Evernight (odc. 33) – kres bandy Garona

Drużyna: Las Maquinas de la Muerte

Mirabella aka Mira Belladan (Ata) – wojownicza półefka (dziedzictwo ludzkie), mistrzyni miecza, szabli i ciętego języka. Mistrzyni miecza a teraz zabójczyni upiornego węża – Seta. Potomkini rodu Belladanów i świeżo pasowany Czerwony Rycerz (Rycerka:))

Dalajlana (Madzia) – Elfia czarodziejka kształcona w Kos, miotacz magicznych pocisków i posiadaczka dwuręcznego, okutego kija. Przynosząca pecha heroina z nawykiem do skubania czyichś ubrań i poprawiania kołnierzyków. Jak się okazało zwie się Dalai z rodu Lanów. Paskudnego rodu, należy dodać. Być może przyszła dziewczyna Fulka de Lorche :) , o ile tylko rycerz zechce jednooką.

Edric „Edi” Godspike (Jaro)  – Człowiek, amoralny złodziej bez jakichkolwiek zahamowań. Notoryczny dupcyngiel.  Nie cofnie się przed okradzeniem dziecka, muzeum czy rycerza! Wannabe hero, który równie łatwo pada, co masakruje jednym ciosem demoniczne węże. Przyszły pogromca pająków i przywódca Podziemia.

Cavas (Damian) – Rosły wojownik, mistrz galopady na pająku. Urodzony szwendacz stawiający nieudolny opór próbującym go uwieść kur… dziewczętom. Ostatnio wyrósł na herosa, co to się wrogom nie kłania. Pechowiec, który regularnie poznaje oczyszczającą moc ognia.

Zong Zębatka nieobecny.

Sezon 2 Odcinek 19 Przedpiekle (c.d.)

Maszyny w Przedpieklu, gorąco, lawy pełno, wszędzie się kręcą krasnoludy. W sumie nic dziwnego, skoro to krasnoludzka osada? Nic bardziej mylnego. Herosom tak się już w zadkach poprzestawiało, że nie tylko krasnoludy im wadzą, ale i najchętniej udaliby się do samego Drugalla (wodza Przedpiekla) i osobiście przedstawiliby mu korzyści z hurtowej sprzedaży prochu Podziemiu. A tu dupa. Prochu mało, ceny gigantyczne, a przyczyny tego dwie. Raz, że krasie potrzebuję w ch…oinę prochu, bo same toczą swoje boje z Władcami, a dwa – porwano bratanicę Drugalla, co wprawiła wodza małych-szerokich w zrozumiałą wściekłość.

Jak łatwo się domyśleć, Maszyny nie lubią się nudzić. Skoro Drugall ich nie przyjmie, to oni sami uwolnią jego podopieczną, opromienieją po raz setny sławą, a potem przeprowadzą widowiskowe i efektywne negocjacje.

Dyskusja w drużynie, co zrobić, by krasne zaufały ludziom, skoro nie ufają lordowi Herrekowi.

Edi: Po prostu, obalić, stworzyć własną frakcję.

Dalai: Nie! Moja frakcja nie poprze twojej frakcji!

Jasne, zazwyczaj ich negocjacje były raczej efektowne niźli efektywne, ale przecież do odważnych świat należy, a odwagi im nigdy nie brakowało. Jak to się nazywa w Warhammerze? Głupota heroiczna?

Z informacji zebranych wśród mieszkańców Przedpiekla (a głównie Esoma Pertha – kupca) herosi dowiedzieli się, że mała została brawurowo wywieziona przez Sama Bonesa – krasnoludzkiego ex-muszkietera, a w chwili obecnej snajpera Garona. Najprawdopdoobniej za porwaniem stoi więc Garon, przed inwazją zastępca starszego gildii złodziejskiej, a obecnie jeden z głównych przestępców Dolnych Katakumb. Jak do niego dotrzeć? Najprościej rozpuścić plotki, iż herosi dysponują ogromnym majątkiem (skądinąd prawda), a następnie opuścić Przedpiekle i liczyć na to, że silnoręcy Garona pokuszą się i zaatakują Maszyny.

