Val-du-Loup – przygody w sercu ardeńskich lasów (2009)


Basic Roleplaying z Chaosium, mimo iż jest opasłą, 400-stronicową tak naprawdę nie oferuje żadnego ze światów do grania. To podręcznik uniwersalny, nafaszerowany regułami (spot rules), w którym mechanika ma konstrukcję modułową i pozwala na dowolne dopasowanie do przyjętego świata, koncepcji gry, konwencji czy gatunku.

Ale nie licz potencjalny czytelniku na pełen setting zawarty w podręczniku.

Tę rolę spełniają suplementy wydawane przez Chaosium albo jako oficjalne settingi, albo jako tzw. monografie (publikowane w dwu seriach – BRP Monographs i CoC Monographs), czyli fanowskie dzieła, w których autor tekstu zajmuje się nierzadko stroną graficzną jak i edytorską dodatku. Sama koncepcja jest wyjątkowo nośna. Jasne, trudno oczekiwać od podobnego wydawnictwa pełni profesjonalnej formy, ale, z innej strony patrząc, autorzy monografii dość często sięgają po oryginalną tematykę, umiejscawiając akcję stworzonych przez siebie suplementów w egzotycznych miejscach i epokach.

Jedną z takich monografii jest wydany w 2009 roku setting Val-du-Loup. Adventures in the Heart of the Ardennes Forrests autorstwa Guya Dondlingera. 160-stronicowy podręcznik pozwala nam zanurzyć się w średniowieczny świat leśnej, belgijskiej krainy. Jak sam autor wspomina w nocie wydawniczej setting powstał początkowo miał być umiejscowiony w uniwersum Ars Magiki. Z czasem został odnowiony i dostosowany do Cthulhu Dark Ages, jednakże autor stwierdził, iż w większości inspiracje czerpał z rodzimych legend i mitologii, niewiele pozostawiając miejsca dla istot z twórczości Lovecrafta i jego epigonów. Wraz z wydaniem BRP Val-du-Loup przybrała ostateczną formą, stając się częścią linii wydawniczej tego systemu.

Akcja settingu toczy się w zależności od ustaleń MG i gracz w pod koniec X bądź w połowie  XIII wieku zaraz po drugim upadku Jerozolimy w tytułowej, fikcyjnej Dolinie Wilka, na pograniczu Królestwa Francji i Świętego Cesarstwa Rzymskiego . Teoretycznie zasady i świat gry dostosowany jest do obu okresów, jednakże po przeczytaniu stwierdziłem, iż pierwsza opcja jest jedynie ukłonem w stronę Cthulhu Dark Ages. Ewentualne umiejscowienie akcji na przełomie tysiącleci będzie wymagać od MG więcej pracy oraz znajomości historii, by usunąć ewentualne anachronizmy (dotyczy to w szczególności uzbrojenia, przemian w średniowiecznym feudalizmie, kulturze dworskiej czy chociażby samej idei rycerstwa).

Sekcja Gracza

Co otrzymujemy w samym settingu? Pierwszy rozdział wprowadza czytelnika w epokę średniowiecza. Mamy krótki rys historyczny, przedstawienie społeczeństwa ze szczególnym naciskiem na rycerstwo, opis zakonów rycerskich czy zamków.  Jeśli interesujesz się historią, to raczej nie znajdziesz tu niczego zaskakującego, należy jednak pamiętać, iż Val-du-Loup jest wydawnictwem skierowanym głównie do Amerykanów.

Drugi rozdział przybliża nam tytułową dolinę – krainę lasów, łagodnych wzgórz, krętych rzek. Miejsca, gdzie równie łatwo spotkać joannitę z pocztem co giganta lub armię koboldów, być świadkiem bitwy pomiędzy wrażymi baronami, co sabatu czarownic. Niewątpliwie to kluczowa część suplementu. Pojawiają się tutaj opisy głównych rodów rycerskich oraz domen, którymi rządzą. Przedstawieni zostają ich członkowie, ich cele i motywacje. Całość jest zrobiona ze smakiem i rozsądnie. Autor uniknął jednoznacznego wartościowania, toteż potencjalni bohaterowie mają multum opcji, po czyjej stronie stanąć. Mogą służyć hrabini Sybilli de Rocmort i w jej szeregach walczyć o przetrwanie hrabstwa, służyć podstępnemu hrabiemu z Vaguerre lub stanąć po stronie mądrego barona de Roifa – wyznawcy Allaha. Jeśli zechcą, wesprą zwolenników dawnej wiary i  będą czcić Cernunnosa lub zapomnianego Wodana. Mogą też zwalczać pogan w imię Boga i za kościelne złoto. Sam Kościół też jest podzielony, poszczególni biskupi i opaci dążą do własnych, nierzadko sprzecznych celów. Dorzućcie do tego zakony rycerskie (w tym mój ulubiony lazarytów), które mają w Dolinie Wilka swoje komandorie i rysuje się obraz średniowiecznej krainy pełnej konfliktów, nienawiści, ale także przygód.

