BRP Conan – Bogowie i wiara w Erze Hyborejskiej cz. V

Przedostatni odcinek – wierzenia wschodu.

Hanuman

Asura 

Gadają ludzie, że wiara nasza jest reliktem prastarego kultu węża ze Stygii. To łgarstwo. Przodkowie nasi przybyli z Vendhyi za Morzem Vilayet i błękitnymi Górami Himeliańskimi. Jesteśmy synami Wschodu, nie zaś południa, i jako tacy wiemy o wszystkich mędrcach tamtych stron, którzy więksi są od mędrców zachodu. [Godzina Smoka]

Asura

Główne bóstwo vendhyańskie, które prawdopodobnie przywędrowało do Vendhyi zza wschodniego oceanu. Kult Asury rywalizuje z politeizmem vendhyańskim reprezentowanym m.in. przez Hanumana. Konflikt ogranicza się jednak rzadko kiedy prowadzi do krwawych sporów. Inaczej sprawa się ma w Aquilonii, do której kult Asury trafił kilkaset lat temu. Wyznawcy Mitry nie aprobują asuran, oskarżając ich o wiele najgorszych zbrodni, włączając w to morderstwa, kanibalizm i paktowanie z demonami. Dopiero król Conan zrównał jednym ze swoich edyktów większość wyznań (pominąwszy kult Seta) i objął ochroną asuran. Nie zmienia to faktu, że zwykli ludzie pozostają wrodzy kultowi Asury, a kapłani Mitry to wykorzystują, nierzadko podburzając plebs do ataków na prawdziwych czy domniemanych wyznawców vendhyańskiego bóstwa.

                Asura uczy, iż życie jest iluzją, a prawdę odkrywa dopiero śmierć, która wyrywa duszę z dotychczasowego ciała, wcielając je w inne. Kult Asury próbuje przeniknąć przez zasłonę iluzji i odkryć sens istnienia. Wiara w reinkarnację i metempsychozę jest dla asuran kluczowa i w dużym stopniu definiuje ich czyny. Z punktu widzenia asurańskiej doktryny celem życia jest spłata karmicznego długu, jaki zaciąga się wobec duszy. Dobre uczynki skracają cykl reinkarnacji, złe przedłużają go. Ci, którzy cierpią w swoim życiu, zapewne płacą za zło, które wyrządzili w poprzednich, toteż nie powinno się ich żałować. Asuranie wierzą w koncepcję czasu, powtarzalność wydarzeń etc., toteż linearne pojmowanie upływu lat i wieków jest im obce. Zresztą koło to charakterystyczny motyw zdobniczy asurańskich świątyń.

                Niewiele wiadomo rytuałach asurańskich. Modlitwy mają charakter transowy, towarzyszy im brzmienie konch i miarowe uderzanie w gongi. Kapłani w ramach oczyszczenia zadają sobie rany miedzianymi nożami. Po śmierci ciało wyznawcy Asury jest umieszczane w łodzi (czarnej, zdobionej czaszkami) i puszczane z biegiem rzeki. W przypadku Aquilonii tą rzeką jest Khorotas. Dla plebsu aquilońskiego łódź asurańska niesiona przez rzeczny nurt to zły omen.  W społeczeństwie aquilońskim funkcjonuje wiele stereotypów dotyczących kapłanów Asury. Wedle wielu asuranie parają się czarną magią, wyznają skrycie Seta, sa kanibalami i posiadają rozbudowaną siatkę szpiegów. Trudne rzec, czy którykolwiek z nich jest prawdziwy.

                Trudno rzec, jak wygląda Asura, bowiem nie ma ustalonego wizerunku bóstwa. W Vendhyi, a czasem i w Aquilonii można napotkać posągi lub płaskorzeźby, na których bóg iluzji jest ukazany jako siedząca po turecku postać o twarzy okolonej symbolem koła.

Bóg-Pająk

— Zobaczysz wszystko, gdy będziesz pełnił pierwszą służbę. Stoi tam statua Zatha, podobna do wielkiego pająka rzeźbionego w czarnym kamieniu. Jego ciało jest ogromne, a nogi… — chłopiec przerwał z drżeniem.

— Posąg nie może jeść bydła — odparł Conan zdziwiony przerażeniem Lara.

— Każdej nocy statua ożywa — kontynuował chłopiec — i schodzi przez dziurę w podłodze do tuneli leżących poniżej, gdzie łapie zwierzęta wprowadzone tam, by nasycić jej apetyt. Tak mówią kapłani. [Conan i Bóg-Pająk]

Awatar Boga-Pająka

Najsłynniejsze ze starożytnych bóstw zamorańskich, nazywanego Zathem lub Ommem, a najczęściej Bogiem-Pająkiem. Główną siedzibą kultu jest miasto Yezud, w którym znajduje się imponująca świątynia Zatha. W środku, w wielkiej Sali, na środku wznosi się na ośmiu imponujących odnóżach gigantyczny korpus Boga-Pająka, który wedle wyznawców ożywa, by pożreć ofiary, które składają kapłani. Czasem są to zwierzęta, ale niekiedy piękne dziewczęta, nierzadko tancerki świątynne, które wiją się odziane tylko w naszyjniki wysadzane czarnymi klejnotami przed posągiem Zatha. Krążą plotki, iż pod świątynią, w plątaninie korytarzy i naturalnych jaskiń żyją setki gigantycznych „dzieci Boga-Pająka”.

