakże nie był zbytnio zainteresowany planami młodego Tillmansa. Jeśli ów zamierza dać szyję pod topór, droga wolna.

Niezrażony Usingen udał się do samego von Falsteina, obrzydliwej i szpetnej persony (ponoć ministra władczyni Sylvanii) i ostrzegł go przed ucieczką baronessy. Z tego też powodu dziewczyna nie mogła przyjść na spotkanie z Volkerem.

Sam Volker, choć poinformowany przez Maję i Usingena o tym, że Falstein zna jego plany, stwierdził, iż dał słowo dziewczynie, więc tak czy inaczej pójdzie po nią.

Czyli zaatakuje kasztel.

W realizacji planów pomógł mu Thorgrim oraz Konrad, wsparłszy wysiłki obu wojowników czarami (zatrzymał skutecznie odsiecz żołnierzy, zaalarmowanych zgiełkiem i krzykami dobiegającymi z dworu von Falsteinów), co przypłacił postrzałem bełtem w zadek :).

Sami wojowie przedostali się przez mur do ogrodu otaczającego kasztel, powodując wielki rumor. Tam pokonali trzy psy strażnicze, a następnie wdarli się do kasztelu, gdzie Volker zabił jednego ze strażników, a Throrgrim drugiego obezwładnił. W czasie walki krasnolud został poważnie ranny z kuszy.

Po przepłoszeniu reszty służby bohaterowie uwolnili baronessę i wydostali się z kasztelu, ostrzeliwani przez żołnierzy, którzy wreszcie przedostali się przez magiczne przeszkody Konrada.

Ostatecznie uciekli do portu, gdzie czekał na nich opłacony wcześniej przewoźnik, który miał swoim promem dostarczyć ich na drugi brzeg Stiru. Do uciekających przyłączyli się Konrad i Maja.

Konrad (komentując wynajęty prom): Mam nadzieję, że przewodnik nie nazywa się Charon. A jak się prom zwie? Challenger?

W „Kwiecie Stiru” pozostali Usingen i Anton, uważając, że to nie ich sprawa, a problem Volkera i pozostałych. W chwili obecnej niemal pewny jest rozpad grupy i porzucenie linii fabularnej kampanii na rzecz swobodnego awanturniczenia w otwartej Sylvanii.

UWAGI:

1. Jak wyżej rzekłem, jeśli pozostanie jak jest, to Usingen wypada z ekipy. Tak zadeklarował Grześ. Jako że porucznik jest w sumie najbardziej zainteresowanym powodzeniem akcji SDIM, a pozostałych określił jako dezerterów, to pozostałe postacie z SDIM (Maja i Konrad) stały się dezerterami. Grześ i Damian zmieniają postacie, z mojego punktu widzenia to koniec kampanii w swej postaci (chyba że mnie przekonacie, że jest inna możliwość). To nasz obecny punkt wyjścia.

2. Pablo zdecyduj, czy zostałeś z Usingenem czy poszedłeś za Volkerem.

3. Oto jakie mamy możliwości:

– Gramy w Sylvanii już na pełnym sandboksie, bawiąc się jakże miło w penetrowanie, łajdaczenie po bezdrożach i poszukiwanie wpierdolu, znaczy przygód 🙂

– Dogadujecie się i idziemy dalej tym samym tropem, czyli kampania etc.

– Zmieniamy system, ale od razu zaznaczam, że jeśli się przesiadamy na coś innego (np. Conana), ja prowadzę świat otwarty (czyli sandbox). Przyznaję, że mi do gustu przypadł ten sposób grania. Jeśli nie pasuje Wam, oczywiście zrozumiem, ale jeśli mam prowadzić systemem przygód-kampanii fabularnych, to tylko krótkie projekty, nic wielkiego. Raz, że nie dadzą mi tyle radości, dwa, że naprawdę nie dysponuję takim czasem, by skonstruować coś naprawdę fajnego, a nie na odwal się.

– Jeśli sandboksowanie nie pasuje Wam, a na krótkie projekty nie macie ochoty, to niestety, ale ja wypadam z prowadzenia, natomiast bardzo chętnie wtedy zagram u kogoś.

Czekam na decyzje, uwagi etc. Aha, konkrety i bez wypominania sobie, ze jedni stali tutaj, a drudzy tam, gdzie ZOMO :).

4. A na koniec, oto skąd wziąłem pierwowzór pięknej baronessy, dzięki której tak się namieszało w ekipie :).

A tu tłumaczenie tekstu, co by było jasne, skąd dziwaczne zachowania baronessy :).

Reklamy

Komentarzy 127

  1. ………………..

  2. Paweł miało być bez kłótni 😀

  3. co dalej z ta durna pipa ? Moze przejedziemy pare razy przez nawiedzone wzgórza i problem sam się rozwiąże? Od naszej ostatniej wizyty monstery pewnie się już zrespawnowały

  4. No to moje zdania:
    -Warhammer YES
    -Sandbox YES YES
    -Conan YES YES YES ale później.
    Jak juz wspominałem granie w młoteczka na zasadach sandboksa jest fpytowskie.
    Jeśli chłopaki postanowią zrezygnować z postaci jestem za kontynuacją eksploracji Sylwani. Potem kto wie, może sandboksowe zwiedzanie Imperium?? A wydaje mi sie ze, byłoby to imperium jakiego nie znamy…
    Jeśli chcą pozostać przy postaciach, a proszę bardzo – to ich postacie. Wracamy do rozwiązywania starych problemów i tyle. Ale od razu powiem, ze misja odgórna ostro blokuje nam wolne questowanie.*

    *I BROŃ GRUNGNI to nie zarzut ani atak na kogokolwiek. To tak na wszelki wypadek 😀

  5. A durna pipka… Plan wywiezienie jej do tej księżnej czy jak jej tam, może okazać się spoko, Jeśli info o jej zamiłowaniu w romansach itp jest prawdziwe to zostawimy gołąbeczkę a rycerzyk jej serca przecież ma misje wiec może ją kiedyś odwiedzi. Wszak tak to z rycerzami było, nie?

