Conan BRP odc. 60 – W paszczy Rekinów

Sekcja żeńska:

Aegea (Madzia) – argosańska piratka już we własnej galerze korsarskiej „Twoja Stara”. Pragnie zemścić się na kupcach shemickich, którzy zatopili jej pierwszy okręt.  Piracka proweniencja nie przeszkadza jej być jednym z najlepszych strzelców Hyborii.

Rhodd (Damian) – bossoński traper, niezrównany mistrz ściągania na siebie wszelkich nieszczęść. Od pewnego czasu w wersji żeńskiej, wielkocycatej.

Sekcja karków:

Publius Maximus (Jaro) – aquiloński weteran legionu, setnik ciężkiej piechoty z Gunderlandu i mistrz rydwanu. zdyscyplinowany i zawzięty. Milkliwy („kurwa, Jaro!!! Walnij przemówienie, masz wysokie skille!!!” „Ale co mam powiedzieć?”)

Korgoth (Maro) – barbarzyńca cymmeryjski, setnik aquilońskiej armii i gladiator, góra mięśni zakończona mieczem dwuręcznym. Zapijaczona, wredna menda:).

Sekcja zamieszania:

Hanno Rasmusson (Grzegorz) – medyk z odległej Hyperborei. Wysoki jak tyka, nieźle zbudowany i kompletnie nienawykły do walki.

Pictland sesja 60Pani kapitan z resztą swych chwatów powróciła na „Twoją Starą”, pozostali herosi zdecydowali się wedrzeć na szczyt wieży. Po oczyszczeniu gruzowiska ukazała się im oczom komnata i spiralne schody prowadzące w górę. Herosi od razu pognali na samą górę. Wszak wciąż nie było wiadome, kim jest niewidzialny zabójcą i kiedy znów zaatakuje.

Czytaj dalej

Serdeczne życzenia

Po prostu.

Dobrych i bezstresowych świąt, smacznej tradycyjnej kolacji, pod choinką podręczników rpg, kostek, planszóweczek… Przyzwoitego roku 2014, pełnego niezapomnianych (w pozytywny sposób) spotkań z przyjaciółmi przy kartach postaci, nad planszami z żetonami i figurkami, przy dobrych filmach.

Dla wszystkich zaglądających z życzliwością do Lisiej Nory.

lisek i smok

Kroniki Vaasy – rozdział drugi

Dla przypomnienia, rozdział I można znaleźć tutaj

 

Rozdział II

…w którym czarno na białym stoi, że każde działanie ma swoje konsekwencje,

a im jest ono głupsze, tym konsekwencje są bardziej dotkliwe.

 

Niestety to nie jednorożce, ale beznadziejność sytuacji doprowadziła nas do Palischuka – sporego miasta na północno-wschodnim krańcu Vaasy. Miasto, jak miasto. Niska, drewniana zabudowa, mieszkańcy nastawieni do przyjezdnych pokojowo, a gwardziści uprzejmi, aczkolwiek operatywni, o czym mogliśmy przekonać się na własnej skórze.

Dungeons and Dragons 726

Do dziś żałuję, że nie było z nami Ivkisha. Krasnolud, wymigując się jakimiś ważnymi sprawami rodzinnymi, opuścił nasze towarzystwo i pognał, co kuc wyskoczy w swoje rodzinne strony. Jak się później okazało, rozstanie to było brzemienne w skutkach. Ale wracajmy do Palischuka. Karczmy tanie, dziwki brudne, złodzieje w miarę sprytni, a system wczesnego ostrzegania przed kłopotami, zorganizowany przez rajców miejskich, nader sprawny.

