Wypalając Rzym odc. 2 – Sędzia, poborca i morderca

MG: 3Jane

Gracz:

Remus Litorius (Ja) – młody, ambitny medyk, zakochany w westalce Fauście. W imię tej miłości zabił już mężczyznę, który groził, iż wyda fakt romansu stosownym władzom. Obecnie domorosły prywatny detektyw.

BELIEFS:

1. Nie bogowie, lecz ludzie są kowalem losu.
2. Spędzę resztę życia z moją ukochaną Faustą, ale wpierw muszę zdobyć złoto na zakup małego gospodarstwa w Grecji.
3. Doprowadzę Caelestis Carnifex przed obliczę sprawiedliwości.

INSTINCTS:

1. Zawsze mam ze sobą narzędzia medyka (+ maszynę, która robi PING :))
2. Nie umiem zerwać kontaktu wzrokowego z Faustą.
3. Wpierw myślę, potem działam.

Dzień 1, 11.00, termy celijskie

Termy

Minął miesiąc od zaginięcia Marka Sewerus, miesiąc od czasu, kiedy Remus wydostał go z handlowej galery należącej do kultu Izydy. Zima w Italii nie była najpiękniejszą porą roku. Wilgotna i błotnista przynajmniej zapewniała niezły zarobek medykowi. Monotonię codziennych obowiązków przerwał Remusowi niewolnik Marka, który zaprosił bohatera do term, gdzie oczekiwał go przyjaciel.

Okazało się, że Marek po raz kolejny ma problemy. Będąc szanowanym adwokatem bronił swego klienta przed sędzią (pretorem) Gajuszem Decjuszem. Ledwie półtorej tygodnia wcześniej Gajusz Decjusz zginął z rąk przerażającego mordercy podającego się za wykonawcę woli bogów – Caelestis Carnifexa (Niebiańskiego Mordercy). Plebs, ale i wielu patrycjuszy uważało, że Carnifex faktycznie jest wyraziciele woli boskiej. Przy ciele sędziego znaleziono kartusz, na którym zapisano, iż Gajusz ginie za przyjmowanie łapówek. Teraz Marek obawiał się, że wszyscy pomyślą, że to on dał tę łapówkę (wszak sprawę wygrał na krótko przed śmiercią pretora). W takiej sytuacji będzie mógł tylko pomarzyć o późniejszym awansie na stanowisko pretora.

Punktem zaczepienia w śledztwie miała być wdowa Claudia Decja, do której Marek już wysłał niewolnika z prośbą o przyjęcie Remusa gościnę.

Dzień 1, 12.00, karczmy rzymskie

Wpierw jednak Remus zdecydował się odwiedzić swego informatora, znanego i lubianego grassatora (gangstera) Maximusa Parszywego. Etruska odnalazł już w drugiej tawernie i poprosił o pomoc w zdobyciu na ulicy informacji o Carnifeksie. Maximus wzdragał się (te przesądy!), ale ostatecznie zgodził się pomóc, ale za wygórowaną cenę. Kilka sestercji plus dwie solidne amfory dobrego wina.

Pół dnia aż do wieczora Remus spędził, łażąc po Rzymie i próbując załatwić w miarę tanio (niskie Resources :() wino, a i tak jedyne co kupił to fatalnego cienkusza, który umieścił w amforze pod dobrym winie i wręczył Maximusowi. Jako że już było późno, wrócił do domu.

Dzień 2, 8.00, tawerna „pod Trytonem”

Maximus czekał na Remusa, a jakże. Wściekły, solidnie obity i opuchnięty na twarzy. Łypał wściekle podbitym okiem. Okazało się, że oberwał właśnie za to wino, które próbował komuś dać jako prezent. Szczęśliwie Remusowi udało się go udobruchać. Od Maximusa dowiedział się kilku przydatnych informacji m.in.:

– Krótko przed Gajuszem Decjuszem zginął Serwiusz Hortensjusz, kwestor, przyjaciel Gajusza oraz być może wspólnik w interesach. Również zabił go Caelestis Carnifex.