  6. No no. Zdarzył się koszmar każdego MG 😉

  7. Usi,Antek , chłopaki nie rozdzielajmy się , czy już zapomnieliście jak było drzewiej , pomnijcie na chwałe dni przeszłych podziemia i wywiadu, (i własne błędy) CZY DOPADŁA WAS….?.——–>>>

  8. podziemia sie obecnie nie docenia ,kto pyta ten role swą przecenia , to były takie super super chwile , nie złodzieje rządzili lecz debile …..
    na olimpiadzie cały wór medali , po ulicach zomowcy nas ganiali , wyścig pokoju – 3 miejsce w świecie
    ALE WY O TYM DZISIAJ NIC NIE WIECIE

  9. ale wy jesteś martwi i z czego się cieszycie. jesteś dezerterami.

  10. Martwi??? Kto i z czego się cieszy??? No i pytanie a jakiej organizacji ja zdezerterowałem??? Jeden koment a tyle pytań 😀 😀 😀

  11. ty nie ale takich dwóch jest już marych.

  12. powoli zaczynam sie wkurwiać….

  13. a nie jesteś dezerterem a wyście z tej organizacji to tylko nogami do przodu

    • Z jakiej organizacji bo ja tylko do kultu Morra należałem ale ostatnio też wyszedłem i jak na razie nogami do dołu ;p

  14. Dostosuję się do większości.

    • Się nie dostosowuj tylko konkretnie wypowiedz. Upierasz się przy niewtajemniczaniu pozostałych a później masz pretensje że wszyscy mają Twoje cele w poważaniu?

  15. Których dwóch? Team 1: Kondzio & Maja czy Team 2: Usig & Abstynent

  16. No i znowu wszystko przez kobietę 🙂

  17. powiem tak cała 3 z wywiadu już na krzyżyk na drogą.

  18. Kurna karierowicze!!! Dostali po krzyżyku, a wolni strzelcy jak zwykle nic! Czuje się wyru@#$y :d :d

  19. WIEC MOŻE KONKRETY: COOO DALEJ????

  20. ale ty będziesz żył oni nie 😀

  21. co dalej to chcialbym uslyszec od jarka co zamierza zrobic z ta lalunią

  22. Kuźwa…. może jednak jakaś deklaracja co? Bo chyba o to chodzi Tomkowi!!

  23. Jak to co.. ożenić się, ustatkować.. ;] Najlepiej gdzieś daleko :D.

  24. nie było Ciebie na sesji więc nie wiesz czy doniósł na nas to nie pisz tak …
    BTW na tej samej zasadzie ja mógłbym Ci napisać że jeżeli smok chociaż przeleci nad waldenhoff to twoja postać jest martwa ponieważ podała lokalizacje słabo bronionego miasta

  25. to było do Pawła

  26. niech jarek napisze co chce zrobic konkretnie z dzierlatką , grzegorz napisał że dostosuje się do większości a sądze że to wyklucza donos z czego bardzo się cieszę .

  27. jest w napiesane jesteście darterami sdiem. a to jest się rozumie co to znaczy

  28. Jaro
    ok, więc konkretnie….

    dostosuję się do większości…

  29. aha i jeszcze pewnie byłeś przy tym jak pisał raport i wysyłał go . Bo ja czegoś takiego nie widziałem jako postać ani nie słyszałem jako gracz. Idź dalej tą drogą a przy Twoim najmniejszym potknięciu też wyznaczę Ci karę.

  30. Zaraz a co oznacza ze sie dostosuje? Wygodnie nie? Ja mam desydowac czy on bedzie gral swoja postacia????

  31. Kuzwa Grzes znowu zgrywasz ofiare i zaczynasz swoje manipulowanie!!!! Zmieniasz postac czy nie? Tomek prosil o konkretna decyzje. A co ma do tego deklaracja Jara???? Zostaja w karczmie i zmieniaja postacie albo jada za nami. Innego wyjscia ja nie widze. A co bedzie dalej to juz inna sprawa.

  32. JA CHCE GRAĆ DALEJ! TO MOJA DECYZJA!!!! A co zrobią inni to ICH decyzja nie moja! Nikogo nie namawiam, jestem po prostu zainteresowany co dalej.

  33. Wiec tak…
    Przemyślałam, się przespałam z problemem i jestem za radosną sandboxową zabawą. I tak już się jasno określiłam. W nosie mam SDIM. Kiepsko płacą i nie szanują pracowników. 😀
    A przed nami smoki, krypty, wieże… jak będziemy współpracować, to i ja swoje Bractwo znajdę, Konrad swojego maga, Volker rodzinę założy.. 😀

  34. Wiiii może będę ojcem chrzestnym ??? Volker moge, moge??? 😀

  35. No i to przynajmniej jasno postawione. 🙂 Ja się oczywiście po tej samej stronie deklaruję i uprzedzając pytania uważam że Usingen ciężko zapracował na olanie go przez resztę ekipy. Może mieć pretensje tylko do siebie. Już od kilku sesji wypływała sprawa SDiM którą konsekwentnie olewał. Koniec jaki jest każdy widzi.
    Więc naprzód eksterminować sylwańskie zombiaki. 😀

  36. troche szkoda tych krasnoludow…. wybija ich albo umra z glodu , w sumie ludzi potem tez

  37. Fragmnt raportu: Usingen wypada z ekipy. Tak zadeklarował Grześ.

    Pytanie Tomasza co do dalszego postępawania w/s wyboru systemu: Odpowiedź: dostosuję się do większości.

    Czego nie rozumiecie??

    Jaro: Nie mam pretensji.
    Maro: Nie zgrywam ofiary.

    Jakieś pytania???

    • A moze prosta deklaracja? Bo niestety z tego co widze nizej wcale nie jest oczywiste ze Usingen odchodzi nie?

  38. hej krasnale, nie szkoda wam kolegów na stanicy?

