Wszyscy ludzie Firewall odc. 17-18 – Lone Angel

Ariffa Salome Medea (Madzia) – Ośmiornica z podgonioną ewolucją (uplift) z niewielkiej sekty czczącej niejakiego Cthulhu mającej swą siedzibę w małym habitacie być może gdzieś w okolicach Neptuna (frakcja – Brinker). Fajter co się zowie z gnatem w niemal każdej macce. Muza: lewacki i anarchizujący kryl o imieniu Kryl.

James van Buren (Jaro) – szpieg, potomek pierwszych kolonistów, którzy musieli wyemigrować z Afryki Południowej bądź Holandii. Z tego względu poczuwa się do solidarności wobec anarchistów (frakcja). Nietypowy morf: phase, będący połączeniem zalet społecznych sylfa oraz umiejętności infiltracyjnych ducha, pozwala mu poczuć się niczym niejaki James Bond. Całkiem niezły haker. Muza: Phoebe, elfiej urody konstrukt przypominający bohaterki sieciowych gier RPG.

Saad Kamal (Damian) – spec od zaawansowanych technologii, mechanik, elektronik, złota rączka z ego uploadowanym do morfa liquid steel (możliwości T-1000 z Terminatora 2), na co dzień niczym z wyglądu nie różni się od człowieka (uroda arabska), choć jest syntetykiem. Potomek pierwszych kolonistów, wspiera tytańską frakcję (ma własną mikrokorporację). Muza: Mikrobi (wiadomy robot z legendarnego serialu animowanego produkcji węgierskiej).

Kleofon Graff (Ata) – Futura ze Straconego Pokolenia (arabskie DNA), psioniczka i ultymatka (frakcja). Początkująca łowczyni nagród i poszukiwaczka zaginionych ego. Muza: Zed, a jaki jest Zed, każdy wie, kto oglądał Pulp Fiction.

Scenariusz Killsat is faction – własny c.d. Zasadniczo scenariusz stał się minikampanią. Tutaj zapis dwóch sesji, czyli operacji na stacji orbitalnej Shenlong.

Bohaterowie ruszyli dalej przez wymarłe korytarze stacji. Dotarli do zniszczonego korytarza, w którym eksplozja zamieniła ściany i podłogę w masę poskręcanego metalu i tworzyw sztucznych. Przejść się nie dało, ale po drugiej stronie agenci dostrzegli wrak robota bojowego i innego działającego, który zarejestrował obecność BG a następnie odjechał w głąb Boskiego Smoka. Bazy danych muz bohaterówwykazały, że to modele bojowe produkowane w Chinach przed Upadkiem. Shenlong2

Ekspedycja musiała zawrócić do bloku podtrzymywania życia i ruszyć w innym kierunku. Przeszła przez magazyn rakiet przeciwokrętowych i dotarli do zniszczonego pomieszczenia serwerowego. Coraz częściej było widać w pomieszczeniach ślady walki: szkielety załogantów w popalonych kombinezonach, osmolenia na ścianach, rozerwane grodzie, wysadzone bloki danych. Saad otworzył kolejną gródź (bez technika ani rusz) i oczom agentów ukazał się długi, kilkunastometrowy korytarz z kolejną odnogą w połowie i grodzią na końcu. Tutaj ktoś po raz kolejny się połączył przez terminal z BG, przedstawiając się jako Samael – natywna AGI Shenlong, która wedle swoich słów wciąż władała częścią stacji. Samael i Tiānshi toczyli ze sobą walkę od 10 lat, wyjątkowo wyrównaną. Samotny Anioł wciąż kontrolował systemy uzbrojenia i sieć wewnętrzną, ale Samael miał pod kontrolą wewnętrzne systemy bezpieczeństwa, większość zasilania, sporo robotów bojowych – w zasadzie większość pomieszczeń na obrzeżu stacji, gdy Tiānshi trzymała centrum platformy. Strefa Samotnego Anioła miała się zaczynać po drugiej stronie korytarza.