Bóg-Pająk patronuje ciemności i śmierci. Jego kapłani znają się na truciznach, którymi nierzadko posługują się, by uśmiercić kogoś, kto przeciwstawia się woli Zatha. Są także ascetami wychowanymi w kulcie czystości.

Erlik Chan

Główne bóstwo Turańczyków i Hyrkańczyków. Wedle mitów był pierwszym

Żyjący Tarim

człowiekiem, będąc stworzony przez niemal zapomnianego boga Ulgena. Te same mity wspominają, iż nie ma on mocy kreacji. Próbując stworzyć życie, został wygnany w zaświaty, które objął we władanie, biorąc za swych poddanych dusze zmarłych. Wśród wiernych Erlik znany jest także jako Bóg Żółtej Dłoni Śmierci.

                Zapewne Erlik pozostałby pomniejszym bóstwem, lecz prorok Tarim połączył w jedno kilka plemion hyrkańskich zamieszkujących Pathenię i ustanowił Erlika głównym bóstwem. Tak narodził się Turan. Hyrkańczycy coraz częściej tez wyznają Erlika, choć mimo wszystko większość pozostała przy wierze swoich ojców.

                Erlik jest surowym bogiem, który sprawdza swoich wiernych rozlicznymi próbami. Zakazuje spożywania alkoholu i zażywania rozkoszy ziemskim, jednakże nawet kapłani łamią te zasady.

                Awatarem Erlika jest Żyjący Tarim, człowiek odziany w szatę z kapturem kryjącym oblicze. Mówi się, iż zasiada na swoim tronie w głównej światyni kultu, znajdującej się w Aghrapurze. Natomiast posągi Erlika przedstawiają go najczęściej jako mężczyznę o jednym ramieniu. Kult pieczęstuje się symbolem żółtej dłoni.

Hanuman

Płonące znicze oblewały wnętrze miękkim, niesamowitym blaskiem, nadającym wszystkiemu posmak, nierealności. Pod ścianą, na ołtarzu z czarnego kamienia siedział bożek wbijając spojrzenie w otwarte drzwi, którymi przez wieki przyprowadzano mu ofiary. Od progu do ołtarza biegło płytkie wgłębienie i Conan pospiesznie cofnął nogę, kiedy poczuł je pod stopą. To wgłębienie wydeptały słabnące stopy niezliczonych ofiar, które umarły na tym ponurym ołtarzu.

W niepewnym świetle zwierzęce rysy bożka zdawał się wykrzywiać szyderczy grymas. Hanuman siedział, nie przykucnięty jak goryl, lecz jak człowiek, ze skrzyżowanymi nogami, jednak wcale przez to nie był mniej podobny do małpy. Posąg wyrzeźbiono z czarnego marmuru, ale w miejsce oczu osadzono dwa rubiny, jarzące się czerwono i złowrogo niczym ognie z najgłębszych otchłani piekieł. Wielkie łapska bożka były złożone na podołku, spodem ku górze, a szponiaste palce rozcapierzone i zgięte. W groteskowo wyolbrzymionych atrybutach męskości i szyderczym uśmiechu wykrzywiającym zwierzęce rysy odzwierciedlał się obrzydliwy sens zdegenerowanego kultu, którego obiektem był bożek. [Cienie w Zambouli]

Przeklęty bóg wyznawany głównie w zajętej przez Turańczyków Zambouli, ale

Hanuman

posiadający wiernych także w innych miastach Turanu oraz samej Vendhyi, a być może i Kosali. Bożek-małpolud, groteskowa bestia, której składane są krwawe ofiary z ludzi. Jego świątynie są monumentalne, zazwyczaj marmurowe, same posągi Hanumane zawsze wykuwane są z czarnego kamienia. Symbolem kultu jest czarna, małpia dłoń, niekiedy prawdziwa, ususzona łapa małpoluda. Większość wiernych nie tyle czci Hanumana, co się go obawia. Jednakże ci zwyrodnialcy, którzy nie cofną się przed niczym, mogą być obdarowanie mocą władania bluźnierczą magią.

Manizm

Jedno z najwcześniejszych wierzeń i zarazem praktyka religijna, która zakłada, że po swej fizycznej śmierci dusze przodków wciąż mogą pozostawać w kontakcie z żywymi (albo na płaszczyźnie astralne, albo fizyczej). To wiąże się z rozbudowanym kultem przodków, komunikowaniem się za sprawą określonych modłów cyz rytuałów, obdarowaywaniem ich, oddawaniem czci oraz kierowanie próśb o radę, interwencję czy ochronę. Dla społeczności kult przodków jest jedną z podstaw, scalających je w jedno i dających tożsamość, a także podtrzymujących więzi rodowe.