Dokładny opis Doliny Wilka otrzymujemy w postaci wykazu nazw geograficznych (gazetteer). Poszczególne osady, budowle czy miejsca są opisane zazwyczaj kilkoma zdaniami. Niemal w każdym przypadku można znaleźć inspiracje do gry w postaci legendy, zahaczki fabularnej czy opisu bohatera zamieszkującego opisywaną lokację.

Odstępstw od podstawowych zasad zawartych w podstawce jest niewiele. W części settingu poświęconej tworzeniu postaci pojawia się głównie kilka nowych umiejętności oraz zestawienie profesji (nowych i starych, lecz zmienionych na potrzeby Val-du-Loup).

Sekcja Mistrza Gry

Kolejne 70 stron dodatku jest przeznaczone dla Mistrza Gry. Sekcja MG, podzielona na 4 rozdziały, zawiera rozbudowany bestiariusz (zwierząt jak i istot żywcem wyjętych z średniowiecznych fizjologusów i traktatów jak Bafomet, Hellequin z jego Dzikim Gonem lub kokatryks) oraz pełen rozdział poświęcony tylko Istotom z Mitów Cthulhu. Ta różnorodność (upadłe anioły, sidhe, Shub-Nigurath, gobliny itd.) daje ogromne możliwości wykreowania bogatego i ciekawego świata. Szczególnie zadowoleni powinni być gracze, którzy nie lubią być więzieni przez założenia konwencji lub gatunku.

W części „tylko dla oczu MG” Dondlinger opisał również sekrety Doliny Wilka: bractwa, sekty, kulty i ich (niewątpliwie mroczne i złe) plany oraz  równie mroczne i złe tajemnicze poszczególnych bohaterów niezależnych.

Całość wieńczą statystyki NPCów (zarówno znanych z imienia jak i wszelkich płotek), dwie rozbudowane przygody oraz szkice dwu kolejnych.

Jak grać w Val-du-Loup? Można rzec, iż autor stoi na dwu modelach erpegowania. Miłośnik scenariuszy wraz z rozbudowanym, logicznym i kompletnym settingiem nafaszerowanym pomysłami nie tyle na przygody co wręcz kampanie otrzymuje dwie gotowe przygody, których rozegranie zajmie ok. 4-5 sesji. Oba szkice przygód, po rozbudowaniu (dobry improwizator w zasadzie może na tych szkicach spokojnie poprowadzić rozgrywkę) pozwolą grać drugie tyle.

Dla sandboksiarzy Dolina Wilka jest wymarzonym miejscem do długiego grania. Obszar objęty settingiem jest wystarczający (200×240 km), by BG mieli, gdzie się szwendać. Stosunkowo bogaty generator spotkań losowych umieszczony w Val-du-Loup też pomoże w kreowaniu przygód w średniowiecznych Ardenach.Duża ilość miejsc, bohaterów niezależnych jak i rozmaitych frakcji nie pozwoli się nudzić awanturnikom. Nie ma przy tym problemu, by prowadzić Val-du-Loup jako medieval fantasy, weird fiction, kosmiczny horror czy też rozgrywać sesje w świecie realistycznym, zgodnym z historią.

Świat stworzony przez Doldingera niewątpliwie jest bardzo bogaty, a przy tym logiczny i spójny.

Od strony graficznej dodatek przedstawia się jak większość monografii. Czuć, iż nie jest to w pełni profesjonalna robota. Skład czy dobór czcionki to w zasadzie robota amatorska. Grafik nie jest zbyt wiele, autor skorzystał z drzeworytów czy rysunków pochodzących z publicznych domen, a utrzymanych w duchu settingu.

Mapy są czytelne, ale dość ubogie i schematyczne, przy czym niekiedy nie zgadzają się z opisem krainy zawartym w gazetteerze. Znać, iż zabrakło dobrej korekty. Niektóre opisane miejsca zwyczajnie nie są ujęte na mapie, inne noszą odmienne nazwy, co wprowadza pewien bałagan.

Całościowo Val-du-Loup prezentuje się bardzo pozytywnie. Po względem klimatu dodatek przypomina mi wybitnie kultowy serial BBC Robin of Sherwood. Jest i las, i rycerze, i zapomniane istoty, czy wreszcie wyznawcy Złych Mocy. Sam Dondlinger wśród swoich inspiracji wymienia m.in. twórczość Bernarda Cornwella (w tym Trylogię Świętego Graala czy cykl o królu Arturze), serię doskonałych kryminałów Ellis Peters o braciszku Cadfaelu (w sumie co powieść to gotowy scenariusz RPG) czy wreszcie opowiadania REHa osadzone w Mrocznych Wiekach lub czasach krucjat (ze szczególnym wskazaniem na Zemstę spod ziemi (Worms of the Earth), Jastrzębie Outremeru (Hawks of Outremer) czy opowiadania z cyklu o Turloghu O’Brienie Ciemny posąg (The Dark Man) oraz Zaginiona rasa (Lost Race). Wśród inspiracji filmowych można wymienić: Obłędnego rycerza (A Knight’s Tale) oraz Braterstwo wilków (Le Pacte des Loups).