  39. Ano krasnoludów szkoda. Ale tak to jest jak się ludzie za coś biorą… 😦
    Ale może jeszcze coś się uda zrobić… może dogadamy się jednak ze smokiem? Może znajdziemy jakiś potężny artefakt, który im pomoże….? Teraz jest tyle możliwości przed nami… 🙂

  40. jesteś dezerteram i licz sie z tym co zrobiliście . a postać Grzegorza zombała od krasnali wyszytko co siedo

  41. thorgrim ,konrad, pomaga volkerowi , usingen moze byc oskarzony o ten czyn (porwanie), usingen jako jedyny moze w tej chwili zorganizowac odsiecz dla krasnoludow ,na razie ma cos 40-60 ,bedac oskarzonym o ten czyn i sciganym uczynic tego nie moze ….
    hej panowie thorgrim i logan co wy na to ?
    Moze postraszmy zyciem w dziczy ta dziewke , to sama wroci do domu .. byl taki motyw w narrenturmie z dziewczynami co chcialy uciec z klasztoru

  42. Ej człowieczku nie szkoda Ci tych wszystkich ludzi którzy giną? Wiesz ile lat Krasnoludy bronią górskiej granicy? Ja wiem. Bronili jej bez pomocy ludzi duuużo wcześniej… Zgina jak wojownicy, bez podpieprzania się, udawania dziwnych sojuszy i tyle. Dadzą sobie rade. I na pewno widząc, być może po raz ostatni towarzysza broni, nie będą pytali czy odda im noż do masła który pożyczył jakiś czas temu…. A czy im pomozemy czy nie, to sie jeszcze okarze

  43. to wszystko bardzo piekne co piszesz, chcialem tylko wiedziec czy bierzemy za nich odpowiedzialnosc w jakikolwiek sposob… poniekad to tez rodzaj idealizmu.

  44. Ja mam takie dziwne wrażenie… takie nieokreślone… ze ktoś mi źle życzy. Że ma nadzieję, że jakaś organizacja, która wysłała nas tutaj (z nadzieją, że nie na stracenie), teraz wyśle całą armię chyba, żeby znalazła dwoje ludzi, którzy „zdezerterowali” i przeczesze całą Sylwanie, żeby mnie ukarać. ;]
    Daj spokój, Paweł. Mam posypać głowę popiołem, wypalić sobie „zdrada” na czole i pokornie czekać, aż mnie łaskawie zabiją…?
    Sylvania jest wielka, a ja malutka, i potrafię się schować, jak będę chciała. A kto mnie wyda?

  45. Piszesz Kamil ze mogą aresztowac Usingena, a gdyby aresztowali Volkera? Ot donosząc do szlachciury i w dyby, a co. Albo szlachcic szukając satysfakcji wystawia szampierza, pojedynek i Volker pocięty w dzwonki… I tylko dlatego, że pomysł komuś się nie podobał i trzeba bylo podkablować… Jaro zdawał sobie sprawę z konsekwencji, i znając jego styl gry prędzej zrezygnowałby z postaci niz olał dane słowo, co sam zadeklarował

  46. ale teraz trzeba wybrać co jest ważniejsze –
    1 – lojalność wobec członków drużyny
    2 – lojalność wobec klikudziesiątek istot z Twojej rasy i być może , setek ludzi .
    Z tegp punktu widzenia ta dziewczyna jest przeszkodą.

    O co mi chodzi – żeby zrobić tak żeby doprowadzić gromadzenie małej armii do końca . Dopracować plan uderzenia na gobliny . Przecież też się w to zaangażowaliśmy, nie możemy tego tak zostawić rozgrzebanego w połowie! Życia tych istot od tego zależą , to może pycha ale śmiem sądzić że możemy to zrobić.

  47. Powinniśmy się z tym uporać w tej dodatkowo utrudnionej sytuacji (bo historia z dziewczyną jest utrudnieniem ,nie będę oceniał tego w kategoriach dobra czy zła ale jest to kolejne obiektywne utrudnienie)
    – Czy zdążymy pójść po pomoc do elfów ?
    – czy namówimy kolejnego kupca na kolejną karawanę z żywnośćią?
    – czy dostarczymy potajemnie jakieś zapasy oblężonym żeby mogli wytrzymać jeszcze trochę aż zgromadzimy większe siły?
    Sandboksujmy ok – ale nie wypinajmy się na krasnali .
    To wszystko powinien pisać dowódca a w zasadzie przywódca ,niestety nasz tego nie robi a moja postać jest za niska stopniem w tej pieprzonej hierarchii

  48. Wiec pytanie do Kamila: CZY USINGEN DALEJ JEST Z NAMI??? Proste i zwięzłe.
    PS: Prosze Cię skończ z tą lojalnością bo rzygnę

  49. Nigdy nie mówiłem, że mamy porzucić pomysł ratowania krasnoludów. Wręcz przeciwnie, fajnie by było im pomóc. Ale nie na takich warunkach jak teraz „Zróbcie to bo to dobre dla Imperium”. Dla mnie bardziej motywujące jest „Zróbcie to dla tych krasnoludów” a rudę to mam tak głęboko, że nawet opat tam nie sięga 😛
    A w przypadku naszego nowego członka drużyny ( 🙂 ) to może powinniśmy zacząć szukać plusów. Za dużo przychylnej szlachty to nie mamy. A jej mąż to stary pierdoła i lizus baronowej. Choćby dlatego warto było ją wyciągnąć. No i baronowa się wścieknie. Też plus dla Nas. 😀

    • Wezmę wolne na środę… bo czuję że nam się jakaś psychoterapia rodzinna należy. ;D

  50. Aaaaa i jaki dowódca? Czego???? Tak jak pisał Jaro, na wlasne życzenie Usiego nowe postacie nie zostały wprowadzone w szczegóły

  51. i tak to własnie zawsze wygląda , szczerze mówiąc też zrobiło mi się niedobrze ….

