Wędrowcy w Xanadu Kubilaj-chana

Wprowadzenie do przygody w „The Savage World of  Solomon Kane”.

Nie są zakonem czy stowarzyszeniem, które oddało się walce ze Złem, a jednak jedno wydarzenie przesądziło o ich losie – spotkanie z Purytaninem.

Seamus MacAngus z klanu Buchanan – mały, lecz zadziorny szkocki góral. Złodziej owiec, bandyta, żołnierz. Paradoksalnie, choć nienawidzi Anglików, u boku jednego z nich stoczył swą najbardziej heroiczną walkę. W zamglonej dolinie, pośród szczytów górskich swej ojczyzny wraz z Solomonem ruszył w pościg za demonicznymi sidhe, zdegenerowanymi istotami niemającymi nic wspólnego z bajkami, jakie w dzieciństwie słyszał od matki Seamus. Razem wdarli się poza Zasłonę Czasu, do Kopca Umarłych. Choć porwane przez demony dzieci zginęły, Seamus wraz z Anglikiem dopełnił zemsty.

Aishe – najpiękniejsza dziewczyna w taborze szybko zapałała uczuciem do ponurego przybysza, który przeżył spotkanie z przerażającym hrabią Vladem z rodu Draków. Pilnowała Purytanina, gdy ten leżał w gorączce, majacząc o przerażających krainach, jakie nawet się nie śniły młodej Cygance. Aishe ruszyła za Anglikiem, tylko po to, by w ruinach Mugures zmierzyć się z grozą Upiora Lachów. Kane odszedł, pozostając nieczułym na wdzięki pięknej nożowniczki.

Ximenez de Pulga y Deliez – Żołdak i wagabunda z Sewilli od kilku lat jest na szlaku. Przemierzył Francję, Anglię, Saksonię, Bawarię, Brandenburgię. Służył w armiach katolickich książąt i protestanckich władców oraz toczył swą tajną wojnę, w imię której zaciągnął się w szeregi Świętego Oficjum. Podczas swoich peregrynacji spotkał w Reims Purytanina, zapałał do niego krańcową i dość rzec, że obopólną nienawiścią, a potem skrzyżował z nim rapiery. Przelana krew przypieczętowała ową dziwną przyjaźń, która wykuła się podczas walki z Diabelskimi Mnichami z Reims i ich kamiennymi gargoylami.

Bertold von Raukov – Bawarczyk, łowca czarownic, samozwańczy krzyżowiec, który przysiągł walkę z Szatanem wszędzie tam, gdzie ów włada. Kilka lat temu wraz z Purytaninem w ciągu Krwawej Nocy Walpurgii niemal zginął, zmierzywszy się z Astorethem i jego wiedźmimi służkami. Po tamtej nocy pozostała mu oparzelina na twarzy.

Jakub Jędrzej Woyna h. Trąby – towarzysz husarski z Litwy, weteran wojen ze Szwecją i Rosją, który spotkał Solomona 7 lat temu w podsanockiej wsi. Kiedy miejscowy magnat zawarł pakt z diabłem, a ziemia rozwarła się pod klasztorem ojców karmelitów, imć pan Woyna z Kane’em spędzili siedem kolejnych nocy w świętych murach, odpierając ataki demonicznych sług zaprzańca.

Jaqueline de Viliers – członkini pirackiego bractwa z Tortugi, Krwawa Jack z brygu „L’Idomitable” ścigana listami gończymi we Francji, Anglii i Hiszpanii. Solomona spotkała na Hispanioli, by za nim wyruszyć w głąb dżungli i znaleźć Złotą Piramidę Huitzilopochtli. Tam Demon Sprzed Eonów wybił załogę Jacqueline, a jej samej mało nie zabił. Ostatecznie Purytanin nie tylko poradził sobie z tymi piratami, którzy przeżyli masakrę w piramidzie, ale i pokonał w pojedynku kapitan de Viliers… i darował jej życie.

To tyle a propos postaci, a poniżej fragment wiersza preromantycznego poety angielskiego, Samuela Taylora Coleridge’a, który posłużył jako inspiracja scenariusza, od którego jutro zaczniemy przygody w świecie

Kubla Chan

W Xanadu kazał Kubla Chan wznieść cud,
Pałac rozkoszy, gdzie przepych bez końca;
Płynęła święta rzeka Alf, jej chłód
Wśród niezmierzonych pieczar trwał, aż z wód
Szum wlał się w morze mroczne bez krzty słońca.

Sto urodzajnych  pól, za nimi wieże
I mury – jednym kręgiem jak pancerzem
Objęto; w środku sady i strumienie
Kręte, nad nimi kwitną wonne drzewa,
A tam znów bory stare jak wzgórz cienie,
Gdzie w plamach słońca zieleń się przelewa.

Ach, w romantyczną otchłań spójrz, jak spada
Z zielonej góry w dół – z cedrów zasłona
Ponad parowem. Dzikość. Czar się skrada
Święty – i straszy twarz księżyca blada,
gdy łka z tęsknoty kochanka demona.
Nagle z otchłani, gdzie wciąż wrze i sapie,
Że zda się: ziemia oddech z trudem łapie,
Dysząc ogromna fontanna wytryska,
A nad nią w wodzie wpół zawisłej pryska
Sto głazów. Skaczą jak grad, gdy z chmur praży,
Lub ziarna w plewach spod cepów młocarzy.
I spośród skał tych, tańczących w przestrzeni,
Wybuchła święta rzeka – nurt się pieni
I wije – pięć mil w pętlach i zakosach,
Przez bór-dolinię pędzi święta rzeka,
Do pieczar wielkich wpada i ucieka
W huk oceanu, gdzie śmierć jak w niebiosach.
Wśród tego huku Kubla słyszał z dali,
Że z wróżb pradziadów wojna się rozpali!

(przeł. Jerzy Pietrkiewicz)

Advertisements

komentarzy 7

  1. a w którym roku gramy ?

  2. a zresztą ! w końcu jedziemy do mitycznej krainy rządzonej przez gościa którego ktoś wymyślił na haju . Wyluzować Kamil ,wyluzować! 😉

  3. Hell, yeah!
    A jak tam Inkwizytor? Nie ma w koncu?

  4. e jak to nie ma? Jest, ale utajniony. Swoja droga ten dodatek mocno inspirowany romantykami. przygoda z Gottleibem to koncu Shelley.

  5. Która postać moja?? ;D

  6. Świetne! Jak ja chciałbym w takiej kampanii zagrać :(.

  7. @ Amer
    Gramy w 1605 roku, ale to nie ma większego znaczenia. To pulp nie realizm historyczny :).

    @ Madzia
    Jak to która? Oczywiście, że pani pirat :).

    @ M.P.
    Miło słyszeć, choć to tylko jedna przygoda do Kane’a. Kampania może, kiedyś…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s