Mirabella (szlachetny Czerwony Rycerz) bez skrupułów chce wybić bandziorów, żadnej litości, żadnego darowania życia etc.

MG: Oj, twoja czerwona aura robi się jakaś taka rdzawa.

Edi: A mnie się tam podoba.

Tak też bohaterowie uczynili. Wpierw poucztowali w karczmach Przedpiekla, rozgadali, ileż to złota ze sobą mają, podali termin wyruszenia. Ba! Nawet szczegóły na temat trasy powrotu do Królewskiej Przystani.

Kolejnego dnia (sprawa umowna w podziemiach:)) ponownie przekroczyli długi, kamienny most nad jeziorem lawy i zanurzyli się w mroczne korytarze. I, jakżeby inaczej, przewodnik musiał pobłądzić. Wzorem pewnego królika, który regularnie błędnie skręcał przy Albuquerque , Maszyny pomyliły korytarz i nagle znalazły się na rozległej przestrzeni. Ogromna komnata wydawałaby się kompletnie pusta gdyby nie niewielkie kopczyki ziemi ozdobione kamiennymi płytami.

Cmentarz.

Nim herosi niezwykle heroicznie i mężnie odwrócili się na pięcie i opuścili ponure miejsce, usłyszeli za sobą jakby dziwne chrząknięcie, które wydawało się docierać z miejsca odległego o tysiące lat i mil. Tak, to był ów znajomy licz. Ten sam, którego swego czasu spotkali w Górnych Katakumbach. Ten, którego Edi i Fuks próbowali okraść (a raczej groby pod jego opieką). Ten wreszcie, u którego pomocy szukali wpierw bohaterowie, a potem Herrek.

Licz oferuje wielką moc i możliwości bohaterom. Warunek: muszą niestety umrzeć, by móc mu służyć. Oczywiście znikąd pojawił się stosowny cyrograf do podpisania.

Licz (MG, do Dalai): Widzisz, wtedy moja droga będziesz mogła zostać magiem. Władać magią.

Dalai: Bo nie podpiszę, jak mnie ciągle będziesz obrażać!

Elfi nieumarły czarnoksiężnik, grzeczny i uprzejmy w każdym calu, choć niewątpliwie ogarnięty obsesją na punkcie życia, a raczej nie-życia. BG dość szybko porozumieli się z mrocznym magiem, przeprosili za najście, a potem (jak to bezczelni herosi) poprosili o pomoc. Nie zamierzam tu przytaczać całej rozmowy, bo długa była, ciekawa i być może owocna. Ogólnie BG próbowali ponownie nakłonić licza do pomocy Podziemiu, mamiąc go możliwością spełnienia jego żądań (Katakumby na własność, prawo do przejmowania zwłok po zmarłych Waluzjanach i inne drobiazgi:)). Choć póki co do sojuszu strategicznego nie doszło, to licz, czując jakiś sentyment do herosów, opanował swą magią najbliższego z bandytów Garona, sprowadził go do BG, uśmiercił, a potem ożywił i wypytał (pomijam przy tym pokaz potencjału magicznego oraz kunsztu nekromantycznego). Dzięki temu Maszyny dowiedziały się, gdzie znajduje się siedziba gangu: we wraku galeonu „Zrzęda” w Dolnych Katakumbach.

Herosi ruszyli w kierunku zalanych komnat, gdzie miał znajdować się wrak. Po drodze od niechcenia rozbili bandę dziewięciu łotrów Garona oczekujących ich w zasadzce (jedna runda? dwie?)

Dyskusja, co zaproponować liczowi, by chciał pomóc.

Któryś z graczy (Dalai?): Co się liczy u liczy?