  52. A moge prosić o odp?

  53. Jakiej hierarchii?? Ja tam mam nadzieję, ze nie będzie już żadnej hierarchii… Mam nadzieję na grupę dobrych przyjaciół, na których zawsze można liczyć, wspólnie planujących jakieś działania, uwzględniając dobro każdego. Wiem, to dopiero jest idealizm… ale przynajmniej może uda się nam chociaż raz współdziałać. Poza tym, patrz wyżej: Grześ jasno określił, że Uzi doniósł, więc już nie ma się co nawet zastanawiać. w żadnej hierarchii nie jesteśmy…

    Co do krasnych – jakoś tak wyjęliśmy się spod prawa i nie będziemy mogli im oficjalnie pomóc. Może jakoś nieoficjalnie.. to się jeszcze pomyśli, o ile w koncu zapadnie decyzja, co dalej…

  54. Skoro usingen doniósł i jesteśmy banitami – to nie ma mowy o żadnej współpracy i koniec pieśni , jak już pisałem wcześniej ,
    straciliśmy kilkudzisięciu żołnierzy , i fakt że baronowa się zdenerwowała to raczej slaba pociecha – A NIE POMYSLALES ZE WLASNIE JEJ O TO CHODZILO ZEBY NAS UPIERDOLIC?
    Do krasnoluda –
    To wlasnie z lojalnosci poszedlem za wami , nie z rozkazu a ty teraz mi zygasz ? Wiesz co …
    To pytanie jest nie do mnie , pytanie do Usingena , skoro wydal nas Usingen to kwestia pozostaje nadal jak pomoc krasnoludom , te cale gadanie nie przybliza nas do tego jak znalezc pomoc dla nich i co zrobic z ta panienka

  55. wiem ze tylko ze nie mawy za dużo przyjaciół w sylwani bo nim nie pomagaliśmy

  56. Ech, od początku….
    1. Chodziło mi o lojalność wobec „mojej rasy”, jakos nie widzę jak wielkie „ludzkie” armie jada na pomoc sylvani z lojalności, zebranie 100 „lojalnych” wojów jest problemem i taką wlaśnie lojalnością rzygam. A czyn doceniam, doceniam, ale chyba lojalność nie jest najmocniejszą stroną tej grupy
    2. A co do pytania o Usiego, kieruje do Ciebie! Dla Grzesia wszystko jest jasne a ja nadal nie wiem czy gra, bo mam wrazenie ze nadal jest brany pod uwage. Chodzi mi o ustalenie faktów i tyle

  57. Thorgrim :
    a ja zygam tymi calymi klotniami , tym calym partykularyzmem , tym glupim oslim uporem , ta samowolka ktora rozpieprza kazdy plan , ta dziecinada i emocjalizmami ktore sprawiaja ze przy takim podejsciu nawet dzieciom nie udaloby sie domku z klockow ulozyc a co dopiero napisac co robic, autentycznie ! To jest meczarnia dla mózgu znosić to za każdym razem nawet jeżeli to mój tylko prosty umysł! Po prostu pierdole to , nastepnym razem jak o 21ej bedzie koncertowe pierdolenie jak ostatnim razem ,psucie jakiejs konstrukcji logicznej opracowywanej od kilku sesji (ja tak mam ze musze miec jakas), to sorry jako gracz oswiadczam ze poprostu wychodze na autobus bo mam na rano do pracy i przynajmniej sie wyspie!!
    PIERDEL ,SERDEL, BURDEL

  58. dobra, poniosło mnie .. musze iść wyluzować

  59. Robi się gorąco. Chyba wszyscy powinni trochę ochłonąć. Przecież w RPGach chodzi o zabawę a nie kłótnie. A jeśli chodzi o ściąganie na siebie problemów to właśnie taka jest rola bohaterów 😀 Jak nie chcecie się angażować to chyba pora stworzyć sobie mieszczanina który nigdy miasta nie opuścił a jego największą przygodą było pogryzienie przez psy sąsiadów. Jak tak ma wyglądać rozgrywka to ja wysiadam. Ja chcę być bohaterem i jeśli będę musiał przy tym utłuc baronową to przynajmniej będę próbował. Howg!!

  60. I oto w tym chodzi a nie unikanie programów

  61. problemów

  62. Czyli flaszka na nastepnej sesji wpada dla oczyszczenia atmosferki! 😀 Proszę o deklaracje dobrowolnych składek na ewentualne środki zmiękczające :D:D:D

  63. @ Robert
    Ba, dziewczyny to tylko kłopoty :), ale jakie miluchne i mięciutkie 🙂

    @ Reszta
    Prosiłem ładnie i prosiłem o konkrety. Prosiłem też o nie rozpętywanie flejmu i ustalanie winnych, ale nie potraficie, co bardzo mi się nie podoba.

    Jeśli jeszcze nie zauważyliście, to pytanie było spoza świata gry, a tymczasem, Wy się żrecie o wydarzenia w świecie, które nie mają sensu w obecnej sytuacji. Kolejne wypowiedzi o krasnoludach, dziewkach, lojalności, SDIM etc. lecą od razu do kosza. Jeśli kogoś drażnią moje cenzorskie zapędy, trudno, przeżyję brak jego wypowiedzi, aż się dostosuje do zasad, które sobie zaprowadziłem w moim kawałku Internetu. Nie będę tolerował obsrywania tutaj, dla samego nasrania komuś lub mi.

    @ Magda, Jaro, Maro
    Rozumiem. Jesteście za penetracją otwartego świata. Kładziemy dotychczasową kampanię i skupiamy się na czystej eksploracji.

    @ Kamil. Grześ, Paweł
    Łącznie 69 komentarzy i wielkie nic. Nie dostałem żadnej deklaracji za czym jesteście. Jasnej deklaracji, a nie wyczytywania między wersami. Dużo wymagam?

    Paweł miałeś napisać, czy zostałeś z Usingenem, czy pojechałeś z resztą. I dupa. Pierdzielisz za to o dezerterach.

    Grześ – „dostosuję się do innych” to żadna deklaracja dla mnie. Absolutnie żadna, nic dla mnie nie jest jasne. Deklaracja, to wybór konkretnej opcji. Masz wybór u góry lub zaproponuj coś swojego.

    Kamil – co deklarujesz, poza chęcią wyjścia o 21.00, jeśli nie będzie dogadywania się (nota bene, każdy ma wpływ na to dogadanie się, Ty też)?

    @ Damian
    Szybko daj znać, co wybierasz, proszę.

  64. dostosuję się do innych… TO ZNACZY:
    chcecie zmienić system to zmieniamy
    chcecie grac dalej w WH to zmieniam postać.

    WYSTARCZY?

  65. Traktujesz ludzi jakby byli jedną osobą, tymczasem każdy może mieć inne zdanie. Wtedy Twoja wypowiedź nic nie znaczy i tak ją właśnie traktuję. Jako brak zdania, czyli brak deklaracji. Szkoda, że nie potrafimy się od jakiegoś czasu dogadać. Z mojej strony to było ostatnie pytanie, bo ciągnięcie tego dalej, to już będzie tylko flejm.