– Być może do śmierci Gajusza przyczynił się niejaki Marek Lucyliusz, pomniejszy poeta, który ułożył paszkwil na pretora, w którym oskarżył go o branie łapówek. Co ciekawe Lucyliusz też zginął, choć Maximus nie wiedział, z czyjej ręki. Pismak nie został jeszcze pochowany.

Sica - zakrzywiony miecz gladiatora-Traka

Dzień 2, 14.00, willa Decjuszów

Klaudia Decja zdecydowanie nienajlepiej radziła sobie ze śmiercią męża. Choć przyjęła Remusa w swoim domu i zgodziła się porozmawiać, wydawała się nieobecna, a jej twarz wyrażała głęboki smutek. Kobieta przekazała Remusowi kartusz, który znaleziono przy Gajuszu. Opisała także, gdzie zginął pretor (w ogrodzie), tam też Remus znalazł w trawie niewielki sztylet, być może zgubiony przez mordercę (wysłannicy bogów raczej nie gubią zwykłych noży z drewnianą okładziną?) Klaudia poinformowała też Remusa, ze jej mąż przyjaźnił się z Serwiuszem Hortensjuszem. Dużo ciekawych informacji dały oględziny zwłok Gajusza. Otóż na ciele pretora znajdowały się rany cięte zadane zakrzywionym mieczem trackim (tzw. sica), bronią typową dla gladiatorów! (btw, to był świetny test Anatomy FoRKowanych skillem Knives)

Sama rozmowa sprawiła, że wdowa kompletnie się rozkleiła i nie dała się uspokoić. W konsekwencji Remus nie był w stanie wynegocjować polecenia w rodzie Hortensjuszów.

Dzień 2, 21.00, dom Litoriusów

Remus sporo czasu spędził u Klaudii, toteż po wizycie zdecydował wrócić się do domu. Tam dokładniej obejrzał zdobyte dowody:

– nóż – całkiem zwyczajny, z brązu, z drewnianymi okładzinami, nic co mogłoby należeć do patrycjusza;

– kartusz – słowa wyroku oskarżające Gajusza o łapówkarstwo zapisane było równym i starannym pismem, jednak cokolwiek niepewnym, jakby piszący doskonale opanował łacinę (dobór słów i składnia na to wskazywała), ale rzadko pisał własnoręcznie. Czyżby mordercą był ktoś wysoko urodzony? A może mordercą jest gladiator (ew. były gladiator), ale zleceniodawcą patrycjusz? Sam pergamin był zleżały, pachnący stęchlizną i wilgocią, jakby długo leżał w piwnicy, ale atrament na nim nie był rozlany, czyli wysuszono go pierwej.

Po lewej tracki gladiator

To się już staje tradycją, że Remus dzień rozpoczyna od spotkania w nędznej karczmie w Awentynie z Maximusem Parszywym. Tym razem sprawa była poważniejsza. Swego czasu Remus raz jeden zajmował się rannymi gladiatorami po igrzyskach. Pracował wtedy dla Septimusa Atiusa Ibericusa – lanisty prowadzącego jedną z mniej ważnych szkół gladiatorskich. Teraz próbował się z nim spotkać, by dowiedzieć się czegoś więcej o gladiatorach Trakach (Thraex) walczących na arenie. Może Ibericus będzie też coś wiedzieć o igrzyskach zorganizowanych przez Serwiusza i Gajusza?

Plan był dobry, ale wykonanie gorsze. Maximus co prawda (przebłagany doskonałym winem z Hiszpanii) zdecydował się ruszyć swoich ludzi, ale to nie na wiele pomogło. Remus szwendał się cały dzień po Rzymie, rozpytując o Ibericusa i ostatecznie zdołał zorganizować spotkanie na następny dzień. Straconego czasu jednak nie dało się nadrobić, w dodatku dzielny detektyw nie był w stanie odwiedzić domu Lucyliusza, którego tego dnia właśnie miano chować.