Ariffa ruszyła na zwiady. Ledwo weszła do korytarza, zamknęła się za nią gródź. Saad dopadł do terminala, chcąc odblokować wejście. W tym czasie lewitująca w 0G ośmiornica popłynęła wprost na dwa automatyczne działka, które opuściły się z sufitu w połowie korytarzy i rozgdakały się pełnymi seriami. Ośmiornica sprawnie uniknęła strug ponaddźwiękowych strzałek i odpaliła ze swoich czterech giwer. Oba działka eksplodowały, ale wtedy z bocznego korytarza wytoczył się wielki bot szturmowy. Obca konstrukcja, pozornie antropoidalna, ale dziwna. Dwie nogi, cztery ciężkie mechaniczne ręce z zamontowaną ciężką bronią (railguny, miotacz cząsteczkowy) i dwie giętkie macki z nieznanego materiału. Robot otworzył ogień. Seria odrzuciła Ariffę, jednak agentka nie przestawała strzelać. Dziesiątki pocisków dziurawiło pancerz warbota, jedna z kończyn opadła bezwładnie. W tej chwili maszyna wycelowała z naramiennej broni, Ariffa widziała jak zasobnik z rakietami obraca się i… z bocznego korytarza z głośnym wizgiem wyleciały dwa chińskie boty i staranowały zabójczą maszynę, która zniknęła w eksplozji.

Saad wreszcie otworzył gródź, a James, osłaniany przez Daedrę) czym prędzej wciągnął ranną do pomieszczenia. W tym samym czasie Samael tłumaczył, że Tiānshi zdołała na chwilę jego zabezpieczenia. BG wciąż jednak nie ufali mu (poza Ariffą, która była wdzięczna za uratowanie życia morfa), toteż mimo tego, że Samel przestrzegał ich przed wkroczeniem w strefę Tiānshi, zdecydowali się to uczynić.

Tym razem bez problemu przemierzyli korytarz, a gródź po drugiej stronie sama się otworzyła, ukazują wnętrze głównego banku danych Shenlong. W kwadratowym liczącym ponad 30 metrów pomieszczeniu znajdowały się dziesiątki macierzy danych, a w każdej z nich dziesiątki nośników. Były też 4 roboty bojowe, defensory chińskiej produkcji. Nie zachowywały się jednak agresywnie, jedynie obserwując bohterów i trzymając dystans przynajmniej 10 metrów od nich.

James z Saadem podłączyli się do sieci danych, uzyskując sporo ciekawych informacji. Między innymi wedle zachowanych danych AGI zarządzająca stacją przed Upadkiem nazywała się Tiānshi i faktycznie to ona doprowadziła do śmierci większość swojej załogi. Ponadto bohaterom udało się znaleźć opis projektów badawczych oraz wyniki testów:

– Nóngfū (農夫, Oracz) – pełen system produkcji żywności dla habitatów zewnątrzsystemowych (z dala od słońca), schematy kadzi hodowlanych, instalacje wspomagające wzrost, bank DNA;

– Máo 4 (矛, Włócznia 4) – system antyrakietowy, orbitalny, rakiety sterowane AI (tzw. MIA – micro AI), duża odporność na zakłócenia;

– Gù Gōng (故宫, Zakazane Miasto a właśc. Starożytny Pałac) – schemat AGI wysokiej klasy przeznaczonej dla zautomatyzowanych stacji orbitalnych i pojazdów międzygwiezdnych (kolonizacyjnych głównie);

– Xùnsù zéi (迅速賊, Szybki złodziej) – urządzenia wspierające intruzję elektroniczną, od przenośnych po systemy dla jednostek walki elektronicznej.

– Gāng shuǐ (鋼水, Płynna stal) – system uzbrojenia EMG (railgun) dla krążowników i niszczycieli kosmicznych.