    Jak będziesz chciał coś od siebie dodać, to proszę bardzo.

    Czekam na pozostałych.

  66. Jak na mój gust (mając na uwadze ten przemiły flejm powyżej), to macie dwa wyjścia żeby kontynuować tę grę. Każde z nich wiąże się ze zenpecowaniem części drużyny. Wiem, że ludzie przywiązują się do swoich postaci (sam tak mam), ale taki krok może wyjść Wam jeszcze na dobre. NPC-e z takim backgroundem, jak wasze postacie będą tworzyć znakomitych przeciwników lub sprzymierzeńców w przyszłości.

    @smartfox
    Co to za uśmiechnięta buźka po prawej stronie strony (tuż przy okienku „O mnie”)?

  67. @ Robert
    O cholercia, dopiero zobaczyłem tę buźkę! Nie wiem. Infiltrator?:)

    A co do reszty. Oczywiście po zmianie postaci przewiduję zenpecowanie tych, którzy odejdą. Choć miast robić z nich przeciwników czy sprzymierzeńców (za duży bagaż doświadczeń postaci utrudni mi ich odgrywanie), wykorzystam do tworzenia tła i pokazania, że świat żyje.

    Ale to raczej kwestia techniczna :).

  68. Też się nad tą buźką zastanawiałam już od dłuższego czasu….

  69. Postac dolacza do tych ktorzy ida do Ibaneza. Potem bedzie probowac znalezc swojego czarodzieja i przekonac do tego innych . Moja postac przestaje byc zwiazana jakimikolwiek rozkazami , sprawami wywiadu itp, – swobodne podrozowanie za przygoda i awanturnictwo za tym jestem. W tej chwili poza czarodziejstwem i rozwojem wlasnych umiejetnosci Konrad nie ma innych celów.

    P.S nie zgadzam sie ze moje komentarze to wielkie nic – zadalem pytanie reszcie czy koncentrujemy sie na ratowaniu kraskow i jak to w takiej sytuacji dalej czynic. Z tego co zrozumialem nie ma zadnej spojnej koncepcji , jedziemy do Ibaneza i nic poza tym narazie sie nie dzieje.

  70. Okay, kolejna osoba za swobodnym wędrowaniem i awanturnieniem.

    Owszem, Kamilu, możesz się nie zgodzić, choć dziwnie to brzmi, kiedy nie zgadzasz się. Tylko z czym? Z tym, że to niewiele mi wnosi? No przykre, ale prawdziwe – niewiele mi jako MG daje.

  71. Ostro 🙂

    Nie jestem specjalistą, ale na podstawie mojego niewielkiego doświadczenia chciałbym dodać, że choć sam sandbox ok, to jakiś cel dający sens włóczędze jest niezmiernie pomocny. Mnie przynajmniej pozwala utrzymać wszystko w ryzach i usprawiedliwić „swiat”. Wspominając o celu nie mam jednak na myśli MG, lecz przede wszystkim graczy, bo dotyczy głównie ich. Mogą oni dowolnie od niego odchodzić i pałętać się do woli, jednakże zawsze, w razie czego, będą mogli oprzeć się na jakimś głównym wątku.

    Oczywiście, to gracze są głównie odpowiedzialni za cel, który sobie obiorą. Nie jestem przekonany, czy samo przełażenie z hexa na hex (mimo, że to ono jest kwintesencją erpegowej eksploracji) nie utrudni jednak roli MG do tego stopnia, że wszystko – na dłuższą metę – zacznie się jeszcze bardziej sypać.

    Pozdrawiam i kibicuję 🙂

  72. „Prosiłem też o nie rozpętywanie flejmu” – tego się nie rozpętuje to się samo robi 🙂

  73. @ Tajemnicze C
    Dzięki i fajnie, ze tu zajrzałeś. Miło się czyta dzieje Twoich elfów. Ostatnio chciałem nawet skomentować, ale chyba wyłączyłeś możliwość komentowania.

    Co do Ostrości – faktycznie, trochę ostro, choć w zasadzie wiesz, jak to jest w necie. Wszystko wygląda poważniej.

    Co do celu. Hmmmm, tutaj można by długo gadać i pisać. Przyczyn rozłamu w drużynie jest sporo, począwszy od tego, że nie mam wiele doświadczeń w takim modelu gry, poprzez problemy z krzyżującymi się celami i motywacjami bohaterów, po różne inne, o których na blogu pisać nie będę.

    Moje zdanie jest takie, że cel jest pomocny. Mi też pomagał, ale w pewnym momencie nowowprowadzane postacie (a przecież trzy stare poległy a jedna odeszła), nie były wtajemniczane w cel przez pozostałych, więc zaczął się robić rozziew. „Nowi” nie mieli motywacji, by działać w tym kierunku co „Starzy”. Apogeum miało miejsce na ostatniej sesji. Jedna „stara” mocno uderzyła w podstawy jednej „nowej”, która z kolei kompletnie odrzuciła dotychczasową fabułę. Co ciekawe jako konflikt wyszło to bardzo naturalnie i erpegowo.

    W klasycznym sandboksie (nie chcę się wymądrzać, powtarzam za innymi) cele powinni tworzyć gracze. Nic dziwnego, że wymagani są aktywni gracza, a nie tacy, którzy stają w pozycji obserwatora. Tutaj nie ma zahaczki fabularnej, gracze sami sobie ją tworzą. Zobaczymy jak nam to pójdzie.

  74. ale przeciez w tym konkretnym wypadku jest pewien limit czasowy na zrealizowanie celu , ambitne zadanie które wymaga rozmów z npcami i pewnego zaangażowania szarych komórek – za to miała być satysfakcja ,za to miała być premia w postaci sukcesu a nie tylko turlanie koścmi! To własnie z tego wzgledu przeciez gralismy ambitnie w wywiad nie ? Wlasnie dlatego to mi sie podobalo.

