Sylvania cz. XXXII – Wielki plan

Gracze:

Madzia – Maja, kotołak, zwiadowca.

Atka – Blanca Lucia de Riviera Martinez, estalijska blond piękność, ni to szlachcianka, ni awanturniczka; siostra Jose Antonia.

Jaro – Volker Tillmans, ex-nowicjusz Morra, ex-członek straży świątynnej, a obecnie uciekinier zapewne ścigany listem gończym.

Kamil – Konrad Teub, czarodziej-kombinator, żywe wsparcie ogniowe.

Maro – Thorgrim Thorgrimsson – mężny, tajemniczy i dość archaiczny wojownik krasnoludzki z Gór Krańca Świata. Czyżby już zabójca trolli?

Damian – Jose Antonio de Riviera Martinez, brat Blanki, nieostrożny, estalijski awanturnik, magnes na problemy.

Pablo – Logan, krasnoludzki kowal runów z Gór Krańca Świata.

Sesja była wyjątkowo krótka, w zasadzie po zakończeniu Afganistanu przez TOHO na SWEXie zdołaliśmy jedynie ok. 1,5 h rozegrać.

BG przede wszystkim podjęli się zadania pomocy krasnoludom. Dyskusja była na tyle owocna (zasługa tu chyba głównie Konrada, który sprawnie przedstawił cele i możliwości działania), iż ustalono priorytety i kolejność podejmowanych akcji.

Po pierwsze zebrano posiadaną kasę, którą przekazano zaufanemu słudze i giermkowi rycerza Ulricha von Brautzein-Darstein, by wynajął kilkudziesięciu najemników w Waldenhof. Prawdopodobnie będą oni niskiej jakości, jednakże nadadzą się przynajmniej jako osłona operującej kawalerii. Giermek wyruszy wraz z kilkoma jezdnymi swego pana oraz listem wzywającym do Sigisoary barona von Regraksa, który swego czasu obiecał swój udział oraz wsparcie żywnością ewentualnej wyprawy wspierającej krasnoludy.

Tymczasem BG przekonali Ulfa von Nordena oraz rycerza von Brautzein-Darstein, by poczekali nieco dłużej, do czasu ich powrotu.

Wpierw bohaterowie zdecydowali się ponownie przejść przez Teufelheim i lasem ruszyć do Ael Ithil, by szukać wsparcia o elfów. Następnie o ile pamiętam chcą powrócić do wioski, podsumować, jakimi siłami dysponują. Co dalej? Prawdopodobnie wyruszą w stronę przeklętego klasztoru krasnoludów (Valaya Thryng – Klasztor Valayi), licząc, iż oczyszczenie ze Zła świętego miejsca Zhufbarczyków wpłynie pozytywnie na relacje z Małym Ludem. A dalej? Być może wolna wioska Talmaciu? Tak czy inaczej decyzja zapadła, by szukać wsparcia, gdzie się da.

Warto wspomnieć, tak na marginesie, że Maja skorzystała z mocy Elidora pozwalającej przewidywać przyszłość. W zagmatwanej sennej wizji dojrzała 10 pięknych mieczy, wśród których rozpoznała widziane przez siebie miecze Waylanda – Elidor, Beleth i Solas (co ciekawe nie było tam Grazzakaha). Następnie 4 z sześciu mieczy zniknęło, zmieniło się nagle w osypujące się monety, które utworzyły stos złota – skarb leżący gdzieś pomiędzy szczytami Gór Krańca Świata.

BG wyruszyli rankiem w stronę Teufelheim, korzystając z dobrej pogody. Niebo bezchmurne, choć temperatura już jesienna. Forsownym marszem przebyli do popołudnia ponad dwadzieścia mil, nie napotykając żadnych przeszkód, poza modlącym się przy niewielkiej kapliczce jednego z sylvańskich bóstw krasnoludzkiego zabójcę trolli.

Ów przedstawił się jako Skalli Ludobójca, sugerując, iż w przeszłości wymordował jedną z ludzkich osad. Teraz próbuje odpokutować swą winę, co rzecz jasna wykorzystali BG, przekonując krasnoluda, by ruszył w stronę Sigisoary i tam czekał na ich powrót.

W Teufelheim BG przywitali się z niezwykle przychylnymi im wieśniakami (wszak to tutaj pokonali Altehunda), którzy zaoferowali pomoc w dotarciu do elfów, a konkretne wielką łódź wiosłową, którą będą mogli pożeglować w górę Południowego Stiru, co powinno przyspieszyć ich podróż.

Przed końcem sesji Thorgrim jeszcze pogadał z Koziołkiem, czyli małym faunem zamieszkującym studnię wioskową i na tym zakończyliśmy.

