Wypalając Rzym odc. 5 – Kornelia i Remus

MG: 3Jane

Gracze:

Kornelia Julia (Midmad) – młoda wdowa z rodu patrycjuszów, którą rodzina próbuje za wszelką cenę wydać ponownie za mąż, wygadana, zdecydowana, owładnięta żądzą wyjaśnienia, kto stał za morderstwem jej małżonka.

Remus Litorius (Ja) – młody, ambitny medyk, zakochany w westalce Fauście. W imię tej miłości zabił już mężczyznę, który groził, iż wyda fakt romansu stosownym władzom. Obecnie domorosły prywatny detektyw.

Dzień 7. 20.00, dom Korneliuszów


Nadszedł wieczór, podczas którego Remus miał wprowadzić swój mroczny plan w życie. W pięknej willi Korneliuszów miało odbyć się przyjęcie, na które zaproszony był także ojciec Remusa. Obaj przybyli punktualnie.

Na miejscu dość szybko okazało się, że przyjęcie będzie prawdziwą katastrofą. Remus próbował dodać do wina szwagra Fausty sprokurowaną truciznę, by wypełnić swe zobowiązanie wobec flamena. Pech jednak chciał, że służba dostrzegła dziwne zachowanie medyka. Ten, nie chcąc by wydało się, co planuje, wylał puchar z zatrutym winem.

To jednak nie koniec. Okazało się, że całe przyjęcie ma na celu zeswatanie młodej wdowy Kornelii Julii oraz Remusa, za czym stał jego ojciec oraz rodzice kobiety. Kornelia straciła niedawno swojego męża, zamordowanego w niejasnych okolicznościach. Sama w sobie była miłą dziewczyną, jednak Remus już miał ukochaną, choć z wiadomych względów raczej się nią nie chwalił przed innymi. Szczęśliwie Remus zdołał się porozumieć (rozmowa w pięknie przystrojonym atrium willi) z Kornelią. Wspólnie zdecydowali, ze będą grali komedię przed rodzicami, udając, ze mają się ku sobie. Ponadto Kornelia, wiedząc z jakiegoś źródła, że Remus bawi się w detektywa, poprosiła go o pomoc w rozwikłaniu tajemnicy śmierci jej męża. Medyk zgodził się pomóc, lecz w zamian chciał, by dziewczyna, mająca wtyki u możnych, załatwiła mu dostęp do flamena. Pozornie, by skurwielowi-Carnifexowi podać jakiś specyfik, który go osłabi i da więcej czasu na znalezienie dowodów jego winy. Tak naprawdę jednak zamierzał otruć bydlaka.

Dzień 7/8, dom Remusa, niespokojna noc

Po powrocie Remus położył się spać. Nocą przyśnił mu się niepokojący sen. Oto dziwny mężczyzna rozpytywał go o różne sprawy związane z Carnifexem. Z jakiegoś powodu Remus doskonale wiedział, że jest to nie kto inny a sam Jowisz, który przybrał dość kpiarską postać. Sen urwał się nagle, a medyk przebudził się, ciężko oddychając.

Dzień 8. 10.00, tawerna pod Trytonem

Rankiem medyk ruszył na miasto. Tym razem nie zamierzał samemu tworzyć trucizny, lecz kupić ją za pośrednictwem Maximusa. Miała być zabójcza, bezwonna i bez smaku. I w miarę możliwości zadać jak największe cierpienia Carnifexowi. Kornela (poproszona o przybycie) także zjawiła się w tawernie wraz ze swoimi trzema ochroniarzami. Na całe szczęście dla Remusa, któy znów miał pecha spotkać kogoś, kto nie bardzo go lubił. Tym razem wyzwoleńca, który kilka dni wcześniej towarzyszył podczas bijatyki (w tej samej tawernie:)) Witruwiuszowi. Nim Remus zebrał solidne manto, mięśniaki Kornelii zdołali wkroczyć do akcji.

Po obiciu wyzwoleńca Remus przeszukuje biedaka i zabiera mu co cenniejsze rzeczy. Kornelia patrzy zszokowana.

Remus: Kornelio, nie patrz tak na mnie. Sama rozumiesz – „Lekarze bez granic”.

Remus zdołał spotkać się z Maximusem i zakupić truciznę, jednak Kornelia zrozumiała, że za jej pośrednictwem medyk próbował otruć flamena i po dość nieprzyjemnej rozmowie współpraca pomiędzy Remusem a Kornelią skończyła się szybciej niż zaczęła. Przynajmniej na razie.

Dzień 8. 14.00, dom Marcusa Severusa

Niestety, nie pozostało nic innego (po fiasku rozmów z Kornelią), jak znaleźć wsparcie finansowe u znajomych. Remus spotkał się z Marcusem, którego przekonał, że nie będzie mieć już problemów z tytułu kontaktów z zamordowanym przez Carnifexa (za grzech korupcji) Gajuszem Decjuszem. Wdzięczny Marek nie tylko podziękował Remusowi, ale i nagrodził go solidną sakiewką złota.

Remus zmaga się jak zwykle z brakiem pieniędzy.

Remus: Droga Kornelio, muszę przyznać, że mam problemy finansowe i potrzebuję twego wsparcia.

Kornelia [czule poklepując Remusa po dłoni]: Masz moje wsparcie.

W tym czasie Kornelia kontynuowała swoje śledztwo, dowiadując się, że za morderstwem jej męża stał nie kto inny jak Pollio – szpetny gladiator i narzędzie mordu w rękach Carnifexa.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s