Gambit Harringtona czyli Johnny Chroń Królową! część 2

Część pierwsza Gambitu TUTAJ.

Marcin pisząc raport wiernie trzyma się kwiecistego stylu ghostwritera, od którego aż bolą zęby podczas czytania. A ja myślałem że „50 Twarzy Greya” jest trudne do czytania… No ale sorry, taka mamy konwencję.

skanowanie0001

Występują:

Aeria Gloris (Grzegorz): miła, spokojna dziewczyna. Ma silne poczucie obowiązku, broni słabszych, pracowała w policji. Charakter praworządny dobry. Troszkę podobna do Motoko ale zdecydowanie daleko jej do pełnej cyborgizacji. Właściwie, to Aeria ma niewiele wszczepów i zgodnie mechaniką CP 2020 jest słabą postacią.

Johnny Harrington (Marcin): całkowite przeciwieństwo Aerii. Wielkie chłopisko zadrutowane po zęby najnowszą i najdroższą elektroniką, chodząca śmierć. Marcin najwyższy wylosowany współczynnik dał na Empatię. Nie, nie dlatego, żeby dla odmiany zagrać wrażliwca. Tylko po to, żeby móc wrzucić w siebie jak najwięcej wszczepów zanim Empatia spadnie mu do poziomu, przy którym MG przejmuje postać. Oprócz niebotycznie wysokich statów wzmocnionych precyzyjnie dobranymi wszczepami na też niewiarygodne szczęście w rzutach kośćmi. Charakter chaotyczny neutralny.

Czytaj dalej

Gambit Harringtona czyli Johnny Chroń Królową! część 1

Drzewo wolności trzeba podlewać

krwią patriotów i tyranów

– Johnny Harrington

Gambit Harringtona.

Czyli, Johnny Chroń Królową

Autoryzowana fabularyzacja relacji Johnnego Harringtona i Aerii Gloris z ich bliskiego spotkania z Brytyjską Monarchią.

Przedmowa Johnnego Harringtona.

Witajcie moi drodzy, mięsni czytelnicy. Przy okazji relacji Marii Cardinalle „Upadek Korporacji SUS” w Solo of Fortune obiecałem opowiedzieć Wam jak to, razem z Aerią Gloris, pomogłem przywrócić brytyjską monarchię na jej prawowite miejsce w historii. Oto obiecana relacja. Pozwoliłem sobie skorzystać z usług Ghost Writera, bo sam, czego nie wstydzę się przyznać, nie jestem najlepszym pisarzem. Niezłym, to fakt, ale nie oszukujmy się jest to akurat ten jedyny fach w którym są lepsi ode mnie. I to bardzo.

Cybernetics_by_La_SaGnE

Ale pokora jest oznaką wielkości człowieka. Kiedy skończył swoją robotę, zafundowałem mu betonowe kalosze i wykąpałem w Zatoce Coronado. Na jego szczęście szybko sobie przypomniałem że, skoro i tak wszystko ma się ukazać drukiem, jego eliminacja jako potencjalnego świadka jest raczej niezbyt produktywna, żeby nie powiedzieć bezcelowa. Wyłowiłem biedaka i przekonałem go że to taki Śmigus Dyngus, i zagroziłem likwidacją jego rodziny i wszystkich o podobnym nazwisku. Być może będę go potrzebował by w końcu opowiedzieć wam o moim pierwszym spotkaniu z piękną panną Gloris i wyrównanym pojedynku ze śmigłowcem szturmowym. Ale to może następnym razem.

Zapraszam i polecam.

Johnny Harrington Czytaj dalej