Sylvania cz. XXXVII – Wojna w górach

Gracze:

Madzia – Maja, kotołak, zwiadowca.

Atka – Blanca Lucia de Riviera Martinez, estalijska blond piękność, ni to szlachcianka, ni awanturniczka; siostra Jose Antonia.

Jaro – Volker Tillmans, ex-nowicjusz Morra, ex-członek straży świątynnej, twardy wojownik w pełnej płycie.

Kamil – Konrad Teub, czarodziej-kombinator, żywe wsparcie ogniowe.

Damian – Jose Antonio de Riviera Martinez, estalijski banita wyrastający na obrońcę uciśnionych, od czasu, gdy po klasztorze biegał w gaciach i pelerynie zwany Kapitanem Estalią.

Sesja bez Pabla i Mara, czyli krasnoludzkiej frakcji ekipy.

Obrane przez graczy cele zdominowały charakter sesji. Było militarnie i krwawo. Już dawno działania graczy nie doprowadziły do takiej hekatomby.

W Sigisoarze BG spędzili w zasadzie dwa dni. Opatrzyli dokładnie obóz, ocenili posiadane siły. Jak się okazało na ok. 300-350 faktycznie przydatnych uczestników wyprawy drugie tyle stanowiła menażeria, która zazwyczaj ciągnie się za armią. Markietanki, bandyci, zbiegli chłopi, handlarze i wielu, wielu innych. Co i rusz dochodziło do kłótni czy starć. Porządek zaprowadzono i to dość szybko.

BG szykują się do narady, lecz Konrad po raz kolejny udaje się z jakąś markietanką „na zaplecze”:

Volker: Musisz teraz?!

MG: Przestań, dla niego to trzy minuty.

Blanca: Z czego dwie szedł do stodoły.

Po pierwsze BG porozmawiali z wybranymi dowódca, którzy wyrazili swoją opinię na temat optymalnego przebiegu kampanii oraz doboru posiadanych sił. M.in. Konrad poznał się bliżej z przywódcą awanturników Serribertem, a Blanca i Jose poszwendali się wśród ochotników z Waldenhof – niezdyscyplinowanej hołoty miejskiej.

Volker spotkał się z kawalerem Ulrichem von Brautzein-Darsteinem oraz Pierworodnym (komturem) Zakonu Białego Wilka – Ulfem Nordenem i zaplanował wraz z nimi wojenną naradę na wieczór.

Na naradzie poza BG stawili się:

1. Pierworodny Ulf von Norden – wódz komandorii rycerskiego zakonu ulrykan.

2. Kawaler Ulrich von Brautzein-Darstein – dowódca hufca von Brautzeinów.

3. Książę Torrik Morgrimsson – dowódca krasnoludzkiego hufca z Zhufbaru.

4. Dowódca Hufca Gwiazd (czyli po naszemu kapitan) Estellion – wódz elfów z Aep Ithil.

5. Baron Oskar von Regraks – władca Regrakhof, bez własnego oddziału, lecz za to niezmiernie doświadczony wódcz i rycerz.

6. Serribert – przywódca kilkuosobowego oddziału awanturników, rosły woj o sumiastych wąsiskach.

7. Starszy Harrfut – przywódca halflingów, uciekinierów ze spalonej osady w Ostermarku.

8. Welrad Hagenau – znany już dobrze BG czarodziej z Waldenhof, który w wyniku zawirowań politycznych musiał opuścić stolicę Sylvanii i przyłączyć się do krucjaty.

Już dawno nie symulowałem na raz tylu NPCów, toteż było miejscami koślawo a niekiedy śmiesznie. Ogólnie jednak w miarę sensownie to wyszło. Ustalono cel kampanii (nie tylko odblokowanie Zanund, ale i unieszkodliwienie na dłuższy czas sił zielonoskórych atakujących prawą flankę królestwa Zhufbaru) oraz stworzono kilka planów kampanii. Za poradą von Regraksa i kilku innych dowódców BG zdecydowali się odprawić większość hałastry z Waldenhof. Pozostawiono najwartościowszych, którymi zasilono oddział najemników zrekrutowanych za pieniądze BG. Zajął się tym baron von Regraks, który nie tylko dobrze wybrał, ale i skutecznie zaprowadził dyscyplinę w formacji.

Jeśli zaś idzie o plany kampanii, to zarysowały się następujące opcje:

1.Plan Minimum – Przebić się pod Zanund i rozbić oblegające je siły (ok. 700-800 wrogów) stacjonujące w pobliskim obozie (tym samym , z którego jakieś 2 miesiące wcześniej BG uwolnili snotlingi, umownie nazywanym Małym Obozem), następnie powrócić do Sylvanii.