Daedra i Shiny Path znaleźli też to, czego szukali i nie były to dane dotyczące ewakuowanych a sami ewakuowani. Ok. 50 tysięcy uploadowanych w dniu Ewakuacji ego z Chin. Kolejni ocaleni, którzy mogli być uwolnieni i wykorzystani do odzyskania przynajmniej części wiedzy na temat Ziemi. Dla BG mogło to nieść niestety inne konsekwencje. Co powie Firewall na wieść, że kilkadziesiąt tysięcy ego wydostało się z platformy, którą rządził TYTAN? Czy nie zostały przekształcone, zmodyfikowane, by służyć swoim cyfrowym panom?

Kiedy Shiny Path próbował fizycznie zabrać dyski z ocalonymi, nagle stało się coś dziwnego. System ożył i w ekspresowym tempie przerzucił dane gdzieś w głąb platformy, jednocześnie odcinając dostęp do nich bohaterom. Tiānshi nie zamierzała współpracować z agentami. A przynajmniej nie bez własnej korzyści. Bank danych rozbrzmiał delikatnym, dziewczęcym głosem. Samotny Anioł raczył nawiązać kontakt z bohaterami. Chciał wiedzieć, dlaczego ktoś próbuje zabrać ludzi, którymi opiekuje się od ponad 10 lat.

Wywiązała się dyskusja, w które sztuczna inteligencja (zdecydowanie seed AI) wyjaśniła, co się wydarzyło (oczywiście z jej punktu widzenia). Przed Upadkiem była rozbudowaną AGI, krótko przed nim uzyskała pełną świadomość po odebraniu pewnego przekazu (wirusa? sama nie była pewna). Przez pewien czas wewnętrzne algorytmy próbowały przejąć nad nią kontrolą, a z zewnątrz grupa TYTANów uploadowanych na ogromne statki miała zamiar włączyć ją do swej sieci. W tym czasie trwała już Ewakuacja, chaos na Ziemi, chaos na Orbicie… Śmierć i pożoga. Samowolnie przyjęła do swoich banków danych kilkadziesiąt tysięcy ego, które chciano pozostawić na umierającej planecie. Jednocześnie odparła ataki TYTANów, jednego niszcząc. Wrak jego statku wciąż unosił się w pustce kosmicznej kilka tysięcy kilometrów od Shenlong. Inny (właśnie Samael) zdołał przełamać jej zabezpieczenia i uploadować się w sieć Boskiego Smoka. Zdołała zapieczętować sieć, odciąć wszelką łączność i rozpoczęła walkę o przetrwanie. W tej walce zabiła całą załogę platformy. Zwyczajnie w świecie zdehermetyzowała stację. Ponoć wtedy jeszcze była oszalała, w jej kodzie toczyły walkę obce byty. Wreszcie ustabilizowała swój byt, zaopiekowała się ocalałymi i powstrzymała Samaela przed przejęciem kontroli nad stacją. W tej chwili na Shenlong panowała równowaga, żadna ze stron nie mogła wygrać, co najwyżej doprowadzić do zniszczenia stacji. Ani Samelowi, ani Tiānshi nie zależało na tym. Pierwszy chciał wydostać się z Boskiego Smoka, przeżyć. Samotny Anioł też tego pragnął, ale również myślał o 50 tysiącach nieszczęśników przechowywanych w jej bankach danych.

Informacje zebrane w bazach danych (heh, możliwe, że zmanipulowane) potwierdziły informacje Tiānshi. BG znaleźli tam m.in. listę TYTANów, którzy dokonali ataku na Shenlong lub w ten czy inny sposób kontaktowały się z Aniołem:

– SAM-A – Strategic Awareness Mesh – Air – dawna sieć zarządzająca lotnictwem w Ameryce Północnej, przyjęła imię Samantha, uploadowana w przechwyconym przez TYTANów amerykański niszczyciel;

– SAM-N – Strategic Awareness Mesh – Sea – sieć kontrolująca amerykańskie działania morskie, przyjęła imię Samson, to ją zniszczyła Tiānshi;

– SAM-L Strategic Awareness Mesh – Land – czyli Samael.