    Zadna z nowych postaci nie pomagala w misji uwolnienia tych krasnoludow ze wzgledu na sztywne przyporzadkowanie ,rozkaz SDIM – od kilku sesji czynili to z wlasnej woli (szczegolnie dlugo lazil z nami morryta) , jak mniemalem dzialali z racjonalnych pobudek , wlasnie dotarlismy do etapu gdzie zbieralismy armie a jedynym uprawnionym do rozmow z waznymi npcami byla postac von usingena o czym inni dobrze wiedzieli(bo kto inny ? krasnolud? konrad? Maja?- nie jestesmy szlachetnie urodzeni ,nie mamy znanej tu moznej rodziny ) . Poprzez zwykla klotnie , upor usingena i upor volkera nie osiagnieto zadnego kompromisu .
    Mi sie podoba pomysl z uprawianiem polityki , wplywaniem na sytuacje strategiczna ale niestety to nie pierwszy raz kiedy pojawia sie podobny konflikt.
    Dlatego z pewnym zalem rezygnuje z glownego watku , rezygnuje z niego dlatego bo nam to poprostu nie wychodzi nam – jako grupie a przyznam sie ze to mnie frustruje bo pomysl byl swietny.
    CZESC RPGOWA :
    Mam pytanie do dwoch postaci –
    Czy bylo warto dla usingena tak wszystkich sprzedac po tym wszytkim co razem przeszli? (mowiac wszystkich mam na mysli tych ktorzy ci na ogol lojalnie pomagali – maje i konrada bo reszta ma to w dupie)
    Czy bylo warto isc w zaparte z ta panienka o ktorej wiedziales doskonale ze prowadzi ciebie w jakas pulapke? Ze to element szerszej gry wrogich nam sil , ze przez ta sikse pogina ludzie volker? Przeciez nie jestes durniem swietnie o tym wiedziales , slowo slowem ale …

    • Kamilu… czy było warto?
      Postaram się odpowiedzieć.

      Dla mnie postać to nie tylko cechy i umiejętności. Przy jej tworzeniu narzuca się pewne ramy, ideały, cele, coś czego nie ma na karcie a co tak naprawdę tworzy postać. Przy podejmowaniu pewnych działań, które są sprzeczne z tym czego nie ma w cechach i umiejętnościach redukuje się postać tylko do liczb, podobnie jest z rezygnowaniem z pewnych wątków, zadań (nazwij to jak chcesz).

      Tu był ciąg dalszy komentarza Grzesia. Usunięty, ponieważ przekroczył założone powyżej przeze mnie założenia ciągu dalszego dyskusji w tym poście

  75. cala ta sesja przypominala mi sieciowa gre zespolowa kiedy w jednym sojuszniczym teamie postacie zaczynaja do siebie strzelac a ktos inny wsiada w jeepa i zaczyna swoich rozjezdzac … dla innych to fun , dla mnie :
    LOG OFF

  76. Ja tak zboku ..powiem od siebie. Warto czy nie warto Kamil to już bez znaczenia …czy Uzi zrobił dobrze czy źle, a Volker …to już mało ważne. Mi też szkoda CELU bo szwendanie się po dziurach nawet pełnych potworów, włażenie hydrze w …sami wiecie gdzie ok ..ale w imię czego?? Motywy, cele, coś co napędza i dodaje smaczku – mam sama znaleźć i uwierzcie mi spróbuje 😉 bo ja sandboxa nie znam..jeszcze.
    Tyle tylko, że nawet w takim układzie niestety lojalność (Thorgrim nie rzygaj proszę) to przydatna sprawa …bo jeśli będziemy wypinać się na cele innych, by realizować własne , za wszelką cenę – bo wszak można, nie ma struktur, zależności i innych takich dyrdymałów to zwyczajnie powieje nudą rodem z Diablo po kolejnym zatłuczonym potworze, ktoś beknie ,pierdnie i stwierdzi, że monotonni nie zniesie.

    To takie moje zdanie. Mam nadzieję, że linczu nie będzie.

  77. Diablo nie jest nudne! 😀
    Jak nie mamy celu? – mamy kilka celów… tyle ze nie wisi już nad nami odgórny SDIMowski rozkaz zaprowadzenia porządków i zabrania rudy, o co głównie się rozchodziło. Czarni jeźdźcy przecież nie odeszli z Usingenem, jeszcze ich spotkamy, a do Ibaneza idziemy po informacje o mieczach. Tę sprawę trzeba będzie załatwić, zanim ona załatwią nas.
    Krasnym możemy też przecież próbować jakoś pomóc, będzie trudniej, mniej oficjalnie, ale coś się wymyśli… w końcu o to żelazo już się nie musimy martwić.

    Konrad ma swojego Czarodzieja – pomóżmy mu, żeby on potem swoją potęgą mógł wspomóc nas.
    Ja mam Bractwo Smoka. Może istnieją jeszcze, może maja jakąś wiedzę, może oni będą potrafili nam pomóc?
    Poza tym mam propozycję na akcję dla wszystkich pod hasłem: „Zróbmy wreszcie ten przewrót” Bo Baronowa mnie wkurza… i źle się przez nią dzieje w Sylvanii, a to kraj, który pokochałam… ;D

    A tak w ogóle: Atka, witam serdecznie w drużynie!! Juz się nie mogę doczekać, aż wspólnie potępimy tych seksistowskich, rozwydrzonych, bezczelnych… ech, sama wiesz, kogo: facetów :]

  78. przepraszam ze sie wczoraj nie odezwalem. po przyjsciu z pracy okazalo sie ze komp w ciagu dnia mial awarie. uwielbiam za to szwagra. informatyk powiedzial dzis ze bylo mnostwo wirusow w katalogu gdzie mam plug-iny do photoshopa. sie nie znam, ale jest najlepszy. ha ha ha.
    wracajac do tematu.
    po pierwsze: co to do cholery jest sandbox?
    po drugie: zaczynajac opd tylu: Madziu fajnie ze masz z Kamilem cele w sylwanii, ale co ma reszta poza waszymi celami? no dobra wspolnie chcemy pomoc krasnym.
    po trzy: jak ktos wczesniej wspomnial przyzwyczailem sie do Antona. gra mi sie nim trudno, bo jest gnebiony, wysmiewany, jest z wrogiej nacji i moglbym cos jeszcze wymyslic. i to jest fajne. chce nim grac. dolacze do grupy „idiotow”. w zadnym wypadku nie chce nikogo urazic, ale podroz ze zmanierowana panienka i w dodatku ze szlachta, goniaca za nami, na plecach jest idiotyzmem. tymbardziej ze w tym momencie obracamy nasze charaktery o 180 stopni. stajemy sie banitami. zaryzykuje. a co mi tam.
    Grzegrzu wybacz, ale nie zostane z Usingenem bo on mnie nie lubial, nie chcial mnie na poczatku w grupie a i ostatnio zbyt milo nie potraktowal.
    Tomaszu musimy porozmawiac o dolaczeniu, ponownym, do grupy. w weekend bede duzo siedzial przy kompie. mam jakis tam plan, po przedstawieniu licza na akceptacje. hi hi hi.
    odnosnie nudy i wypinania sie na cele ATA ma racje.

