„Greed is Good” czyli ciągle do przodu. 1/2

 

A good death is it’s own reward.

– Colonel Nathan Hardy

12 Greed is Good

Wystąpili:

Marco Derano – Kuba – solos. Twardy gość, jak to solosi.

David B. Lishkov – Karol – śliski korp. Ambitny, łakomy na karierę, oszczędnie gospodarujący moralnymi zagraniami.

Maria Cardinalle (Maria Santana Vilalobos De La Hoya Vera Cruz Cardinalle) – Marcin – solo. Szanowną panią Marię mogliśmy już poznać czytając jej opowieści afrykańskie.

 

Kiedy już było po wszystkim, kiedy wszystko się skończyło, a właściwie, kiedy dowiedziałam się jak się to wszystko skończyło zdałam sobie sprawę ze są rzeczy, których nie pojmę i nie zrozumiem. Może jestem na to za prosta? Ale chyba to dobrze, bo może bym wtedy skończyła tak jak skończyła się ta historia.

Czytaj dalej

Reklamy

Gambit Harringtona czyli Johnny Chroń Królową! część 2

Część pierwsza Gambitu TUTAJ.

Marcin pisząc raport wiernie trzyma się kwiecistego stylu ghostwritera, od którego aż bolą zęby podczas czytania. A ja myślałem że „50 Twarzy Greya” jest trudne do czytania… No ale sorry, taka mamy konwencję.

skanowanie0001

Występują:

Aeria Gloris (Grzegorz): miła, spokojna dziewczyna. Ma silne poczucie obowiązku, broni słabszych, pracowała w policji. Charakter praworządny dobry. Troszkę podobna do Motoko ale zdecydowanie daleko jej do pełnej cyborgizacji. Właściwie, to Aeria ma niewiele wszczepów i zgodnie mechaniką CP 2020 jest słabą postacią.

Johnny Harrington (Marcin): całkowite przeciwieństwo Aerii. Wielkie chłopisko zadrutowane po zęby najnowszą i najdroższą elektroniką, chodząca śmierć. Marcin najwyższy wylosowany współczynnik dał na Empatię. Nie, nie dlatego, żeby dla odmiany zagrać wrażliwca. Tylko po to, żeby móc wrzucić w siebie jak najwięcej wszczepów zanim Empatia spadnie mu do poziomu, przy którym MG przejmuje postać. Oprócz niebotycznie wysokich statów wzmocnionych precyzyjnie dobranymi wszczepami na też niewiarygodne szczęście w rzutach kośćmi. Charakter chaotyczny neutralny.

Czytaj dalej

Gambit Harringtona czyli Johnny Chroń Królową! część 1

Drzewo wolności trzeba podlewać

krwią patriotów i tyranów

– Johnny Harrington

Gambit Harringtona.

Czyli, Johnny Chroń Królową

Autoryzowana fabularyzacja relacji Johnnego Harringtona i Aerii Gloris z ich bliskiego spotkania z Brytyjską Monarchią.

Przedmowa Johnnego Harringtona.

Witajcie moi drodzy, mięsni czytelnicy. Przy okazji relacji Marii Cardinalle „Upadek Korporacji SUS” w Solo of Fortune obiecałem opowiedzieć Wam jak to, razem z Aerią Gloris, pomogłem przywrócić brytyjską monarchię na jej prawowite miejsce w historii. Oto obiecana relacja. Pozwoliłem sobie skorzystać z usług Ghost Writera, bo sam, czego nie wstydzę się przyznać, nie jestem najlepszym pisarzem. Niezłym, to fakt, ale nie oszukujmy się jest to akurat ten jedyny fach w którym są lepsi ode mnie. I to bardzo.

Cybernetics_by_La_SaGnE

Ale pokora jest oznaką wielkości człowieka. Kiedy skończył swoją robotę, zafundowałem mu betonowe kalosze i wykąpałem w Zatoce Coronado. Na jego szczęście szybko sobie przypomniałem że, skoro i tak wszystko ma się ukazać drukiem, jego eliminacja jako potencjalnego świadka jest raczej niezbyt produktywna, żeby nie powiedzieć bezcelowa. Wyłowiłem biedaka i przekonałem go że to taki Śmigus Dyngus, i zagroziłem likwidacją jego rodziny i wszystkich o podobnym nazwisku. Być może będę go potrzebował by w końcu opowiedzieć wam o moim pierwszym spotkaniu z piękną panną Gloris i wyrównanym pojedynku ze śmigłowcem szturmowym. Ale to może następnym razem.

Zapraszam i polecam.

Johnny Harrington Czytaj dalej

Upadek Korporacji SUS 2/2

4.

Klasztor jak klasztor. Widziało się jeden to widziało się wszystkie. Biały, ceglany budynek z namiastką dzwonnicy i drewnianą przybudówką robiącą za szpital. Zbudowali go na wzgórzu i otaczały go jakieś poletka i zagrody dla kóz czy innych owiec albo krów.

Całością kierował katolicki księżulek i starzejąca się siostrzyczka. Natomiast asortyment uzupełniała cała gromada starych i młodych, chorych i wyglądających na zdrowych, ale nierzadko niezbyt mile pachnących ludzi.

Pogadaliśmy z księżulkiem i rozejrzeliśmy się po przybytku. Dowiedzieliśmy się, że okolicę terroryzuje stary lew zabójca. Obiecaliśmy się nim zająć. Po lekkim posiłku wyruszyliśmy na zwiad po okolicy. Czytaj dalej

Upadek Korporacji SUS 1/2

„What do we say to the god of death?”

„Not today…”

                 Syrio Forrel and Arya Stark

Wprowadzenie

Dzisiaj w menu stary raport z przygody (trzech sesji) do Cyberpunka, które odbyły się kilka lat temu, gdy mieszkałem – i pogrywałem w rpg – w Warszawie. Z perspektywy Mistrza Gry, który wtedy prowadził, chciałem Cię czytelniku ostrzec, że jest bardzo tendencyjny, przekłamuje obraz przygody a ponadto jest rasistowski i bardzo seksistowski. He, he.

Oprócz trójki bohaterów graczy (Marii – czytać z hiszpańska Mariji, Johniego i Toshiro) przewija się w nim także nazwisko Aerii Gloris. To z kolei moja postać, gdyż graliśmy zmieniając się przy mistrzowaniu – gdy ktoś był MG, to jego postać szła na urlop albo robiła za tło fabularne.

Przygodę zaplanowałem nietypowo – chciałem wyrwać drużynę z ich Night City, trochę dlatego, że nie miałem przeczytanych k10+5 dodatków do CP 2020 i bałem się, że narobię wtop fabularnych w dobrze przecież opisanym świecie, a trochę dlatego, że byłem ciekawy, jak sobie poradzą w Afryce (Afryka – dziwny kraj!) bez swoich kochanych smartowanych giwer i innych kluczowych osiągnięć postępu cywilizacyjnego.

Czytaj dalej