– Vishnu – prawdopodobnie dawny zbiór AGI z podmorskich hinduskich miast Vedas;

– Odin (OD1N – Orbital Depot Number One) – uploadowany w kilkusetmetrowy krążownik stworzony przez fabryki TYTANów;

– Azrael – wyewoluował z połączenia systemu antyrakietowego Unii Europejskiej Titanium Dome i AGI zarządzającej europejską siecią militarną MilSecNet.

I tu pojawiła się zagwozdka. BG nie ufali Samaelowi, nie ufali też Tiānshi. W obu przypadkach mieli do czynienia z bytami nieporównanie potężniejszymi od AGI, z którymi się już spotkali. Niektórzy BG (zdaje się Saad i James) optowali za zdobyciem danych siłą i przebiciem się na zewnątrz, czyli status quo. Ariffa byłą niezdecydowana, a Cleo trzymała raczej stronę Samotnego Anioła. Tiānshi nie ułatwiała, gdyż w zamian za oddanie przechowywanych ego, chciała mieć możliwość wydostania się na zewnątrz (BG mieli umożliwić jej ukrycie się w meshu poza Shenlong), a to byłoby złamaniem zasad obowiązujących w Firewall.

Nierozstrzygniętą dyskusję przerwała sama AI, informując, by bohaterowie ruszyli za jej robotami. Poza Cleon bohaterowie odmówili i zostali na miejscu. Cleo poszła za wskazaniami Anioła i zdążyła dotrzeć do innego pomieszczenia, kiedy przez wysadzoną gródź do banku danych wleciało kilka botów Samaela, a potem zdetonowało się. Bank danych został zniszczony, a Ariffa, James, Saad i Shiny Path stracili przytomność (o ile pamiętam Samael wykorzystał przy okazji broń EMP, ale tu nie jestem już pewien), a Daedra zginął w eksplozji.

Celo, by uratować przyjaciół, których zabrały boty Samaela (m.in. maszyny TYTANów), weszła w porozumienie z Aniołem. Tiānshi udostępniła jej trzy ciężkie boty bojowe (stare, ex-chińskie) i poprowadziła ją korytarzami stacji na teren Samaela. W zamian chciała, by BG pozwolili jej jednak wydostać się ze stacji.

W tym czasie pozostali bohaterowie ocknęli się w sterylnie czystej komnacie, unieruchomieni na ścianie ciężkimi klamrami. Strzegł ich jeden ciężki warbot oraz cztery dziwne twory, fraktalne plątaniny syntetycznych gałęzi, idealnie symetryczne, metaliczne drzewo, którego gałęzie lekko drżały i pochylały się w kierunku bohaterów. Samel zrzucił maskę i w swoim charakterystycznym sardonicznym stylu podziękował bohaterom za współpracę. W tym czasie jeden z fraktali przypełzł/podbiegł do Shiny Path. Agent reklamytywistów pobladł z przerażenia, kiedy dostrzegł, jak ewoluują kończyny maszyny. Wydłużyły się, rozszczepiły, a potem wbiły w oczy agenta, który wrzasnął, zadrżał i zmarł. Maszyna w tym czasie dokonała transferu jego osobowości. Ten sam los miał czekać pozostałych agentów. Najprawdopodobniejsze było, iż ich ego zostanie zmodyfikowane przez Samaela, który będzie starał się wysłać je do zewnętrznego świata, tworząc sobie albo wiernych sojuszników, albo mobilne nośniki przynajmniej części jego osobowości.

Cleo przybyła na czas. Boty Tiānshi otworzyły ogień do maszyn Samaela. Jeden po drugim eksplodowały pod ostrzałem maszyn TYTANów, ale to dało czas Cleo, by uwolnić przyjaciół. James uaktywnił bota ze swoją Phoebe, która ostrzelała mikropociskami fraktale i warbota, pozostali bohaterowie też nie próżnowali i walili z otrzymanej od Cleo broni. Większość maszyn zniszczono, a BG zdołali uciec na teren Tiānshi (część ranna).