2. Plan Dywersyjny – Nie maszerować na Zanund, lecz uderzyć z podgórza na obóz zielonoskórych, o którym wspomniał Torrik, a potwierdził jego istnienie Estellion. Ów obóz (zwany Dużym) znajdował się jakieś 15 na północ od Zanund. W nim koncentrują się siły orków i goblinów, by potem przedzierać się lasami na północ Imperium do Ostlandu. Potencjalnie mógł zawierać w sobie 2000 wrogów, minimalnie kilkuset. Zniszczenie Dużego Obozu wraz z siłami zmusi zielonych z Małego Obozu do przerwania oblężenia Zanund i uderzenia w rejon Dużego Obozu.

3. Plan Walnej Bitwy – Znaleźć w okolicach Zanund rejon, w którym byłoby możliwe użycie kawalerii (domyślnie płaskowyż pomiędzy Małym Obozem a Zanund), ufortyfikować się i sprowokować zielonoskórych do koncentracji sił z obu obozów, a następnie rozbić je w wielkiej bitwie. Plan ryzykowny, ale wyraźnie skracający całą kampanię.

4. Plan Kampanii – Rozbić w kolejnych bitwach siły zielonych. Toczyć w razie konieczności walkę manewrową w oparciu o ufortyfikowany obóz.

Po długiej dyskusji i dwu głosowaniach obrano plan ostatni, który może i dawał większe szanse na zwycięstwo, lecz stwarzał dodatkowe problemy (zaopatrzenie w żywność, problemy z Baronową w Sylvanii, która może wykorzystać przedłużającą nieobecność uczestników wyprawy przeciw nim.

Dowódcą krucjaty obrano (za propozycją BG) barona von Regraksa z racji doświadczenia, talentów dowódczych oraz faktu, iż żadna ze stron uczestniczących w kampanii nie była wobec niego nastawiona negatywnie.

Dzień później armia wyruszyła. Choć początkowo maruderzy mieli zamiar ciągnąć się za wyprawą, to von Regraks i żołnierze Ulricha szybko im to wybili z głowy. Ostatecznie w rejon gór po trzech dniach marszu dotarło:

Kawaleria:

  1. Zakon Białego Wilka – 4 rycerzy i 12 pocztowych (knechtów).
  2. Oddział Ulricha von Brautzein-Darstein – 4 rycerzy i 30 pocztowych.
  3. Rycerstwo – 4 rycerzy z pocztami (15 pocztowych)
  4. Rycerze Zakonu Zasłużonego Odpoczynku – 4 młodych rycerzy, którzy wbrew rozkazom ruszyło do Sigisoary, jako renegaci noszą na tarczach biały pas namalowany na czarnym, herbowym kruku.
  5. Ochrona karawany kupca Fetiga – 12 jeźdźców.

Piechota

  1. Najemnicy z Waldenhof – 80 pieszych miernego sortu.
  2. Elfy z Aep Ithil pod dowództwem Estelliona – 40 łuczników i 20 wojowników.
  3. Krasnoludy z Zhufbaru i Khazad Egrim pod dowództwem Torrika – 80 wojów
  4. Niziołki z Ostermarku pod dowództwem Starszego Harrfuta – 20 strzelców (łuczników, kuszników, procarzy).
  5. Awanturnicy – krasnoludzki zabójca trolli i grupa awanturników Serriberta (sześciu wojów i mag)

Inni

  1. Druidzi z Sylvanii – czterech druidów
  2. Chłopi z Teufelheim oraz uciekinierzy z wiosek Baronowej – 36 chłopów
  3. Mag Welrad Hagenau

Łącznie:

83 kawalerzystów, 246 pieszych, 51 osób personelu pomocniczego.

400-osobowa armia bez większych problemów wkroczyła w Góry Krańca Świata. Kawaleria i wozy z żywnością opóźniały marsz, ale krasnoludzcy przewodnicy wytyczyli odpowiedni szlak, dzięki czemu całość sił dotarła pod Zanund.

Dywagacje militarne, ktoś sugeruje obecność krasnoludzkiej jazdy.

MG: Wyobrażacie sobie krasnoludzką kawalerię? Na owczarkach podhalańskich?

Konrad: Na quadach.

Po drodze nie dostrzeżono większych sił zielonoskórych a nieliczne patrole były eliminowane przez oddziały zwiadowcze (elfy, krasnoludy). Napotkano również dwu posłańców z Zanund, rannych, wychudłych wojów krasnoludzkich wysłanych  z prośbą o posiłki przez dowódcę stanicy – Sinfrima Gnurrissona. Obu wyleczono i wcielono do oddziału Torrika.

