OPOWIEŚĆ 1 – Dywersanci

Pierwsza, bo… no pierwsza, a tak naprawdę nie tyle opowieść co wprawka do materiałów, które będę miał przyjemność tworzyć w zacnym Gramelowym towarzystwie, materiałów do nowego erpega na mechanice SWEPL.

Przy okazji Ramel rozpisał pewien konkurs (związany z tą i kolejnymi opowieściami) na stronie swojego wydawnictwa. Kolejna opowieść pewnie za tydzień.

OPOWIEŚĆ 1 – Dywersanci

Oddział dywersyjny 1. Morskiego Batalionu Strzelców zgromadził się na odprawie. Pułkownik Pruszkowski, dowódca elitarnego baonu Lądowej Obrony Wybrzeża z dumą powiódł wzrokiem po swoich chłopcach. Rośli, sprawni, o spokojnych, skupionych twarzach prezentowali się doskonale:

– Panowie, wczoraj do portu gdańskiego wpłynął z kurtuazyjną wizityą pancernik szkolny „Schleswig-Holstein”. Wedle doniesień wywiadu na pokładzie stacjonuje kompania szturmowa Kriegsmarine.

Swoimi słowami wywołał wyraźne poruszenie wśród dywersantów. Jeden z nich, saper, sierżant Okoń nie wytrzymał:

– Wojna, panie pułkowniku?

Pruszyński wzruszył ramionami.

– Nie wiem, raczej nie. Prędzej demonstracja siły, prowokacja, polityka faktów dokonanych czy jakkolwiek to nazwiecie.  Podejrzewamy, że szturmowcy z Kriegsmarine wsparci artylerią pancernika i lokalnymi oddziałami z Gdańska nagłym szturmem zdobędą naszą Składnicę na Westerplatte. Sucharski już powiadomiony, czeka tam na nich kilka niespodzianek, ale to nie wszystko. Planujemy uderzenie wyprzedzające i to już wasza rola, panowie.

Pułkownik podszedł do stołu, na któym rozłożono szczegółową mapę portu gdańskiego. Drewniane miniaturki oznaczały pozycje poszczególnych jednostek pływających. Największy z nich, postawiony przy nabrzeżu w Nowym Porcie był ich celem.

– Jutrzejszej nocy, dokładnie o 1.00 wasza grupa, korzystając z prototypowych urządzeń do nurkowania inżynier Skarżyńskiego, przedostanie się pod okręt. Ładunki wybuchowe założycie tu i tu. – Palec Pruszyńskiego wskazał na planie okrętu obszar magazynów amunicyjnych do dział 280 mm.

– Za pozwoleniem pana pułkownika, nie łatwiej zdetonować ładunki pod śrubami i stępką? – zapytał Okoń.

Dowódca morskich strzelców pokręcił głową.

– Może i łatwiej,sierżancie A Niemcy wtedy podniosą międzynarodowy rwetes i pokażą światu uszkodzony okręt. Eksplozja amunicji nie zostawi żadnych śladów.

Porucznik Badoń, lider sekcji dywersyjnej podniósł miniaturkę pancernika, przyjrzał się jej, a następnie delikatnie odłożył z powrotem. Do góry dnem.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s