Czytaj dalej

PŚŻnMT 05 Morskie Opowieści: Repozesja

Występują:

Hum: Adalbert – Żołnierz Okrętowy
Piotrek: Siegfried – Bosman (awansik jak ta lala)
Romek: Yawandir – Wędrowny Czarodziej

1

…Gdzieś na końcu korytarza

Bosman zgwałcił marynarza

Czy go zgwałcił czy nie zgwałcił

Odbyt mu zniekształcił…

Jak zapewne pamiętacie nasi przyjaciele wielkodusznie zgodzili się udzielić wsparcia logistycznego w planowanym odbiciu nadrzecznego fortu. Ruszyli zatem do Barona wysłuchać szczegółów planu ułożonego przez nadwornych strategów.

Plan był zaiste diaboliczny, rzekłbym nawet godny samego Napoleona. Z uwagi na poziom jego skomplikowania nie sposób przedstawić go w formie pisemnej dlatego pozwoliłem sobie na załączenie szkicu taktycznego:

2

Generalnie zadaniem naszych bohaterów miało być dostarczenie części wojska na tyły fortu i zaskakujący atak podczas dywersji głównych sił rycerstwa od frontu.

Czytaj dalej

Zagraj to jeszcze raz, Jaskier (by Domel).

Play it, Sam. Play „As Time Goes By.”

                                         (Ilsa Lund)

czyli króciutka recenzja „Sezonu Burz” pióra Andrzeja Sapkowskiego.

            Czytając deklaracje kolegi Błażeja o planowanym terminie zakończenia lektury „Sezonu Burz”, jak i prośby Mola o recenzję powieści, doszedłem do wniosku, że osobiście podzielę się z Wami swoją opinią o najnowszej książce Sapkowskiego. Nie wiem tylko, czy jestem odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu. Dlaczego? Dlatego, że już raz, pośrednio przez Sapkowskiego, mało co życia nie straciłem, gdy Gucio i Marcellus rzucili się mi do gardła, po tym, jak ośmieliłem się stwierdzić, iż ekranizacja opowiadań o wiedźminie jest przeciętna, ale dobrze, że w ogóle powstała. Postanowiłem jednak zaryzykować, więc „let’s go”.

Komiks Wiedzmin 01

            Nie ukrywam, że siadając do lektury miałem mieszane uczucia. Z jednej strony cieszyłem się, że Sapkowski zdecydował się na napisanie kolejnej książki traktującej o wiedźminie, z drugiej zaś, zastanawiałem się, czy sensowne było „odgrzewanie kotleta”, skoro ów „kotlet” pozostaje zimny jak trup od ponad 10 lat. Dodatkowo pokrzepiła mnie opinia Błażeja o „miodności” nowego dzieła pana Andrzeja. Zdecydowałem się jednak odłożyć na bok wszelkie wątpliwości oraz uprzedzenia i zagłębiłem się w lekturze. I zaczęły się schody… Niby wiedźmin, niby styl znany z poprzednich książek Sapkowskiego, niby poniekąd wartka i pełna zwrotów akcja, ale coś mi zgrzytało. Zgrzyt ten przypominał odgłos, jaki wydaje zleżały papier torturowany przez mocno stępione pióro.

Czytaj dalej

Wszyscy ludzie Firewall odc. 26 – Ucieczka

Ariffa Salome Medea (Madzia) – Niegdyś ośmiornica z podgonioną ewolucją (uplift) z niewielkiej sekty, czczącej niejakiego Cthulhu, mającej swą siedzibę w małym habitacie gdzieś w okolicach Neptuna (frakcja – Brinker). Fajter co się zowie z gnatem w niemal każdej macce. Obecnie upgrade’owana furia, w dodatku facet, w dodatku o aryjskim wyglądzie. Muza: lewacki i anarchizujący kryl o imieniu Kryl.

James van Buren (Jaro) – szpieg, potomek pierwszych kolonistów, którzy musieli wyemigrować z Afryki Południowej bądź Holandii. Z tego względu poczuwa się do solidarności wobec anarchistów (frakcja). Nietypowy morf: phase, będący połączeniem zalet społecznych sylfa oraz umiejętności infiltracyjnych ducha, pozwala mu poczuć się niczym niejaki James Bond. Całkiem niezły haker. Muza: Phoebe, elfiej urody konstrukt przypominający bohaterki sieciowych gier RPG.