Kolejne wydarzenie miało miejsce na dzień przed przybyciem pod oblężoną stanicą. Oto Maja i kilka elfów Estelliona dostrzegło grupę istot wspinających się na pobliski szczyt. Zwiadowcy zameldowali, iż jest to kilkunastu wojowników krasnoludzkich. Krasnoludy wydawały się być doskonale wyszkolone i uzbrojone. Przeprowadzony zwiad (przez Maję i elfy) odkrył w jednym z jarów kilkadziesiąt trupów orków, prawdopodobne ofiary krasnoludzkich strzelców górskich. Jednocześnie odnaleziono ślady wskazujące, że za grupą owych komandosów podąża liczący przynajmniej 200 żołnierzy hufiec krasnoludzki, którego działania osłaniają właśnie świetnie wyszkoleni strzelcy. Maja przekazała te wieści von Regraksowi. Rozmowa z Torrikiem nic nie wyjaśniła. Książę albo nie wiedział, kim są maszerujący żołnierze krasnoludzcy, albo nie chciał tego powiedzieć. Próbował wmówić BG, że to pewnie żołnierze z jednej z pobliskich forteczek, w co bohaterowie nie bardzo uwierzyli.

Od docelowego płaskowyżu, który wybrano jako miejsce bitwy dzielił armię BG długi, kręty, lecz dość szeroki (800-1000 metrów) wąwóz. Ostrożny marsz i skuteczny zwiad zaowocował odkryciem kilku formacji wilczej jazdy. Zieloni już wiedzieli o nadciągającej odsieczy.

Potyczka w Wąwozie

Dowodem była potyczka w wąwozie. Oto za jednym z zakrętów na kolumnę BG czekało kilka szeregów orczej piechoty. Ze względu na marsz BG wprowadzili do walki tylko trzy oddziały: całą kawalerię (poza ochroną karawany), krasnoludy i elfich łuczników.  Przeciw nim stanęło ok. 160 orków.

Do rozegrania bitwy użyłem odpowiednio zmodyfikowanej mechaniki starć masowych z Savage Worlds. Z jednej strony pozwalała na pobawienie się w dowódcę, z innej dawała BG szansę wpłynięcia swoimi czynami na bieg walk.

Gracze wpierw testowali wybraną cechę w zależności od podjętych działań (ostrzał, walka wręcz, użycie magii etc.), a następnie w zależności od wyniku uzyskiwali modyfikator do Cech Przywódczych własnego dowódcy. Ryzykowali o tyle, ze za każdym razem losowali 1-2 karty, które generowały wydarzenia, które ich spotykały w danej turze bitwy.

Pierwsza tura bitwy w Wąwozie. Rzuty dla BG ma wykonywać czołowy pechowiec w kościach.

MG: Jaro, testuj Cechy Przywódcze Regraksowi.

Damian: Jaro?!

Madzia: Tylko nie Jaro!

W przypadku starcia w wąwozie tura była jedna. Volker uderzył z krasnoludami na zielonych, pod drodze zabił szamana na wyvernie i uwolnił kilkunastu krasnoludzkich jeńców (z oddziału, którego ślady widziała Maja). Maja i Blanca skutecznie ostrzelały wroga (Blanca zabiła trolla, unikając jego ataku i wbijając mu strzałę w ucho), a Konrad (szarżując wraz z rycerstwem) magicznie rozbił formację orków, którą następnie rozniosła szarża kawalerii.

Podczas bitwy Volker obrywa ognistą kulą od gobliniego szamana.

Konrad: Wmontowali ci zraszacze w zbroi?

W 30 minut wybito wszystkie orki, zginęło może dwu żołnierzy BG. Przewaga liczebna, świetne rzuty (tutaj faktycznie Jaro miał szczęście) oraz skuteczne wsparcie ze strony BG uczyniły potyczkę zwykłą rozgrzewką przed Bitwą na Płaskowyżu.

Przed bitwą

Rozstrzygnięcie

Bitwa na Płaskowyżu

Po przebyciu wąwozu armia rozbiła obóz na płaskowyżu oraz przygotowała stanowiska oraz umocnienia. Zbudowano zasieki dla łuczników i najemników, ufortyfikowano obóz i czekano. Dzień później niemal wszystkie siły zielonych z Małego Obozu stanęły przed wojskami BG. Było sześć setek goblinów (łuczników i piechoty), stu dwudziestu wilczych jeźdźców, ponad setka pancernych, czarnych orków. Tym razem to goblinoidy miały przewagę. Von Regraks (czyli BG) ustawili armię do bitwy. Na lewym skrzydle klin rycerstwa i pozostałej jazdy, w centrum za zasiekami najemników, obok nich hufiec krasnoludów, a na prawym skrzydle łuczników elfich i halflińskich strzelców.