Reklamy

Komentarzy 31

  1. Witam , na wszelki wypadek dodam iż nie zamierzamy wydac orkom walna bitwe , tylko mala bitwe z niewielkimi oddzialami ktore blokuja krasnoludow , ta bitwa nie ma duzego celu strategicznego , natomiast ta bitwa ma WIELKI CEL POLITYCZNY bo uswiadomi wielu ludziom ze z orkami da sie wygrywac a krasnoludom i elfom ze dzialamy zeby obronic Sylwanie ,
    spodziewam sie ze kazdy da z siebie co najlepsze nie wazne od rezulatu ,wiem ze kazdy bedzie sie staral i licze ze uda nam sie uratowac tych krasnoludow
    Mamy zadanie i ciezkie warunki ale to nie znaczy ze mamy sie poddac ,musimy osiagnac cel w nowej sytuacji nawet ze malymi silami .
    NAPRZÓD! a chwała i kasa będzie nasza!

  2. a teraz ponieważ pózna już pora , to życze dobrych snów wszystkim nieznanym mi dziewczynom które grają w call of ctulhu…. dobranoc!

  3. Normalnie mowa godna… walnej bitwy! 😀

  4. tylko jak my te elfy przekonamy ….
    http://komixxy.pl/17667/Niemoralna-propozycja

  5. Druidzi jeszcze! Może z ich pomocą udało by się zdobyć wsparcie ze strony mitycznych stworzeń zamieszkujących Sylvanię. Przecież nie wszystkie to pustogłowe hydry. Nie muszą brać udziału w bitwie, ale jaieś wsparcie może… Może udało by mi się znowu spotkać z moim Tatzelwurmikiem, zobaczyc, jak wyrósł.. ;D
    Rozumiem, że smok i Glammen to już tylko opcjonalnie? ;D

  6. ktoś ,chyba thorgrim mówił że spróbuje druida wezwać jak zatrzymamy się na postój w lesie . Obiecał że się stawi jeśli naprawdę będziemy go potrzebowali . Padla idea żeby zbudować bramę tala czy inny jego symbol i modlić się o wizję/kontakt z druidem i poprosić go o pomoc druidów z wyspy

    Glammen i smok jeśli po drodze trafimy na jakieś ślady i będzie można odbić trochę żeby ich znaleźć to się spróbuje zasięgnąć ich pomocy . Chyba że ktoś ma jakieś inne pomysły co do nich.

  7. oj te elfy co my im powiemy
    http://komixxy.pl/34/Co-widzi-Legolas

  8. Że im konkurencja niedługo wyrośnie ;D ;D

  9. Wczoraj rozmawialem tez z Pablem , podsunął pomysł aby wysłać pismo z THeim do Sigis i pieniądze na zakup części do machin oblężniczych (drewno,elementy stalowe) jeśli dobrze zrozumiałem zamierza zbudować coś strasznego .

    • eeee a jak my te machinę zabierzemy w góry….?

    • hmmmm co my będziemy oblegać? 😀 😀 😀 Możemy spróbować ale chyba lepiej zainwestować kasę w kolejnych najemników którzy przydadzą się w górach…

  10. Można Bulgotniaka poprosić o pomoc, czujki przydadzą się na pewno

  11. obawiam się tej maszyny 😀 😀 😀

  12. Bulgo jak najbardziej małe śmierdziele w walce niewiele wskórają ale jako partyzantka mogą być wielka pomocą.
    Elfom powiedzmy prawdę jeśli zieloni zejdą z gór zaleją całą Sylwanię i nie tylko…wszystko co piękne i dobre zostanie splugawione i zniszczone, a cudne wschody i zachody słońca przesłonią dymy palonych wsi i lasów i inne takie ckliwe ….
    🙂 co do machiny hmmm wiecie jeśli wydamy jeszcze ciut kasy to niewiele zostanie dla maga i co wtedy z zastawem tak ważnym dla Logana ???

  13. wiec tak myślę ze zbuduje to
    http://redwampire.deviantart.com/art/Balista-54898011

    teraz zależy mg i do gadania się .
    RPO – ruchomy punkt oporu czyli takie wozy husytów . dobrze zabezpieczone i dobrą siłą ognia (wóz konny). W skład obsługi 9 osób woźnica 4 kuszników i 4 desantu. Daje nam duże możliwości mobilne i taktyczne.

  14. Dobra. Ty będziesz mówić 😀

  15. @ Amer
    Przerażają mnie te komiksy :). Uważaj, by elfy nie zażądały zapłaty od najurodziwszego z BG. W sumie to Ty się kąpałeś w tamtym źródełku :).

    Cóż Konrad będzie nago z elfami za rękę lub inne kończyny biegać po łące pełnej kwiatów, wić wianki, śpiewać i pląsać :).

    A wtedy dostaniecie setkę łuczników. Zgoda? 😀

    Co do maszyny. To góry, transport i czas na złożenie wymagany, a Wy póki co macie siły na zaskakujący rajd i nie zapowiada się na duże zmiany :).

    Ale kombajn jest kultowy i melodyjka od miłośników jabłecznika :).

    Czysto obiektywnie potwierdzam, że snoty jako piechota są wujowi, jako czujki, zwiad czy ew. partyzantka mogą się okazać bardzo przydatni.

