Sylvania – podsumowanie górskiej kampanii

Czas ustalić straty, zyski etc. Ogólnie rzecz biorąc, kampania okazała się ogromnym sukcesem. Czego zasługa niezłych planów ułożonych przez Was, dobrego wykorzystania skromnych sił i ZAJEBIASZCZO DOBRYCH RZUTÓW (Jaro, widać tylko sobie nędznie rzucasz).

A) Wasze straty

Poniżej tabelka obrazująca obecny stan Waszych sił. Wychodzi na to, że zdolnych do walki pozostało Wam ledwie 186 żołnierzy. Oczywiście w większości rannych i wyczerpanych, co oznacza, że trzeba kilku dni, by to, co zostało z Waszej „armii”, odzyskało sprawność bojową.

Formacja Początek kampanii Przed decydującą batalią

(po trzech innych bitwach)

Po Bitwie o Duży Obóz
Hufiec von Brautzein-Darstein 4 rycerzy,

30 pocztowych

4 rycerzy,

29 pocztowych

3 rycerzy, 21 pocztowych
Rycerstwo (ulrykanie, morryci, pozostali) 12 rycerzy,

27 pocztowych

12 rycerzy, 26 pocztowych 10 rycerzy, 21 pocztowych
Ochroniarze karawany 12 kawalerzystów 12 kawalerzystów 8 kawalerzystów
Najemnicy z Waldenhof 80 żołnierzy 80 żołnierzy 35 żołnierzy
Krasnoludy 80 wojów 91 wojów

(zginęło kilka krasnoludów, ale jednocześnie w pierwszej bitwie uwolniono 16 krasnoludzkich jeńców, którzy dołączyli do wyprawy)

51 wojów
Elfy 40 łuczników,

20 wojowników

38 łuczników, 14 wojowników 29 łuczników, 10 wojowników
Niziołki 20 strzelców 20 strzelców 12 strzelców
Awanturnicy 8 awanturników 8 awanturników 6 awanturników

Poniższa tabela obrazuje straty tylko z ostatniej bitwy. Szczególnie ciężkie ponieśli najemnicy (ich szyk pękł i w zasadzie część dała się wybić nacierającym orkom), krasnoludy (całą bitwę twardo stali naprzeciw goblinom, trollom i czarnym orkom pod koniec). Elfy poniosły straty głównie podczas wycofania się na drugą pozycję. Rycerstwo nie oberwało tak solidnie, jak mogloby, biorąc pod uwagę, że rozbili wilczą jazdę, a potem dwa hufce łucznikow goblińskich.

Formacja Zabici Ciężko ranni
Hufiec von Brautzein-Darstein 3 pocztowych 1 rycerz, 5 pocztowych
Rycerstwo (ulrykanie, morryci, pozostali) 1 rycerz, 2 pocztowych 1 rycerz, 3 poczowych
Ochroniarze karawany 2 kawalerzystów 2 kawalerzystów
Najemnicy z Waldenhof 27 żołnierzy 18 żołnierzy
Krasnoludy 12 wojów 18 wojów
Elfy 4 łuczników, 2 wojowników 5 łuczników, 2 wojowników
Niziołki 5 strzelców 7 strzelcow
Awanturnicy 1 awanturnik 1 awanturnik
RAZEM 61 zabitych 63 ciężko rannych

Podane straty są bezzwrotne. Cieżko ranni to najczęściej okaleczeni lub w tak poważnym stanie, że potrzebują długotrwałej pomocy medycznej. Możecie w sumie zapomnieć o nich. To, co druidzi i magowie mogli zrobić, zrobili. Swoją drogą bez nich straty byłyby o 20-30 % większe (patrząc wedle tego, jakie modyfikatory dawali Wam do odzyskiwania strat pobitwie).

B) Straty zielonych

Można rzec, że te kilka dni były katastrofą dla gobliniej armii w tym rejonie. W czterech kolejnych siłach utracili ok. 90 % swoich sił, pozostałości przez przynajmniej kilkanaście dni nie nadają się do niczego. W większości przypadków ponieśli straty bezzwrotne, co wiązało się z tym, że po każdej bitwie pole walki należało do Was. Prosta sprawa, nie mogli odzyskiwać rannych etc., jeńców też nie braliście :).