                Najbardziej rozbudowany jest kult przodków w Khitaiu, gdzie każda rodzina posiada świątynię, w której gromadzone są przedmioty ważne dla przodków, czasem ich niewielkie posągi. Przodkom składa się dary i zwraca się do nich w każdej, często nawet błahej sprawie. Ci z przodków, którzy wywarli wyjątkowy wpływ na dużą grupę ludzi, trafiają do panteonu bóstw. Tak ma się np. sprawa z niemal każdym cesarzem khitajskim.

                Hyrkańczycy nie budują świątyń swoim przodkom, lecz każdego ze swoych zmarłych obdarzają przydomkiem, który mówi, jaki był zmarły za życia. Dzięki temu staje się on patronem spraw związanych ze swoim życiem. To oznacza, ze w kulturze hyrkańskiej prośby kierowane są do konkretnych antenatów, wierząc, iż ich dusze (wedle Hyrkańczyków znajdujące się w świecie materialnym, lecz unoszące się niewidzialne ponad żywymi) wejdną w ciało swego potomka, by dać mu siłę lub wiedzę, stosowną do potrzeb i okoliczności. Przodkom hyrkańscy nomadzi składają ofiary, najczęściej proste dary wotywne (pożywienie, przedmioty stworzone pracą własnych rąk etc.)

                W Keshanie wierzy się, iż dusza nie odchodzi od ciała, lecz pozostaje w czaszce zmarłego. Z tego względu święte miejsca w Keshanie (niewielkie świątynie, jaskienie, ewentualnie drzewa) obłożone są czaszkami przodków. Do nich zwracają się Keshańczycy, uważając swoich antenatów za opiekunów, którzy opuszczają swoją siedzibę (czaszkę), by dać poprzez znaki dać radę swoim potomkom.

Panteon khitajski

Niezwykle bogaty, tajemniczy i niezrozumiały dla ludzi zachodu panteon Khitaiu

Guan Di

liczy sobie ponad 9000 bóstw! Nie posiada przy tym żadnego boga nadrzędnego, za to wiele frakcji, odłamów i wariantów. Z tego względu jedynie mędrcy khitajscy orientują się dobrze w rodzimych wierzeniach. Zwykli ludzie najczęściej oddają cześć lokalnym bóstwem (płodności, życia, wiedzy etc.) oraz swoim przodkom. Wiara w Khitaiu, niezwykle subtelna, enigmatyczna i skomplikowana, ściśle łączy się z wiedzą i filozofią. Jej rytuały są skomplikowane, toteż rola kapłanów jest niezwykle ważna. Sama kasta kapłańska jest sztywna i hierarchiczna.

Cheng Ho – patron mórz i oceanów, przedstawiany jako krzepki mężczyzna stojący na pokładzie statku i trzymający zapisane zwoje papieru.

Guan Di – patron wojny o imponującym wzroście, długą, zmierzwioną brodą, czerstwej cerze i brwiach jak śpiące jedwabniki, chroniących szkarłatnoczerwone oczy feniksa. Szlachetny wojownik, który nie ma sobie równych, lecz zazwyczaj robi wszystko, by do wojny nie dopuścić. Boski mistrz gotów interweniować, gdy zaistnieje groźna zakłócenia spokoju, czy to za sprawą rebelii, czarowników czy cudzoziemców.

Houtu – zwany Księciem Ziemi, który jest bóstwem płodności i urodzaju. Nie posiada świątyń, lecz w wielu wioskach znajduje się święte miejsce Houtu – zazwyczaj kopiec ziemi symbolizujący żyzność.

Long –  pod tym określeniem kryją się setki bogów, bo long oznacza po khitajsku – smok. Smoki w Khitaiu nie są uważane za krwiożercze bestie, lecz czarowników i mędrców. Nieprzypadkowo mędrców nazywam się w Khitaiu „smoczymi ludźmi”. Choć potrafią być niebezpieczne, odpowiednio ubłagane, pomagają radą a czasem i czarami, sprowadzając deszcz czy odpędzając „złe, zatrute powietrze” ognistym oddechem. Potrafią wzbić się ponad chmury, dotrzeć do najgłębszych źródeł. Mają rogi jelenia, głowę wielbłąda, oczy demona, szyję węża, rybie łuski, szpony orła, łapy tygrysa, uszy byka i długie kocie wąsy. Smok jest jednocześnie symbolem władzy cesarza i zarazem jeg boskości.

Yagoh z Yag – bóstwo wiedzy i magii, dziwna istota o głowie słonia i mądrych oczach czczony w świątyniach o kilku dachach, wzniesionych gęstych dżunglach Khitaiu, gdzie kapłani składają mu owoce w darze.

Yun – Yun-Wang, czyli Król Yun. Bóg, który pilnuje egzekucji wszelkich kar nałożonych na ludzi. Król demonów, który dręczy dusze największych złoczyńców w zaświatach – Krainie Żółtych Wód.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s