Dzień 4, 8.00, świątynia Westy

Kilka dni bez widoku ukochanej to zbyt wiele nawet dla takiego cynika jak Remus Litorius. Rankiem udał się na Kapitol, gdzie udało mu się spotkać ukochaną westalkę. Fausta, piękna jak zawsze, przebywała w bibliotece, zajmując się pismami zleconymi przez flamena Jowisza, podejrzliwego starca, którego Remus minął wchodząc do świątyni. Rozmowa kochanków dość szybko zboczyła na temat śledztwa. Remus wygadał się, że tropi Carnifexa. Westalka, słysząc to, pobladła i poprosiła Remusa, by ten natychmiast porzucił śledztwo, by nie przeszkadzał bogom w czynieniu swej woli. Remus zdecydował się okłamać Faustę

[przeciwstawny test, Falsehood Remusa – po wszelkich modyfikacjach 7 kostek vs Persuasion Fausy – 3kostki. Efekt? 2 sukcesy Remusa vs 3 sukcesy Fausty! Dopiero wydanie Arthy pomogło i Remus dobił do trzech sukcesów, a że był „obrońcą” w teście, to zwyciężył]

Fausta uwierzyła ukochanemu. Mało tego zgodziła się sprawdzić, co flamen Jowisza przepisuje ze starych traktatów prawnych, które dla niego znajduje Fausta. Remus, nie wiedzieć czemu, zawierzył intuicji. Coś mu nie pasowało w zachowani flamena, nagłym zainteresowaniu prawem etc.

Dzień 4, 13.00, willa Hortensjuszów

W willi podjął Remusa brat zabitego Serwiusza – Quintus. Nie był zbyt uprzejmy i zbyt chętny do pomocy. Wydawało się, że wini Marka Sewerusa o śmierć brata. Remus zdołał jednak dowiedzieć się od niego, że Gajusz nie tylko przyjaźnił się z Serwiuszem, ale nawet zorganizowali wspólnie igrzyska gladiatorskie. Wynajeli do tego ludus Witruwiusza, szkołę, w której kształcono gladiatorów w stylu italskim (Samnitów) i trackim. Wszystko zaczynało się powoli łączyć.

Dzień 4, 20.00, ludus Septimusa Atiusa Ibericusa

Ibericus doskonale pamiętał Remusa, był mu też przychylny, toteż chętnie porozmawiał na temat morderstw, Carnifexa (choć początkowo się wzdragał – przesądy) oraz szkoły Witruwiusza. Co prawda niewiele wiedział, ale zaoferował swą pomoc w zorganizowaniu spotkania z Witruwiuszem.

Ale to już na następnej sesji.

UWAGI:

1. Sesja trwała 2,5 h, przez Skype.

2. Tym razem prawie całe śledztwo oparłem na Circles (jak najszybciej trzeba podnieść, 2 to bardzo mało!), ale po raz kolejny okłamałem niemal wszystkich NPCów. Remus to cynik i drań, ale słodki.

3. Brakuje fajtera, chyba Remus kupi sobie niewolnika, ex-gladiatora:).

Advertisements

komentarzy 7

  1. strasznie coś mi to przypomina ( pewien film z lat 90 )

  2. Uzupełnię nieco zapis. Analiza pisma udała się na tyle, że Remus będzie potrafił porównać styl pisma i rozpoznać autora, jeśli tylko zdobędzie inną jego próbkę pisma. To również dlatego Remus prosił Fabię o tabliczkę flamena.

    Pustelnik, jestem ciekawa jaki film ci to przypomina? To moja domowa produkcja, zresztą w reakcji na belief o Carnifexie, ale wolałabym w takim razie porównać i jeśli trzeba zmodyfikować plan, żeby nie było za łatwo wszystko zgadnąć 😉

  3. A właśnie, dzięki. Zapomniałem o tym, że chodzi też o charakter pisma flamena a nie tylko treść.

  4. mówię ze jest podobny. a film to wiek zdrady

  5. A tak, to dobrze ci się kojarzy – zainspirowała mnie właśnie seria Lindsey Davis o Falco 🙂 A już myślałam że mówisz o Siedem 🙂

  6. bardzo fajny film bardzo ni sie poddał

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s