Preludium przed sesją – odc. 13

Od pewnego momentu śledzenie losów Wyprawy Bohaterów po Sylvanii było dużo prostsze. Początkowe żmudne analizy porównawcze mitów, podań i legend sylvańskich, wreszcie skomplikowane badania przemian językowych, kształtowania się przysłów czy innych związków frazeologicznych73 pozwoliły mi ustalić z dużą dozą prawdopodobieństwa przebieg peregrynacji śmiałków. Jednakże dopiero z chwilą rozpętania Górskiej Zawieruchy możemy oprzeć się na wymiernych faktach. Dziś już wiemy, iż odblokowanie krasnoludzkiego Zhufbaru nie rozpoczęło się wraz z  jesienną ofensywą króla Morgrima Żelaznej Kuźni roku 2518.  Rozbicie rok później armii goblinich thanów nie miałoby miejsca, gdyby nie z pozoru skromna kilkunastodniowa kampania zorganizowana właśnie przez naszych Bohaterów. Dzięki niej prawa flanka krasnoludzkiego królestwa została zabezpieczona na kilka miesięcy, dzięki czemu zhufbarczycy mogli przeprowadzić zaskakujące uderzenie oskrzydlające wojska goblinoidów, które ostatecznie doprowadziło do piątej Bitwy pod Zhufbarem w 2519 roku, rozgromienia kilkudziesięciotysięcznej armii thana Ghuzbusha Przeokrutnego. Nie bez kozery można rzec, iż dzięki temu uwolnione krasnoludy mogły wesprzeć Imperium, a zieloni nie byli w stanie wysyłać kolejnych posiłków do Ostlandu, co ostatecznie  przeważyło szale zwycięstwa na stronę cesarza Heinricha X.

To właśnie wtedy nasi bohaterowie opuścili legendy i weszli do historii. Ich niewielka, ale bitna armia, która jakimś cudem połączyła w całość buntowników sylvańskich, elfy z Mglistej Puszczy, krasnoludy, dwa zakony rycerskie a nawet niziołki, zdołała oswobodzić krasnoludzką forteczkę. Mało tego, kompletnie zniszczyć armię zielonoskórych. Nie zapominajmy przy tym o snotlingach i ich bohaterskich działaniach, w  których w pełni objawił się kunszt dowódczy ich króla – Bulczysława Wściekłego.

Tymczasem po wygranej kampanii należało podjąć decyzję: co dalej? Co prawda krasnoludy były dozgonnie wdzięczne bohaterom, ale biorąc pod uwagę, ilu osobom śmiałkowie się narazili, ów zgon mógł nadejść znacznie szybciej niż się komukolwiek wydawało. Baronowa von Walden nie tylko była niechętna, ale wręcz znienawidziła naszych herosów. Za co? Za wszystko! Za popularność, za to, że nie dawali się kontrolować i wreszcie za to, że stali się ludowymi bohaterami Sylvanii. Kultyści z Ordo Sanguinis wciąż pragnęli ich krwi, podobnie jak kupiec Taunescu, arystokracja Waldenhof, hrabia von Fennwart z Miklasdorf… Można by długo tutaj wymieniać.

A przecież wyzwań nie brakowało. Gdzieś tam w Mikalsdorf była więziona w chłodzie i głodzie hrabianka Annika von Kristallbach, tajemnica mieczy Vaylanda wciąż była nierozwiązana, a baronowa w Waldenhof sama prosiła się o problemy. Jednakże nie uprzedzajmy faktów. Czas rozstrzygnięcia zbliżał się wielkimi krokami.

73 Wystarczy ponownie wspomnieć o takich frazeologizmach, nierzadko hermetycznych znaczeniowo, jak: „To ty już nie masz punktów przeznaczenia?”, „łasy na dziewki jak mag z Middenheim” oraz „Pożądać czegoś jak mieczy Vaylanda” lub przysłowiu „Po magicznej zbroi, grzbiet się trudno goi”.

G.D.A. Vies, Wojaże po krainie bogów, nekromantów i demonów, Nuova Imperia,Talabheim 3217, s. 312.

Advertisements

komentarzy 6

  1. Oooo to Volker w końcu będzie mógł się pogodzić z swoją dziewczyną , to ci numer drugi raz będzie musiał ją porywać 😀 😀 Och niesprawiedliwa historia ,zapamiętano jedynie poboczną działalność mej postaci 🙂

    • Moja dziewczyna jest w Waldenhoff i raczej się ze mną nie pogodzi ;p A hrabianka von Kristallbah to zupełnie ktoś inny.
      Ale uratować i tak możemy.

  2. Wciąż brak nam następcy po ostatniej bitwie :/
    Beata , why so serious ? 🙂

  3. Porwana to nie dziewczyna Volkera. Nina von Falstein, bo o niej mowa siedzi w Waldenhof.

    Porwana to hrabianka z pierwszych sesji w Sylvanii.

  4. znowu zapomniałem wziąć lecytyny

  5. Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby tę Kristalbach uratować. Po pierwsze, i tak jedziemy do Barona. Po drugie, z tego co kojarzę, lud ją lubił i szanował, była raczej sprawiedliwa, więc mogła by się nam przydać. Chociażby po to, żeby mogła później przejąć rządy w Sylvanii, jeśli nie będzie innego kandydata. Po trzecie, jak się rozejdzie plotka, że planujemy ją uwolnić, to mam nadzieję, że na poparcie „jej ludzi” będzie można liczyć. Po czwarte, zżera mnie ciekawość, dlaczego nie lubi, jak się ją dotyka… Ciekawe, jaką ma mhroczną tajemnicę… Po piąte, to ją lubię. :] A to też powód. ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s