    @ Pablo
    Obgadaj z innymi. Mangonel to maszyna oblężnicza, kiepska w polu. Balista już bardziej, pytanie tylko do czego Wam się przyda?

    Co do wozów, dość praktyczne w polu, mogą być w górach zawadą, pamiętaj o tym. Będę się kierować tabelą ruchu.

  16. nikt nie wspominał ze w górach będziemy walczyć bardziej na pogórzu .

  17. Przypomnij sobie cel. A druga sprawa, czym jest pogórze?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pog%C3%B3rze

  18. nie wiem jakie sie cele. jady chce odblokować twierdze. ale z takimi siła to jest nie realne . możemy stać się wielkimi bohaterami po śmierci. nawet nie wiemy jak sile jest armia wroga.

  19. ma jeszcze parę pomysłów ale to później jak wrócę z kursu

  20. Pawel ,moze zamiast budowac dogadaj sie z pobratymcami jak dotrzemy do twierdzy po oczyszczeniu klasztoru ,moze udostepnia ci jakas lekka armatke ktora mozna transportowac na mule albo czesci np do zbudowania bomb.

  21. wszystko jest ladnie pieknie, tylko powiedzcie mi kiedy My to wszystko chcemy zrobic? o ile sobie przypominam i mowilem na sesji, krasnoludom na przeleczy w tej chwilki zostalo okolo 10 dni. na tyle im wystarczy jedzienia, picia itp.pozniej jak dlugo beda stawiac opor na glodnego? dwa, moze trzy dni. elfy ok, w kilka dni sie wyrobimy. druidy na wyspie? chyba nie za bardzo mamy czas tam zajsc. jaki nawiedzony klasztor? z tego co mowia moze tam byc „wielkie zlo”, a przypuszczam, ze nie bedzie ono nam bajek na dobranoc opowiadac. i jak pozniej stanac do bitwy? ja wiem, ze co poniektorzy maja sie dobrze, ale wiekszosc z nadszarpnietym zdrowiem w klasztorze, przypuszczalnie pierwszego ataku nie przetrzyma, jak dobrze pojdzie dotrwamy do drugiego. ktos powiedzial, ze idac do tego klasztoru, oczyszczajac go, odblokujemy czesc krasnych. o ile pamietam nikt tego miejsca nie pilnowal, przynajmniej tyle widzielismy, a w zasadzie nikogo w poblizu nie widzielismy.
    z drugiej strony, jak juz jestesmy w drodze to moze by tak porozmawiac z elfolakiem spod wiezy. zagadnac ze za udzielona nam pomoc mozemy mu tez pomoc. moze da sie nabrac.
    a moze by tez jakis list do krasnych poslac, ze za okolo 10 dni bedziemy starac sie zrobic przejscie dla tych z przeleczy. moze wysuplaja zza paznokci jakis oddzialek a i kilku na wymiane by sie przydalo, jesli nie chca zaprzepascic tej przeleczy. swoja droga dziwi mnie to, ze tych kilku pozostawili tak samych sobie. jakos to dziwne dla mnie. tam na przeleczy nie sa chyba same pomaranczowe czuby, zeby ginac w honorze walki itd…

  22. Pawle, z tymi machinami to fajny pomysl, z tym ze juz troszke za pozno na to. nie bedzie kiedy tego wybudowac.

  23. Damianie zaczynamy juz spoznieni w momencie kiedy mielismy czas to raczej nic nie planowalismy .
    Po to wszystko to robimy zeby przekonac krasnych a wysuplaja ten oddzialek dopiero jak pokazemy na co nas stac tj zgromadzimy troche trepów i oczyscimy klasztor , taki jest plan , druida juz opisano jak wezwiemy jesli oni cos moga, to sami zdaza do sigisoary jesli nie to trudno ,raczej nie bedziemy na nich specjalnie czekac.Jest juz troche pozno ….Nikt nic nie robi zeby pomoc krasnoludom bo zastalismy sylwanie sklocona i podzielona ,kazdy patrzy na swoje . Ta bitwa mamy szanse nieco to zmienic inaczej poprostu wszyscy tu zgina .Jesli oberwiemy w klasztorze licze ze ulecza nas krasnoludy w fortecy ,tam napewno maja lekarza .

  24. Damian? Jaki elfołak? Nie bardzo wiem, o co chodzi.

    • Chodzi pewnie o wampira… spoko ja się tylko obawiam, że tym razem to on już pokojowo nastawiony nie będzie niestety chociaż …z drugiej strony ja się na żadne składanie obietnic z zamiarem niedotrzymania nie piszę. Ze szlachectwa zostało mi niewiele ale danego słowa się dotrzymuje.

    • oj tak powiedzialem. chodzi o wampira. a przepraszam, wlasnie sobie przypomnialem, ze on nie jest elfem. przepraszam, moj blod.

  25. gdyby jakiejś postaci się padło – dla niej będzie ta piosenka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s