Ocena: 8 (9, gdyby korekta lepiej się sprawiła)

Ps. A tak do moich graczy. Kto ewentualnie zagrałby przygodę lub dwie w Dolinie Wilka?

Reklamy

komentarzy 19

  1. Ja się piszę bardzo chętnie . Z powodów oczywistych 😀

  2. Ja bym ewentualnie chętnie zagrała przygodę lub dwie w Dolinie Wilka. :]

  3. Jak będą przystojni drwale to nawet 3 czy 4 😀

  4. Kurde dziecko wcisnęło enter i poszło 😀 tak poważnie to jestem za 🙂 klimat wymienionego serialu BBC eh zapachniało czasami kiedy człowiek był taki młody i normalnie nieśmiertelny :). Zamiana Sylwańskiego zad…znaczy wiecie na leśne knieje- jak najbardziej 😀

  5. No to fajnie. Prawdopodobnie po przygodzie kontynuującej losy bohaterów z drugowojennej, warhammerowej przygody Kamila zaproponuję firmowy scenariusz z Val-du-Loup. Jestem jeszcze ciekaw na to, co inni sądzą o tym settingu. Nie ukrywam, że te recenzje (pojawią się wkrótce inne), to propozycje dla Was.

    @ Ata
    Dolina Wilka to też nie dwór króla w Paryżu :), raczej takie europejskie zatyłkowie. Tygiel wierzeń i kultur.

    @ Amer
    Hmmm wiem dlaczego. Weźmiesz na sesję zbroję i oba miecze, i tarczę z tą kozą z grzywką? 🙂

  6. Koza z grzywką!! Grrrr ! 😛

  7. ja też

  8. Dobra recka, thx Dude! 🙂

  9. Dzięki. Będą inne. Wakacje mam, poczytam settingi. Po Fractured Hopes (ech zawiodłem się na nim dość), Amber Coast i Deus Vult. Jakoś tak historycznie mnie wzięło. 🙂

    A kolejna reca z kampanią wikińską do ZC. Monografie Chaosium to świetna sprawa i dla firmy dość tanim sumptem robiona.

  10. Czekam na Deus Vult, bo nie wiem, czy kupic. Amber Coast mi sie podoba, ale nie mam czasu na przeczytanie dokladne. Smartfox, powiedz mi prosze, czy jest to mocno osadzone w BRP, czy raczej generic, ktory da sie wykorzystac np przy mechanice SW? Wiem, zboczek jestem, ale jak juz znam dobrze jedna mechanike, to po co uczyc graczy nowych 🙂

  11. Dam znać, jak przeczytam. Na razie przejrzałem i kilka wybranych fragmentów przeczytałem. Dodatek oczywiście pod BRP zrobiony, ale mam wrażenie, że jeśli będziesz chciał, to zrobisz swoją konwersję.

  12. Ok, dzieki. Wiesz, nie mialem problemow z Wild Westem (ale ja nie mam nigdy problemow z WW) ani z Rzymem – wiec chyba sie da. Zawsze konwersje mam w Realms of Cthulhu 🙂

  13. I nie ukrywam, ze czekam na Twoje opinie co do Vulta i Loup, bo chce sciagnac oba w ksiazkach (pierwsze kupilem jako pdf).

  14. „I nie ukrywam, ze czekam na Twoje opinie co do Vulta i Loup”

    Chyba Amber? Swoją drogą w dalszych planach Cthulhu Invictus :), jak mi się spodoba, to pewnie też zakupię Rome BRP. Tak do kompleciku 🙂

  15. Amber coast mam, tez w pdfie (jak Deus Vult) – ale nie czytalem za bardzo Deusa, no i podoba mi sie klimat, wiec mysle o ksiazce i przygodach. Dlateog czekam na Twoja opinie.

    Chcesz tanio kupic Monograph Invictusa (mam tez Return of the Ripper i cos z Zachodem)? Dorzucilbym do przesylki 🙂

  16. Invictusa już mam. Reszty nie kojarzę, choć póki co Dziki Zachód mnie nie kręci. Return of the Ripper to pewnie wiktoriański Londyn?

    Ale ogólnie dawaj znać, jak coś ciekawego będziesz mieć.

  17. Ripper – dokladnie. A Dziki Zachod chyba jeszcze mam, pozbywam sie rzeczy, bo mi szafa sie konczy 😀

  18. Jak by się dało to też bym chętnie się zgłosił 🙂

  19. jak juz wroce z wyspy to tez sie pisze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s