Ásatrú – PBF w klimatach postapo

W PBFach swego czasu siedziałem sporo, okupując codziennie LastInn i wysmarowując kolejne posty w kolejnych sesjach. Gdzieś w pewnej chwili ta formuła wyczerpała dla mnie swoje możliwości, toteż z miesiąca na miesiąc moja aktywność coraz bardziej gasła, by ustać zupełnie kilka miesięcy temu.

Tymczasem niczym upiór z przeszłości odezwała się jedna z foralnych znajomych, przypominając daną obietnicę. Miałem poprowadzić sesję PBF, toteż wypada się wywiązać z danego słowa.

Gramy w klimatach postapo, na mechanice Basic Role Playing. Jak to wyjdzie? Sam nie wiem, zobaczymy. W chwili obecnej będziemy grać na osobnym blogu, jeśli sesja wypali, to może przynajmniej co jakiś czas pogramy nieco bardziej dynamicznie poprzez Fantasy Grounds. W chwili obecnej szans na normalną sesję nie ma żadnych, a granie przez Skype jakoś mi kompletnie nie odpowiada.

W sesji biorą udział dwie graczki. Jedna wcieli się w rolę plemiennego wojownika, druga szamanki ostatniego plemienia ludzkiego ocalałego z Losu Bogów, czyli Ragnarök. Uważni obserwatorzy pewnie dostrzegą, iż przynajmniej częściowo inspirowałem się Anaborią chłopaków z blogu Inspiracje (stamtąd też można ściągnąć oldschoolowy setting). Poza tym to swobodna wariacja na temat mitologii ludów germańskich oraz kilku znanych z SF (głównie survivalist fiction) motywów.

Sam setting, jak wyżej napisałem, opiera się o darmowy quickstart do BRP z kilkoma modyfikacjami i dodatkowymi profesjami wziętymi przeze mnie z podstawki do Basic Role Playing. Póki co wysmarowałem wprowadzenie oraz zasady tworzenia postaci (oba dokumenty zawieszone na blogu, gdzie będziemy grać).

Wprowadzenie do sesji:

Jesteśmy ludem Ásatrú, choć wszyscy Asowie zginęli w Ragnarök. Podobnież Vanirowie, ogniści synowie Surtura czy ponurzy giganci z dalekiego Jotunheimu. W tamtych dniach niebo zapłonęło, pękł nieboskłon, a burza ogniowa strawiła Midgard. Przeżyliśmy my, schodząc do piekieł Helheimu, gdzie samotni, próbujemy przetrwać kolejne dni, miesiące lata, nie opuszczając podziemi, czekając nadejścia świetlistego Baldra, który zaprowadzi na powierzchni ład i porządek. Drżąc z chłodu, przymierając głodem, toczymy okrutne walki z karlimi dvergarami i świetlistymi alfami, polujemy na wielkie szczury, żywiąc się ich łykowatym mięsem. Nie ma już Odyna, który nauczyłby nas wyrabiania narzędzi. Zginął Thor zatruty jadem Węża Midgardu, nie poprowadzi nas już do walki. Poległ piękny Heimdall z rąk zdrajcy Lokiego, a tęczowy Bifrost rozsypał się w pył, na zawsze odbierając nam Asgard.

Dziś dogorywamy w ciemnościach, płacząc nad utraconym rajem. Niewiele pozostało nadziei w martwym, zniszczonym świecie.

Dziś choć żywi, zamieszkujemy Krainę Zmarłych, a nasz świat to plątanina podziemnych korytarzy wykutych w metalu przez karły ze Svartalfheimu. Niektóre toną w ciemnościach, inne rozświetla zimne światło zaklęte w klejnotach. Niektóre są wąskie tak, iż ledwie jeden człowiek przeciśnie się przezeń. Inne przypominają wielkie halle o wysokim sklepieniu podtrzymywanym przez metalowe kolumny. W głębinach kryje się Niflheim wraz z mroczną Hel i jej upiorami. Ci którzy się tam zapuścili, wrócili jako kolejna abominacja bogini śmierci.