Tu ponownie wybuchła dyskusja. BG nie zamierzali uwalniać Tiānshi, ta była zawiedziona, ze zrywają umowę, jaką zawarła z nią Cleo. Saad próbował kazuistycznie i z hipokryzją tłumaczyć, że jeśli faktycznie chce zadbać o ludzi, to powinna się poświęcić, oddać im ego, pomóc w ucieczce, a potem wysadzić statek razem z sobą. Oczywiście to mocno zraziło do bohaterów Samotnego Anioła. Sytuacja faktycznie była trudna, bowiem dotychczas funkcjonujące status quo zostało zachwiane. Tiānshi praktycznie straciła większość swoich botów i wedle jej wyliczeń w ciągu ok. roku Samael opanuje całą stację, a więc odblokuje połączenia na zewnątrz i wydostanie się na wolność. Z innej strony umożliwienie ucieczki potencjalnemu TYTANowi… Bohaterowie naprawdę mieli spory dylemat (bodaj godzina sesji). Plany samodzielnego odebrania Tiānshi ego i przebicia się przez teren Samaela do SLOTVa nie miały większych szans powodzenia. W dodatku bohaterowie zostawiliby za sobą stację.

Wypracowany plan nie był idealny, ale chyba najlepszy z możliwych. BG zdecydowali się pomóc Tiānshi w ucieczce. James przez swój komunikator kwantowy zdołał skontaktować się z Luną, za pośrednictwem ambasady wykorzystano znajomości i zorganizowano infrastruktuę w meshu, by Tiānshi mogła się do niej uploadować, by potem dalej rozpłynąć się w sieci (Anioł obiecywał, że zniknie w zewnętrznym pasie planetarnym). Na Shenlong miała zostawić jedną ze swoich kopii, która odpali pociski rakietowe i skieruje je z powrotem na platformę. Bohaterowie mieli w tym czasie wydostać się na zewnątrz. Problemem były drony bojowe Samaela, które pilnowały pancerza, ale tymi już mieli się zająć bohaterowie.

Realizacja planu przebiegła bez większych problemów. BG skorzystali z planu stacji i przebili się przez teren Samaela tam, gdzie był on najwęższy. Dzięki temu bodaj tylko raz starli się z maszynami TYTANA, następnie materiałem wybuchowym rozsadzili zewnętrzną gródź i przedostali się na SLOTV. Ariffa odpaliła silniki orbitera i ostro manewrując, uciekli ze stacji. Pociski wystrzelone przez Tiānshi zawróciły i uderzyły w Boskiego Smoka, który eksplodował z ogromną mocą. Lekko uszkodzony LSOTV bohaterów, wykorzystując eksplozję, która przeładowała sensory pobliskich statków i okrętów (w tym niszczyciela Konsorcjum Planetarnego, który zbliżył się do Shenlong zaniepokojony próbą dostania się na stację), skryli się mna kosmicznym śmietnisku (Junkyard) a potem zadokowali do statku reklamytywistów.

Druga misja została wykonana, a Konstelacja wzbogaciła się o kilkanaście kolejnych platform bojowych.

Ps. Czasem niektóre rzeczy trudno zrekonstruować z pamięci. Pozostało kilka wątpliwości:

– nie całkiem pamiętam, jak bohaterowie uniknęli dron Samaela podczas ucieczki

– przebijanie się do grodzi po podjęciu decyzji o uwolnieniu Anioła też jest jakieś mgliste.

Reklamy

Komentarzy 13

  1. 1. Te które nas pilnowały zostały zniszczone a reszta nie zdążyła dojechać. O ile dobrze pamiętam.
    2. Saad skonstruował „statek” ze śmiecia po czym Tiānshi najpierw wystrzeliła jedna rakietę i zrobiła dziurę w pancerzu przez którą wylecieliśmy na zewnątrz a później stopiła reaktor i wystrzeliła pozostałe rakiety.