  79. @ Całość
    Damian deklaruje dołączenie do ekipy.

    @ Damian
    Sandbox … w skrócie, to w co gramy. Świat jako piaskownia, którą eksplorujesz, bez narzuconej odgórnie fabuły. Samemu szukanie dla siebie celów. Główną motywacją staje się chęć przeżycia przygód, co się przekłada na cele postaci.

    Aha, dołączasz do grupy, ale kompletnie nie akceptujesz motywów, które nią rządzą. IMO dziwne, ale Twój wybór, byle potem nie było narzekania.

    O dołączeniu postaci nie ma co gadać. Jak dogonisz i ich znajdziesz to spoko.

    @ Kamil
    Nie bardzo rozumiem, po co znów przywołujesz temat poprzedniej sesji. Kolejne sto komentarzy o tym, jak to źle, że nie współpracujecie?

    Co do celów. W każdym modelu gry są, w sandboksie po prostu nikt Ci ich nie narzuca. Owszem jeśli tylko będziesz łazić tak sobie o po świecie, to będziesz mieć turlactwo kośćmi. Nowy model wymaga dużej aktywności graczy, ale premiuje ich otwartością świata etc. Jeśli zamienisz świat w generator mobków, będziesz miał Diablo.

    @ Ata
    Cele, jak pisałem wyżej, sami wybieracie. Od Was zależy, czy ograniczycie się do łażenia po dziurach.

    @ ponownie całość
    Ludzie, niech to nie wyjdzie tak, ze najpierw się na coś zdecydujemy, a potem na godzinę przed sesją nagle się okaże, że wracamy do SDIM. Wiecie, idąc na sesję nie biorę tylko karty postaci i nie przygotowuję się tylko 2-5 minut, szukając w bałaganie ołówka.

    • Cytat: „Co do celów. W każdym modelu gry są, w sandboksie po prostu nikt Ci ich nie narzuca.”
      Naprawdę? W wypadku tego co graliśmy?

  80. Grzegorzu – thx za odpowiedź .

  81. IMHO , usingen zrobil to w fatalnym stylu … troche jak strzelenie w plecy …

    • Oceniaj jak chcesz, ale skoro to robisz to ocen również swoje postępowanie… Jeśli chcesz jakiś dodatkowych wyjaśnień proponuję na gg.

  82. Tu był komentarz Kamila. Usunięty, ponieważ przekroczył założone powyżej przeze mnie założenia ciągu dalszego dyskusji w tym poście.

    Smartfox

    • Tu był komentarz Grzesia. Usunięty, ponieważ przekroczył założone powyżej przeze mnie założenia ciągu dalszego dyskusji w tym poście. Nie interesuje mnie roztrząsanie win i omawianie pretensji.

      Smartfox

  83. nie ma sensu – wiecej juz nic odnosnie ostatniej sesji nie pisze. Slowo..

  84. 😛

    Mój przyjaciel znów
    biegniemy tam gdzie walczy nasz klan

    Gierki w strzelanie
    Dziecka w tym stanie
    Braterstwo broni
    Nasz klan
    Matko to nie jest
    Głupia gra

    Mój przyjaciel upada
    Bo w plecy ktoś wbił mu nóż

    Chwytam jego broń
    Daję czadu bo życia full mam

    Nic nie wiesz a to nie tylko gra…..

  85. 😀
    Krew ogień i strzelanie
    Znów śmierć potem zmartwychwstanie
    Braterstwo broni nasz klan ….
    Tato to nie jest głupia gra

    Ja wiem że granica cienka
    Tak tak strata czasu wielka
    Idź tato teraz mam swój świat
    Walczę nie przeszkadzaj nam…

  86. moje zdanie jest takie całe kampanie była oparta na wywiedzie. Z waszym czynem cało kampanie się skończyła wiec granie w warhammera. a co do chadzania po sylwani mija się to z celem takie ma zdanie. Już wole grac w inne systemy.

  87. @Ata
    Podałaś baaardzo dobry przykład wchodzenia hydrze w … kanał. Cóz, taki profil postaci. Bulgo z powodu słabej infrastruktury kanalizacyjnej w Sylwani znalazł obiekt zastępczy 😀 Ale to dowodzi, że w tym systemie nawet w dupie questa znajdziesz 😀 😀

    • Toż to tylko przykład był i wcale nie uważam, że sam czyn w wypadku Bulczysława był jakiś paskudny. Jemu z kupądo twarzy było jak innym na ten przykład z perfumami :). Cała moja wypowiedz miała na celu :
      1. LUDZiE i pokurcze wszelkiej maści …sandbox daje tyyyle możliwości więc zgrajmy się, żeby każdy mógł dążyć do własnych celów i wiedzieć,że inni zanim pójdą ( nawet jeśli to cele głupie waszym zdaniem ).
      2. W strukturach czy nie…a co ja mam ze szlachcianką robić???
      Zakopać mogę- Elfy bywają wredne …
      Nekromanta …fuj to takie niehigieniczne…
      Bractwo ..emmm ja nie jestem archeologiem jakieś wykopaliska mnie ie interesują..
      Czarni jeźdźcy…oddać co chcą przecież teraz nam to lotto nie ???
      Paskudne podejście ..prawda. Wszystko można zbojkotować …ale PO CO ??? Dla zasady ???

    • Eeee ten tego, z tym bojkotem to jakoś nie bardzo kumam..??

  88. Ale ja już nie rozumiem, o co Wam chodzi…? Brak celu – no to pomóżmy kraśnym. Jakże szczytny i w ogóle… Wykombinujmy coś. Przecież nikt nie każe nam eksplorować losowo wybranych heksów. Niektóre postacie mają już swoje konkretne cele. A jak ktoś nie ma, bo nie wymyślił sobie w historii, to niech sobie znajdzie. A jak ktoś zaczyna grać z nastawieniem, że takie luźne sandboxowanie jest bez sensu, to ja nie wiem już…

    BTW, miałam nie pisać, ale nie mogę się powstrzymać.