Ponad nami leży Svartalfheim, gdzie zamieszkują karły – mądre, lecz bezduszne stwory przechowujące wiedzę ludzi Midgardu. Wiemy, że tam są. Dochodzą nas odgłosy ich wielkich kuźni, ryk potężnych pieców zdolnych stopić najtwardszy metal. Mawia się, iż potrafią łączyć ciało z metalem, zyskując wielką siłę, azali zatracając duszę.

Ponoć istnieje gdzieś droga na powierzchnię, lecz już nasi przodkowie zapomnieli o niej. Spalony na popiół Midgard jest martwą pustynią, przez którą przetaczają się trujące wiatry , gdzie niewidzialna śmierć oddzieli ci mięso od kości i zagotuje krew w żyłach. Niektórzy wierzą, że skoro jeszcze żyjemy, to nie umarł życiodajny Yggdrasil, a jeśli Pradrzewo nie sczezło w płomieniach Losu Bogów, to zawsze jest nadzieja. Jakaś…

Tyle tytułem wstępu. Sesja ruszy najprawdopodobniej za ok. 3-5 dni. Z czasem będą się też pojawiały kolejne materiały do niej. W zamierzeniu chciałbym, by ten krótki setting był w pełni grywalny jako klasyczne RPG.

Zapraszam do Ásatrú!

Reklamy

Komentarzy 15

  1. zgłaszam sie

  2. Do czego? To gra dla dwóch, już wybranych osób, nie robię żadnej rekrutacji.

  3. aha:D
    i

  4. Gratulacje. Też bym se kurde zagrał w postapo, które nie jest neuroshimą 🙂

    Ale to są marzenia ściętej głowy. Ja przez ostatnie 2 tygodnie nie jestem w stanie zebrać 3 graczy w jednym miejscu o tym samym czasie.

  5. Szkoda, że nie gracie „live”, ale będę śledził. 🙂

  6. @ Robert
    Neuro ssie. Ani mechanika mi nie pasuje, ani za bardzo świat, który jest takim kotłem, do którego wrzucono wszystkie motywy obiegowe z postapo.

    Dziś mamy sesję, z siedmiu graczy nie będzie trójki, więc też nie jest idealnie. Ale jak wiadomo, ludzie różne obowiązki mają.

    Swoją drogą czekam na Twojego RQ

    @ Jarl
    Sam żałuję, że nie live, odwykłem od PBFów. Dla mnie nie mają wystarczającej dynamiki. Zobaczymy, co się da z tego zrobić.

  7. @smartfox
    Potwierdzam, Neuro ssie. Dlatego w to nie gram.
    Ja też czekam. Może po Świętach się uda 😦

    Póki co, jeszcze przed Świętami, Tomek zaofiarował się, że coś poprowadzi. Ale nie powiem, o co chodzi, żeby nie zapeszyć 🙂

  8. Ech a może to, co mnie zainspirowało? Metamorphosis? 🙂

  9. Żadne postapo.

    Swoją drogą – chodzi mi po głowie już od pewnego czasu pomysł na postapo właśnie i też myślałem, żeby użyć mechaniki BRP.
    Ale co ja będę gadał po próżnicy. Od 2,5 roku trzymam w zawieszeniu kilkusesyjną kampanię do nWoD-a. Nawet chłopaki postacie porobili. Chyba najszybszym wyjściem na zrealizowanie wszystkich moich planów rpg-owych byłoby dorobienie się dzieci, lekkie ich odchowanie i prowadzenie im 🙂

  10. Mechanika BRP coraz bardziej urokliwa mi się wydaje.
    A co do dzieci, polecam :). Mam jedno, płci odmiennej, póki co wkręca się w animowane fantasy. „Legenda” Hensona się jej podobała. Może zaerpeguje kiedyś ze mną (ale na pewno nie z moją ekipą:))

  11. Ty już wiesz, dlaczego „Łaj”:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s