Wolsung odc. 5 – w pogoni za małpą

Izabela Kartier (Ata) – orcza spirytualistka z Alfheimu, lubi duchy nie spirytus (niestety), urodziwa, egzotyczna i dość dynamiczna.

Fergus O’Casey (Damian) – alfeimski nizioł będący szanowanym myśliwym, któremu żaden zwierz nie jest obcy (choć niektóre pojawiają się nie tam, gdzie powinny:))

Theodore Skellbrooke, lord Kleinbautten (Ja) – trolli arystokrata z Alfheimu, birbant, który nocą zmienia się w zamaskowanego mściciela – Kawalera de la Fere.

Losowanie kart na początku sesji. Ata niemal zawsze ma blotki, co zazwyczaj komentuje głośno.

Ja (patrząc jak Ata ogląda karty): A gdzie zaklęcie?

Ata (wściekła, dostała bodaj dwójkę, trójkę i piątkę): Kurwa!

Tym razem bohaterowie przebywali na herbatce w klubie „Różowa Kakadu”, kiedy posłaniec przybiegł z wieścią dla Fergusa. Otóż coś wydarzyło się w lyoneskim zoo.

Po przybyciu na miejsce pracownicy oznajmili smutną wiadomość. Profesor Edward Ritchie, znany zoolog i zarazem dyrektor zoo nie żyje. Wedle słów jego osobistego asystenta wszystko stało się z winy małpy, wściekłego goryla, który wydostał się z klatki, a następnie umknął, wcześniej zabiwszy profesora. Takiej wersji trzymał się osobisty asystent pana Ritchiego.

Bliższe oględziny ciała i miejsca zbrodni zaprzeczyły tej wersji. Raz, że wszystko wskazywało, iż profesor zginął od ciosu pięścią goryla, lecz uderzenia twardym, tępym przedmiotem, który wgniótł czaszkę. Ponadto asystent, przyciśnięty, okazał się być niezłym łajdakiem, który okradał profesora (w rzeczach mężczyzny bohaterowie znaleźli drobne przedmioty należące do Ritchiego). To wykorzystali BG. Przycisnęli sekretarza, który chcąc nie chcąc wyjawił, że tak naprawdę nie widział, by małpa uderzyła profesora (to się pokryło ze słowami prostych chłopaków, którzy karmili goryla – wedle nich małpiszon był łagodny jak baranek). Poza tym wspomniał, iż na krótko przed śmiercią profesor gościł u siebie Augusta Davida, światowej sławy myśliwego, który chciał odkupić od profesora chlubę jego zoo – białego delfinka (nie, nie nazywał się Um:)).

Znalezione ślady i poszlaki zaczęły coraz wyraźniej wskazywać na pana Davida. Bohaterowie zdecydowali więc udać się do tego dżentelmena i zapytać go o przebieg spotkania z profesorem.

Problem w tym, że Fergus dowiedział się od poznanych dzieciaków, że ich ukochany goryl hasa po Lyonesse, a jako że za jego schwytanie jest nagroda, to polują na niego zawzięcie różni domorośli myśliwi.

Gadki o zwierzakach.

Izabela: Ja chcę czarną panterę.

Skellbrooke: Do ciebie bardziej pasowałaby czarna mamba.

MG: Albo czarna wdowa.

Po przybycie w miejsce, gdzie ostatnio widziano małpę BG musieli skonfrontować się owymi myśliwymi. Doszło do emocjonującego pościgu, w którym stawką było życie goryla. Dzięki niebywałemu poświęceniu Izabeli, która swoim urokiem osobistym odwróciła uwagę myśliwych, lordowi Skellbrooke’owi i Fergusowi udało się dotrzeć do goryla, który skrył się na dachu jednego z wieżowców. Tam też lord obłaskawił małpę, która podeszła do niego (przerażona tym, co się wokół niej działo) i przytuliła się niczym dziecko.

Izabela próbuje zmylić myśliwych ścigających małpę.

Iza: Symuluję DWO.

Skellbrooke: DWO?

Iza: Dama W Opałach.

Skellbrooke: Ty to raczej PMS.

Iza: A ty jesteś tyrannosaurus rex, ciągle wkurwiony, bo łapki za krótki i sobie nie sięgasz.

Ostatnia konfrontacja miała miejsce na dole, gdzie BG musieli stanąć do walki z panem Davidem, który również przybył po goryla. Starcie nie trwało zbyt długo (dobre rzuty:)) i obyło się bez uśmiercania złoczyńcy. Bohaterowie oddali pochwyconego myśliwego Alven Yardowi. Wkrótce okazało się, że to właśnie pan David zabił (podczas kłótni) profesora Ritchiego.

A na koniec wspaniała sekwencja z „King Konga” – animowany przez Willisa O’Briena dzielny małpiszon w walce z eskadrą dwupłatowców:

Reklamy

Komentarze 4

  1. Ja dodam tylko, że na wynik ostatniej rozgrywki pewien nieznaczny wpływ miał Dziadunio Izy a właściwie jego pełne mocy ryknięcie z zaświatów. Swoją droga on coś marudził na temat przyjaciół wnusi ..Iza się chyba musi nad ami zastanowić :D.

  2. A fakt:). Pamiętam dziada. Wezwałaś go do negocjacji, a tu zdziwko, bo pan David chciał się klepać :).

    I co dziadek ma do Fergusa? Prymityw i prostak, ale dobry człek. 🙂

  3. Ty to wredny jesteś wiesz :D?. Mistrzu :D:D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s