Saad Kamal (Damian) – spec od zaawansowanych technologii, mechanik, elektronik, złota rączka z ego uploadowanym do morfa liquid steel (możliwości T-1000 z Terminatora 2), na co dzień niczym z wyglądu nie różni się od człowieka (uroda arabska), choć jest syntetykiem. Po utracie morfa wrócił do otrzymanego niegdyś remade’a, łysego, atletycznego o wielkiej głowie. Potomek pierwszych kolonistów, wspiera tytańską frakcję (ma własną mikrokorporację). Muza: Mikrobi (wiadomy robot z legendarnego serialu animowanego produkcji węgierskiej).

Scenariusz Killsat is faction – własny c.d. – wciąż na wypalonej Ziemi, pośród ruin Colorado Springs. Nadszedł czas Ucieczki!

SED_wall_1920x1200

Czytaj dalej

Conan BRP odc. 59 – Zatopione miasto

Sekcja żeńska:

Aegea (Madzia) – argosańska piratka już we własnej galerze korsarskiej „Twoja Stara”. Pragnie zemścić się na kupcach shemickich, którzy zatopili jej pierwszy okręt.  Piracka proweniencja nie przeszkadza jej być jednym z najlepszych strzelców Hyborii.

Rhodd (Damian) – bossoński traper, niezrównany mistrz ściągania na siebie wszelkich nieszczęść. Od pewnego czasu w wersji żeńskiej, wielkocycatej.

Sekcja karków:

Publius Maximus (Jaro) – aquiloński weteran legionu, setnik ciężkiej piechoty z Gunderlandu i mistrz rydwanu. zdyscyplinowany i zawzięty. Milkliwy („kurwa, Jaro!!! Walnij przemówienie, masz wysokie skille!!!” „Ale co mam powiedzieć?”)

Korgoth (Maro) – barbarzyńca cymmeryjski, setnik aquilońskiej armii i gladiator, góra mięśni zakończona mieczem dwuręcznym. Zapijaczona, wredna menda:).

Sekcja zamieszania:

Hanno Rasmusson (Grzegorz) – medyk z odległej Hyperborei. Wysoki jak tyka, nieźle zbudowany i kompletnie nienawykły do walki.

Plany co do znalezionego wraku.

Rhodd: Może ten statek zaadoptujemy?

Korgoth: Twoi starzy cię adoptowali!

US-BRITAIN-HISTORY-SHIPWRECKPopołudnie, zachodzące słońce kładło promienie na spokojnych falach oceanu. Czarna, budząca grozę galera piracka „Twoja Stara” kołysała się lekko na wodzie, dwie szalupy wyładowane chwacką załogą obwiesiów, hultajów i rzezimieszków odbiły od burty i ruszyły w kierunku wraku kupieckiej galery, na której znajdowali się już herosi. W panującym skwarze piraci uzbrojeni w topory i siekiery przystąpili do demontażu ścian nadbudówki. Przez wyrąbane otwory wdarło się światło słoneczne, przepłaszając topielców. Po godzinie ciężkiej pracy można było sprawdzić, co znajdowało się w na wpół zalanej kapitańskiej kajucie. Rzecz jasna nie znaleziono żadnego dziennika, o tym nawet nie było mowy, natomiast oględziny odkrytych trupów (widać nie wszyscy stali się topielcami) wskazały, ze załoganci byli głównie Argosańczykami, być może Aquilończykami lub innymi Hyborejczykami z centralnych królestw. Co ciekawe na ekwipunku, skrzyniach etc. znajdowały się znaki Kompanii Westermarckijskiej. Pytanie, co tak daleko od Westermarcku porabiali kupcy z pogranicza?

Czytaj dalej