    No coż, to ja Cię powstrzymam. Reszta komentarza Madzi poleciała, gdyż roztrząsała mimo moich próśb przebieg sesji, kampanii, w dość emocjonalnym stylu .

    Smartfox

    • Komentarz poleciał. Bez takich. Ironię trenuj w pracy lub gdzie indziej. Tu jesteś u mnie.

      Smartfox

    • No kurde nie odpowiem bo mi Lisio „ciach” zrobi 🙂 bojkot – olanie czegoś/kogoś ..resztę mogę dopowiedzieć na gg …

  89. Marek –
    zeby bulgo mogl skoczyc hydrze w dupsko to najpierw zespolowo zbudowalismy pulapke , zwabilismy, ubilismy ja ,to bylo zajefajne bo dzialalismy razem….
    polityka to jednak jest za trudna dla nas..mi troche tego szkoda, z drugiej strony moze zamaist maga powinienem miec jakiegos oficera czy co tam …

  90. To był tylko przykład sandboxowych możliwości znajdowania celów \ questow \ problemow 😉 ktore są praktycznie nie ograniczone

  91. jakby co to ja sie na te flaszke dorzucam … albo i swoja przyniose…

  92. z rzeczy autentycznie waznych i ktore naprawde mnie frustruja i frapuja ….
    GDZIE W WALBRZYCHU MOZNA DOBRY MIODEK KUPIC?

    • Ech, mam pomysła, kupimy Biała Mewe a ja mam na stanie dobry miodek pszczeli – dziadkowy!!! Mikstura sprawdzona, i wiemy co jest w srodku 😀 😀 😀

  93. w anucha

  94. On miał na myśli Auchana ;D Moze ja wolne na środę wezmę…?

  95. No wlasnie tez tak sie zastanawiam….:D

  96. thx za info chlopaki i dziewczeta 😀

  97. A ja do pracy? Chlip ;(

  98. na żodanieD:

  99. caly spiewam na mysl o tym szlachetnym pomysle !

  100. To dajcie znać czy gracie czy pijecie … ja pic nie mogę więc wiecie rozumiecie …- aczkolwiek zawsze mogę wpaść z czipsami na godzinkę 🙂

  101. @ Całość
    Wiecie, to siara, bym kosił komentarze przyjaciół. Ile razy mam prosić, by do pewnych tematów nie wracać?

    Grzegorz, jeśli zrezygnowałeś z grania, to po co komentujesz dawne wydarzenia? Podobnie Kamil, jeśli zdecydowałeś się na c.d. Sylvanii, to po co wracać do starego. Coś zmienisz?

    Cholera, nie rozumiem tego. Może macie dość grania. Jeśli tak, to faktycznie odpocznijcie sobie. To nie przymus, to przyjemność ma być, więc zdecydujcie się, czy gramy dla przyjemności, czy się żremy. Ja mam dość nerwów w pracy.

    Podsumowując:
    Madzia, Jaro, Maro, Ata – za sandboxem w Sylvanii
    Kamil i Damian – chyba też. Kamil się zadeklarował, ale potem zaczął sporo pisać o kampanii, więc się pogubiłem. Damian sam się pogubił i nie za wiele rozumie, ale za kimś tam pojedzie.

    Pablo – za innym systemem.

    Jeśli nic się nie zmieni, to jedziemy z Sylvanią.

    W tym poście proszę już tylko pisać sprawy organizacyjne a propos gier. Sucho, jasno i na temat. Emocje powinny nieco zejść z nas.

    Oczywiście moja prośba oznacza, że inne komentarze wykastruję.

    @ Grzegorz
    Choć Twoje pytanie skierowane do mnie jest w moim odczuciu napastliwe, to mimo to odpowiem. Pytałeś, że jeśli w sandboksie nie ma narzuconych odgórnie celów, to w co graliśmy.

    Tłumaczyłem to kilkukrotnie, że u nas to w sumie pseudo-sandbox, właśnie dlatego, że była narzucona fabuła (konkretnie 3-4 cele wyznaczone przez SDIM). Po odrzuceniu pracy dla SDIM znika fabuła. Mamy do czynienia z czystym sandboksem.

  102. jestem za sandboxem (bez dodatkowych juz komentarzy)

  103. Cytat: „Grzegorz, jeśli zrezygnowałeś z grania, to po co komentujesz dawne wydarzenia?”

    Rozumiem, że moja opinia na temat tego co robiliśmy nie ma znaczenia. Rozumiem również, że opinie osób, które nie graja nie maja mają znaczenia, ani nie ma na nie miejsca. 😦

  104. Jeśli będziesz pisał normalnie, nie generując flejmów, bez głupich ataków, ironii, sarkazmu, to nie ma sprawy – z przyjemnością przeczytam, co masz do napisania.

    W sposób, jaki obecnie piszesz, zgadzam się z Tobą: nie liczy się dla mnie Twoja opinia i nie ma miejsca dla takich komentarzy.

    Z mojego punktu widzenia robisz z siebie ofiarę i wyrażasz w zasadzie głównie pretensje. Jak pisałem dużo wcześniej, jeśli się nie dogadujemy, to niesympatycznie jest, bo bardzo Cię lubię i cenię, ale świat się z tego powodu nie zawali.

  105. Tomaszu jestem za „penetracja” sylwanii. nie sadze abym sie pogubil. nie pochwalam tego co zrobili ludzie z druzyny, ale to wcale nie znaczy, ze nie mialbym z nimi podrozowac.
    jakos nie zauwazylem, nie poznalem ludzi i sytuacji, takich aby kazdy byl zadowolony. historia zna czyny, ze czesc ekipy robi cos przeciw zdaniu innych, ale Ci inni wcale nie wieszali na nich psow. ehhh pozna pora ciezko wyjasnic mi wprost wlasne mysli.

  106. […] The busiest day of the year was March 10th with 675 views. The most popular post that day was Sylvania cz. XXVI – schadzka, pojedynek i raptus puellae. […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s