Opis przed bitwą:

MG: … a w centrum huf gobliński, na którym pysznią się buńczuki i sztandary. Słychać dźwięki goblinich bębnów, piszczałek. Niektórzy grają na wuwuzelach.

Cała drużyna: Tylko nie wuwuzele!

Bitwę rozpoczęli zieloni, którzy całością sił ruszyli w kierunku wojsk BG. Von Regraks podpuścił wroga, a następnie puścił skrzydłem rycerstwo do szarży. Pancerni jeźdźcy zderzyli się wilczą kawalerią, która rozproszyła się i zaczęła osaczać mało manewrowych kawalerzystów. Tutaj jednak wykazał się Konrad (ponownie u boku kawalera von Brautzein-Darstein), który siał zniszczenie ognistymi kulami.

Na prawym skrzydle strzały elfie odbijały się od pancerzy nacierających powoli czarnych orków. Tam też Blanka poprowadziła leśny lud do ataku z bliska. Elfi łucznicy osłaniani przez własną piechotę z bliska perforowali zbroje orków.

Wreszcie ruszył się huf krasnoludzki i przy dźwięku surm i dud miarowym marszem zbliżył się do goblinów. Łucznicy goblińscy niewiele zdziałali przeciw opancerzonych piechurów kryjących się za ścianą tarcz. Krasnoludzka falanga dotarła na kilkadziesiąt kroków do zielonych, a następnie biegiem rzuciła się do ataku, błyskawicznie miażdżąc pierwsze szeregi wroga.

W tym czasie Jose z grupą krasnoludów, wykorzystując okazję, przedostał się naturalnym rowem na tyły goblinów i, dostrzegłszy wodza nieprzyjaciół, rosłego orka, wystrzelił z łuku. Wyjątkowe szczęście w kostkach i wrogi przywódca padł bez życia.

W pierwszej turze bitwy BG nie tylko uzyskali przewagę, ale i rozbili połowę sił wroga. Zielonym natomiast wyjątkowo kiepsko poszło i nie tylko nie zdołali zadać poważniejszych ran armii BG, ale i nie wyszły im testy morale.

Następna tura byłą już tylko formalnością. Maja i Blanka ze względu na odniesione rany nie wzięły poważniejszego udziału w bitwie, ale działania pozostałych bohaterów wystarczył, by znacząco wpłynąć na przebieg starcia. Ostatecznie wojska zielonoskórych poniosły sromotną porażkę. Ledwie kilkludziesięciu ocalało z masakry. Po stronie BG zginęło kilku wojaków, a kilkudziesięciu było rannych.

Na tym sesję zakończyliśmy.

Przed bitwą

Uderzenie zielonych

Kontratak sojuszników

Rozbicie sił goblinoidów

UWAGI:

1. Z mojego punktu widzenia nowa mechanika bitew jest i prostsza, i ciekawsze, i przede wszystkim szybsza.

2. Za udział w bitwie każdy dopisze sobie 60 PD.

3. Również za udział w bitwie każdy doda sobie 1 Punkt Stylu (Damian dodatkowy 1 za zdobycie po bitwie sztandaru wroga, czyli osiągnięcie wyznaczonego sobie celu).

Reklamy

Komentarzy 6

  1. Sesyjka fajna , takie lubię 🙂 Każdy miał coś do roboty a akcja toczyła się wartko .
    Narazie idzie nam dobrze – keep the pressure !

  2. snif snif szkoda że to już koniec powoli się zbliża ….

    http://mrbat.wrzuta.pl/audio/7aZosLIJQjx/bra-de-li_-_ballada_o_wikingach

  3. A ja się pytam, gdzie wprowadzenia do sesji? Gdzie kronikarz opisujący heroiczne dokonania naszych (a zwłaszcza mojej) postaci? 🙂

  4. przydałaby się jakaś niebiańska wunderwaffe

    http://demotywatory.pl/1814210/WUWUZELE

  5. To Ja wydaje moje 3 pkt stylu w następnej bitwie !!!!!!!!!!
    http://paski.org/48332

  6. Ech co sesje mysle o wprowadzeniu, ale sie nie wyrabiam. Postaram sie tym razem nasmarowac rys historyczny „Gorskiej Zawieruchy”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s