Wrak okazał się być kompletną, zbutwiałą ruiną wmontowaną siłą fal w skalną ścianę kawerny. Nic nie wskazywało na to, by miał tam siedzibę ktokolwiek poza robactwem i skorupiakami.

Sprawny zwiad, przeprowadzony przez Edrica, wykrył, iż wrak jest jedynie zamaskowaną bramą do systemu jaskiń, w którym kryje się siedziba Garona (to zresztą podejrzewała Mirabella). BG sprawnie przedostali się przez „Zrzędę”, unikając wszelkiego hałasu, a potem weszli do wąskiego korytarza. Tam niestety Edi, Mira i Cavas wdepnęli w pułapkę – kolce koralowca. Pierwszy padł sparaliżowany, pozostali nieco tylko ucierpieli. Tak czy inaczej narobili wystarczająco hałasu, by zaalarmować bandę Garona. Kiedy Maszyny weszły dalej, zostały ostrzelane i zaatakowane magicznie. Raniono Dalai, oberwał jeszcze jeden z bohaterów, ale to był łabędzi śpiew bandy Garona. Edi wykorzystał dziki talent teleportacji, nagle zjawił się za plecami pięknej czarodziejki Garona i przystawił jej ostrze miecza do szyi. Mira szturmem wzięła pozycje wroga, zabiła dwu pomagierów Garona (złodzieja i potężnego półorka). Sam  Bones co prawda się opierał i nie zamierzał rzucić broni na wezwanie Ediego (co przypłaciła życiem czarodziejka, której Edric poderżnął gardło), ale choć próbował zastrzelić któregoś z herosów, to Dalai talentem telekinezy trzy razy rzuciła nim o ścianę i wreszcie zabiła (a może tylko zszokowała, a dobił Edi?) Nie pomógł mu magiczny muszkiet.

Pozostał tylko Garon, który z założonym Pierścieniem Niewidzialności nie był łatwym wrogiem. Mimo to Mira wreszcie trafiła bandziora, a drugim ciosem odrąbała łeb. Po rozbitej szajce pozostały skarby, przedmioty magiczne (bodaj 8 sztuk) i oczywiście bratanica Drugalla.

Zasadzka bandytów. Dziewięciu. Z kuszami. Mieczami. Toporami. Jedna runda, parę ciosów i jeden konkretny czar Dalai. Zero komentarzy od graczy.

Dalai: Dobrze, idziemy dalej.

MG (zniechęcony): Ej, a jakieś napięcie? Adrenalina?

Dalai (prychając): Obracam się na pięcie i idę.

Po wszystkim herosi wrócili do Przedpiekla, gdzie po raz kolejny odbył się doskonale znany BG festyn „Głośmy Chwałę Herosów”. Oczywiście poza werbalnym (okrzyki, śpiewy, wrzaski) i płynnym (piwo, gorzałą, piwo, ale, piwo, wino, gorzała) wyrażeniem szacunku wobec Maszyn, Drugall i jego krasnoludy podziękowały drużynie, obniżając cenę prochu, dzięki czemu BG powrócą do Królewskiej Przystani w glorii oraz z zapasami prochu na miesiące walk.

Przedpiekle co prawda nie przyłączyło się do Podziemia, ale Drugall z pewnością będzie przyjaźnie neutralny i udzieli przynajmniej materiałowego wsparcia.

STAN PODZIEMIA (Siła 8)

12800 mieszkańców, w tym 1200 elfów. Sojusz z blisko 7-8 tysiącami orków.

1420 żołnierzy (w tym 250 łuczników elfich), 2/3 żołnierzy to weterani. Orki dysponują ponad 1000 wojowników.

3 drużyny herosów (niedobitki Młotów na Golemy, Pogromcy Pająków, Las Maquinas de la Muerte). Wszystkie ekipy poza Królewskim Portem.