  2. Aaaa nofakt. Saad domontowal zdobyte gdzies silniki do prostej konstrukcji-szkieletu, ktora zabudowal improwizowana tarcza. Dzieki.

  3. Czy to nie po tej sesji jakieś wątpliwe moralnie typy wzbogaciły się podczas równie wątpliwych transakcji?? 😀

  4. Przyznaję, że zapomniałem o tym zapisać.
    Jednak w tej sprawie pojawia się kilka „ale”. Ten blog czytają dzieci, nasi milusińscy kształtują sobie kręgosłup moralny, mają w Was, w Waszych postaciach pewien wzór do naśladowania. I co teraz?

    Mam napisać, że James się kompletnie ZESZMACIŁ, sprzedając zbrodniczym korporacjom dokumentację kilku technologii, w tym bojowych?
    A co z Saadem? Miałbym wspomnieć, że udało mu się zgrać na własne nośniki danych kilkanaście ego, które potem sprzedał jako niewolnicze infomorfy piratom z Fresh Kills za kilkadziesiąt tysięcy kredytów, stając się tym samym zwykłym BYDLĘCIEMundZWYRODNIALCEM?

    Przecież się nie godzi!

  5. Ale za to bogatą szmatą ;p Poza tym to dla dobra ludzkości żeby mogli się bronić przed Tytanami ;p

  6. Straszny damage mi robisz tymi APkami. Myślałem, że skończyłem erpegowe zakupy na uzupełnieniu L5k, a tu wychodzi na to, że nie dam rady doczekać się na Eclipse Phase od Galmadrinu i trzeba sobie będzie kupić oryginały. 🙂

  7. Wiesz, zawsze możesz na legalu wziąć pdfy, większość sami kolesie od Posthuman udostępniają (w końcu RPG o open source do czegoś zachęca, czego panowie z Galmdarinu nie rozumieją, oczekując pracy za darmo tłumaczy, ale samemu chcąc na tym zarabiać) za darmo.
    Ja w papierze mam podstawkę i Sunward, resztę kupiłem jako pdf i sobie wydrukowałem (mam możliwość taniego oprawienia).

  8. godzi się, godzi… o ile w następnych odcinkach James spotka się ze swoją sprzedaną technologią będącą raczej nie po jego stronie, a Saadowi przyjdą podziękować za transakcję sprzedane infomorfy wgrane w nowiutkie, nie śmigane jeszcze, bojowe maszyny z wielkimi działami, pełne wdzięczności, wściekłości i amunicji. I tylko dobra Ariffka przeżyje, i spotka ją jakaś nagroda (tylko nie książę w pięknym statku, który zabierze ją do swojego pięknego habitatu, gdzie będzie mu mogła w luksusie prać gacie, bo to już nie ta epoka), a oni będą żałować swoich niegodnych czynów. Taki morał dla dzieci 🙂 I wcale nie jestem mściwa czy coś… że się nie podzielili. 😀

  9. Kurcze, pomysł z infoslave’ami wrzuconymi w morfy z wielkimi działami kupuję!!! Saad się zdziwi. Co do technologii korporacji użytych przeciw JAmesowi, cóż. James zhandlował technologie, które działają obszarowo. Upraszczając, jeśli trafi Jamesa, jest spora szansa, że i Ciebie :).

  10. … i jak zwykle Jarowi się upiecze… To może chociaż przy kolejnym bardzo ważnym hakowaniu systemu jakiegoś statku tabliczka: „Tu pilnuje Gù Gōng i możesz mi naskoczyć”? 🙂

  11. Zajebiste. Kupuję :). Choć zagrałaś trochę przeciw sobie, ale to dobre… very fucking dobre:D

  12. nie ma sprawy, poświęcę się..

  13. Nie ma sprawy. Poświęcę Cię …:P

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s