1. Potyczka w Wąwozie

Siły zielonych: 160 orków (średnia piechota)

Straty: 160 orków (po rozbiciu szyku wasza kawaleria nie pozwoliła nikomu zwiać)

2. Bitwa na Płaskowyżu (o Mały Obóz)

Siły zielonych: 600 goblinów (lekka piechota i łucznicy), 120 wilczych jeźdźców, 100 czarnych orków (ciężka piechota), 10 trolli

Straty: 550 goblinów, 110 wilczych jeźdźców, 70 czarnych orków, 10 trolli

Ocalały niedobitki, które uciekły w góry. Kompletnie zdemoralizowane (50 goblinów, 10 wilczych jeźdźców, 30 czarnych orków)

3. Zasadzka w górach

Siły zielonych: 250 goblinów (lekka piechota)

Straty: 230 goblinów

Ocaleli uciekinierzy, też kompletnie zdemoralizowani (20 goblinów)

4. Bitwa o Duży Obóz

Siły zielonych: 1650 goblinów (lekka piechota i łucznicy), 400 wilczych jeźdźców, 350 orków (średnia piechota), 80 czarnych orków (ciężka piechota), 8 trolli

Straty: 1550 goblinów, 250 wilczych jeźdźców, 350 orków, 80 czarnych orków, 8 trolli

Ocalały gobliny, które w panice uciekły pod koniec bitwy i co prawda wpadły na posiłkowy hufiec krasnoludzki, ale mimo to ok. setki zielonych przeżyło (kompletnie niezdolni do walki). Przeżyło też 150ciu wilczych jeźdźców, którzy oderwali się od Waszych sił i w ciągu kilku dni będą zdolni do walki.

Poza tym zostało w górach te 20 % armii zielonych (ok. 400 goblinów, 100 wilczych jeźdźców, 150 orków, 20 czarnych orków i 2 trolle). Łącznie z niedobitkami zieloni mogą dysponowac max. 1000 wojowników a i to zdolnymi w pelni do walki za minimu 15 dni.

CAŁOŚCIOWE STRATY ZADANE PRZEZ WAS i SNOTLINGI: 2360 goblinów, 360 wilczych jeźdźców, 510 orków, 170 czarnych orków, 18 trolli, kilku wodzów, szamanów, bodaj dwa wyverny. Łącznie TRZY I PÓŁ TYSIĄCA ZIELONYCH!

Advertisements

komentarzy 7

  1. 3,5K to się już nazywa holokaust. 🙂

  2. Eeeeno Jarlu czytasz? Ano holocaust. Rozgrywanie bitew za pomocą losowych rzutów i wyciągania kart ma swoje dziwaczne strony. Np. Jaka jest średnia rzutu K100? W bitwie moich graczy ok. 15-20 oczek :). Bodaj ani jeden raz nie rzucili powyżej 50ciu.

    A jaka jest szansa wyciągnięcia z talii czarnej karty? Wydawałoby się, ze 50 %. Nic bardziej mylnego. Na ostatniej sesji dla snotlingów wyciągnęli ok. 10 kart, z czego chyba tylko 3 czarne.
    Inna sprawa, że w ostatniej bitwie znów ktoś siorbnął czarnego jokera i dlatego dowódca im poległ :). Ale przynajmniej zginął śmiercią króla Haralda spod Hastings :).

  3. Czytam czytam. Sam sporo ostatnio myślałem jak poprowadzić bitwę. Birthright mi się przejadł, Warmachine z Rules Cyclopedia niezbyt lubię, a wiesz – Szalony Rzemieślnik i jego zombiasy nadal czekają na łojenie. 😉 Myślałem jednak o czymś mniej losowym niż u Ciebie – rzut na morale i później więcej taktyki, ruchów wojsk. Chyba pociągnę to na Chainmailu.

    W każdym razie, imponująca robota, Wasza bitwa i plany. 🙂

  4. Ja zaadaptowałem zasady z Savage Worlds. Proste, ale powiem Ci, ze pozwalają pokombinować, a jednocześnie dają wpływ BG na przebieg bitwy. Losowe u mnie były wydarzenia (losowane z talii kart, gdzie poszczególne kolory określały szczęście w bitwie, wroga, możliwość dokonanie bohaterskiego czynu i wreszcie niebezpiezpieczeństwo). Bitwa jest podzielona na tury i też są rzuty na morale. Zresztą zobacz sobie w SWEPLu. Mi bardzo ta mechanika do gustu przypadła.

    Kiedyś stosowałem bardziej skomplikowane zasady etc., ale to jest kompletnie niepotrzebne dla RPG, chyba że masz samych graczy-taktyków.

    Chainmaila to ja znam jedynie z historii :P. Masz coś do wglądu?

  5. powiem tak jak w grach turowych totalne zwycięstwo

  6. @Smart
    Dzisiaj wyślę.

  7. No co ty ktoś trafił czarnego jokera…no niemożliwe. Jaro skończ już z tym pechem przez ciebie wszyscy kiedyś zginiemy 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s