13 Czerwonych Rycerzy, 12 Kapłanek/-ów Solariona, 7 czarodziejów z Mizrindoru. Nowi rycerze i kapłani to efekt szkoleń w obrębie Królewskiej Przystani.

Grupa partyzantów z centrum Waluzji przedarła się do Królewskiej Przystani. Dowodził nią nie kto inny jak Fulko de Lorche, przywiódł 200 ludzi, z czego połowa to świetni wojownicy.

Jaskinia 51 – Ośrodek badawczy ma już wsparcie kilkunastu mędrców i naukowców z dawnego uniwersytetu. Opracowano kolejne wynalazki na bazie technologii/magii Władców i za poradami Luny. Udoskonalono część poprzednich. Energetyczne kusze weszły do produkcji. Elitarni żołnierze dostali pierwsze na wyposażenie.

Morale wysokie. Ludzie chcą walczyć.

Społeczność w zasadzie skonsolidowana, przy Tawny Downsie zostało zaledwie 200-300 ludzi.

Żywności starczy w chwili obecnej na ok. 12 tygodni. Ekipy żywnościowe odważniej penetrują Górne Katakumby i Dolne Katakumby (ci z Uniwersytetu), niestety coraz trudniej zaopatrzyć wzrastającą społeczność. Połowy ryb trwają, eksperymentuje się z uprawą zbóż poprawionych przez magów. Uprawy podziemnych roślin zaczynają przynosić rezultaty, żywności jest coraz więcej.

Żołnierze są do pełnej dyspozycji Herreka. Na powierzchni (głównie w stolicy) i w tunelach walczy ok. 700 z nich. Herrek zaczyna specjalizować żołnierzy. 30 % żołnierzy to specjaliści: bombardierzy, strzelcy, zwiadowcy, łucznicy (elfi) etc.

Portal skonfigurowany, droga na drugi kontynent otwarta. Magowie teraz współpracują z Jaskinią 51 (głównie badają zdobyte egzemplarze istot Władców oraz udoskonalają broń).

Pająki próbują się zapuszczać w Katakumby. O ile wszelkie inkursje w Górnych są szybko likwidowane, to w Dolnych istot Władców jest dużo więcej.

Odnaleziono nową enklawę, nieopodal Tajarów – 700 mieszkańców. 3 nowe enklawy ze wschodniej Waluzji przyłączyły się do Podziemia, łącznie ok. 3000 żołnierzy.

Pozostałe enklawy na powierzchni: dwie w Górach Grozy – Kalamit, Ostatni Dom, oraz elfią w puszczy nieopodal ruin Sotham – Raennil).

Zapasy leków wystarczą na ok. 9 tygodni, jedna z enklaw w Górach Grozy (Ostatni Dom) hoduje zioła.

Oleju do lamp zmagazynowano na tyle dużo oraz zapewniono sobie na tyle skuteczne jego źródło, że przestał być problemem.

W Górnych Katakumbach znajduje się już 15 placówek Podziemia, które pełnią ostrzegawczą rolę, ale także szkoleniową i uderzeniową. Poza tym założono kolejną enklawę – Pomstę (na terenie Jaskini Kryształów), w której mieszkają głównie uwolnieni niewolnicy. W Dolnych kolejne 5 (dwie odziedziczone po Uniwersytecie) oraz jedna enklawa na kilkaset osób (Uniwersytet) a druga na 600 (Sanktuarium). Na powierzchni enklawa ok. 80 osób (Królewski Port). W lesie pod Dalamet enklawa elfów. Kilka kolejnych enklaw zamierza się przyłączyć w ciągu najbliższych miesięcy.

Kontakt z Przedpieklem zatwierdzony. To nie sojusz, ale na pewno współpraca. Krasne Drugalla sprzedają po dobrych cenach proch i broń Podziemiu.

 

UWAGI:

1. Naprawdę czas kończyć. Byłęm pewien, że ta banda będzie dla Was trudnym orzechem do zgryzienia, a tu bez problemu im zgryz połamaliście.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s